Szpital Wojewódzki w Suwałkach uruchomi laboratorium do testów na koronawirusa. Będzie to trzecia taka placówka w województwie. Pieniądze na ten cel przekazał prywatny przedsiębiorca. Suwalskie laboratorium jednak nie powstanie szybko.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Obecnie w Podlaskiem funkcjonują dwa laboratoria do badania próbek na obecność koronawirusa. Oba w stolicy województwa – w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej oraz na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku.

Koronawirus. Najnowsze dane o zakażonych w Polsce [MAPY]

Ale nie z dnia na dzień

Kolejne takie laboratorium ma powstać w suwalskim Szpitalu Wojewódzkim im. dr. Ludwika Rydygiera. Dyrektor tego szpitala Adam Szałanda w rozmowie z „Wyborczą” poinformował, że chęć wsparcia kwotą 200 tys. zł szpitala zgłosił jeden z prywatnych przedsiębiorców z Suwałk.

- Wstępnie myślałem, by za te pieniądze zakupić respiratory, ale doszliśmy w szpitalu do wniosku, że bardziej będzie potrzebny analizator do testów na koronawirusa. Zamierzamy stworzyć odpowiednią pracownię w ramach naszego Zakładu Mikrobiologii - wyjaśnia.

Dyrektor Szałanda zapowiada, że prace adaptacyjne pomieszczenia, w którym laboratorium ma powstać, ruszą lada dzień, najpewniej zaraz po Świętach Wielkanocnych. Podkreśla:

- Sprzęt mamy już zarezerwowany i wysyłamy zamówienia. Z naszych rozmów z amerykańskim dostawcą wynika, że będziemy na ten analizator czekali około dwóch miesięcy. Potem przed uruchomieniem laboratorium dojdzie jeszcze czas na przeszkolenie personelu i dostawy testów, na które ręce położyła armia amerykańska. Mam nadzieję jednak, że da się to w miarę szybko załatwić, choć na pewno nie natychmiast. Tak więc na pewno tego laboratorium nie odpalimy z dnia na dzień.

Przygotowania do pracy izolatoriów

Obecnie suwalski szpital czeka na wyniki próbek na obecność koronawirusa przesyłanych do laboratoriów w Białymstoku - średnio około doby. Na walkę z koronawirusem otrzymał 1,1 mln zł. Około 700 tys. zł pochodzi z podlaskiego urzędu marszałkowskiego, od wojewody podlaskiego oraz od władz Suwałk. Pozostałe 400 tysięcy to pieniądze od firm prywatnych.

Na razie także personel suwalskiego szpitala przygotowuje się do tworzenia izolatoriów, gdzie pacjenci będą przebywać w okresie rozpoznawania czy są zakażeni koronawirusem lub leczenia bezobjawowego. Taką rolę mają pełnić odpowiednio przystosowane pokoje w hotelach, hostelach czy innych podobnych typu ośrodkach wskazanych przez wojewodę. Na Suwalszczyźnie potrzebnych będzie - według wstępnych szacunków - około 50 takich miejsc.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem