Podlascy policjanci codziennie sprawdzają, jak mieszkańcy województwa przestrzegają obowiązkowej, nałożonej na nich kwarantanny. Nie za bardzo im to wychodzi.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Statystyki związane z epidemią koronawirusa to 766 przypadków zachorowań w kraju. Wczoraj w szpitalu w Tychach zmarł ósmy zakażony pacjent. By zahamować pandemię, kolejne kraje wprowadzają ograniczenia i nakłaniają swoich obywateli do pozostania w domach.

Lekarze i pielęgniarki błagają o pomoc. Coraz więcej z nich jest zakażonych koronawirusem

Pewne kategorie osób kierowane są przez służby sanitarne na domową kwarantannę. W województwie podlaskim w tej chwili (stan na poniedziałkowy wieczór, 23 marca) jest siedem przypadków potwierdzonych koronawirusa, 14 osób jest hospitalizowanych, 1740 – objętych kwarantanną, a 493 – nadzorem epidemiologicznym.

Koronawirus. Siódmy potwierdzony przypadek zakażenia w Podlaskiem

I właśnie te blisko 2 tys. osób w 14-dniowej kwarantannie domowej sprawdzają podlascy policjanci. Okazało się, że dwóch osób nie było w domach.

Jedna osoba z powiatu białostockiego wyszła na dwór na papierosa. Może to być najdroższy papieros w jej życiu, bo zaostrzona w dobie epidemii kara za nieprzestrzeganie kwarantanny wynosi aż 30 tys. zł.

Druga osoba, z powiatu monieckiego, przekazała informację, że wyjechała z Polski. Policjanci w sprawie naruszeń kwarantanny prowadzą czynności wyjaśniające.

Takich przypadków policjanci notują średnio kilka na dobę. Za każdym razem o naruszeniu obowiązku kwarantanny policja powiadamia służby sanitarne. Za jej nieprzestrzeganie grozi kara administracyjna w wysokości 30 tys. zł. Postępowanie wyjaśniające prowadzą też policjanci, których zadaniem jest też ustalenie zakresu odpowiedzialności danej osoby. Przyłapani delikwenci muszą się liczyć z tym, że zostaną wyciągnięte konsekwencje prawne – mogą być im postawione zarzuty. Jeśli okaże się, że taka osoba jest zakażona koronawirusem, może odpowiadać za przestępstwo: w tym przypadku szerzenia choroby zakaźnej. A za to grozi nawet 8 lat więzienia.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem