Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po naszej sobotniej (14 marca) publikacji o tym, że za niewytłumaczalną i budzącą obawy uznali m.in. mieszkańcy i samorządowcy Łomży decyzję o wpisaniu przez ministra zdrowia szpitala wojewódzkiego tego miasta na listę placówek, które w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa mają być przekształcone w jednoprofilowe (jednoimienne) szpitale zakaźne, otrzymaliśmy z Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego obszerne wyjaśnienia.

Decyzja po dogłębnej analizie

W oświadczeniu PUW przywołano wypowiedź Agaty Dyszkiewicz, zastępczyni dyrektora Podlaskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Stwierdziła: – Decyzja była poprzedzona bardzo rozległą analizą zasobów naszych szpitali oraz analizą ryzyka bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców województwa podlaskiego.

W oświadczeniu już oficjalnie poinformowano, że „jednoimienne szpitale zakaźne będą zajmować się tylko osobami podejrzanymi o zakażenie koronawirusem”.

Zapowiedziano: „Narodowy Fundusz Zdrowia zapłaci za pozostawanie w gotowości takich placówek. Przekształcenie szpitala usprawni przede wszystkim proces diagnozowania, hospitalizowania i leczenia osób zakażonych. Cały proces odbywa się zgodnie ze ściśle określonymi procedurami sanitarno-medycznymi – począwszy od zgłoszenia do sanepidu, poprzez transport do szpitala, aż po hospitalizację po to, aby możliwie jak najbardziej zabezpieczyć otoczenie i samego pacjenta”.

Dalej podlaski NFZ donosi: „Szpital w Łomży to jedyny w województwie podlaskim szpital III stopnia w ramach podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej, zapewniający kompleksową opiekę pacjentom z woj. podlaskiego oraz województwa mazowieckiego. Świadczenia w szpitalu udzielane są przez wysoko wykwalifikowaną kadrę medyczną, szerokie grono lekarzy specjalistów oraz lekarzy w trakcie specjalizacji. Łącznie w szpitalu pracuje 494 lekarzy różnych specjalności oraz 695 pielęgniarek i położnych. Podmiot zapewnia kompleksową opiekę w ramach leczenia szpitalnego, zarówno jeżeli chodzi o leczenie zachowawcze, leczenie zabiegowe, diagnostykę obrazową, ale przede wszystkim udziela świadczeń ratujących życie, zarówno w ramach szpitalnego oddziału ratunkowego, jak i zakresów specjalistycznych”.

I wyliczono, czym szpital się zajmuje.

Z Łomży do Grajewa czy Ostrołęki

Agata Dyszkiewicz wyjaśnia: – Pacjent koronawirusowy to nie tylko pacjent chory zakaźnie; to także pacjent urazowy, pacjent z udarem mózgu, kobieta w ciąży. Po to, by uniknąć modelu włoskiego, musimy zagwarantować leczenie zachowawcze oraz zabiegowe w jednym miejscu, zapewniającym jak najszerszy wachlarz świadczeń. Transportowanie pacjenta z koronawirusem ze szpitala zakaźnego bez bloku operacyjnego i OIT do kolejnego szpitala nie zapobiega bynajmniej rozprzestrzenieniu wirusa”.

NFZ uzasadnia: „Wyłączenie szpitala podyktowane było przede wszystkim koniecznością zabezpieczenia kompleksowej opieki dla pacjenta u którego potwierdzono koronawirusa SARS-Cov-2 wywołującego chorobę o nazwie COVID-19, a jednocześnie jest pacjentem, który potrzebuje intensywnej opieki kardiologicznej, neurologicznej czy nefrologicznej”.

I kontynuuje: „Ponieważ choroba dotyka w takim samym stopniu mężczyzn, jak i kobiety, istotne jest, żeby placówka zdolna była również do przyjęcia kobiety w ciąży i posiadała zaplecze neonatologiczne (III poziom referencyjny w zakresie neonatologii). Zabezpieczenie pacjentów z powiatu łomżyńskiego i miasta Łomża”.

Koronawirus. Izbie przyjęć szpitala zakaźnego grozi zamknięcie. Laboratorium w Białymstoku potrzebne na cito

Pada zapewnienie: „Pacjenci z miasta Łomża, jak i powiatu łomżyńskiego nie pozostaną bez opieki. Najbliżej położone placówki – szpitale, w których mogą być hospitalizowani pacjenci: Szpital Powiatowy w Zambrowie – 26 km (20 min), Szpital Ogólny w Kolnie – 35 km (30 min), Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Ostrołęce – 38 km (35 min). Najistotniejsze miejsca zaopatrzenia pacjentów niedotkniętych chorobą COVID-19 to przede wszystkim szpitalne oddziały ratunkowe w Zambrowie, Grajewie, Białymstoku”.

W USK musi być ciągłość

NFZ, a za nim PUW konstatuje: „Szpital Wojewódzki w Łomży wskazany został do zabezpieczenia pacjentów, u których potwierdzono koronawirusa SARS-Cov-2 wywołującego chorobę o nazwie COVID-19 z uwzględnieniem występujących lub mogących wystąpić chorób współistniejących: kardiologicznych, neurologicznych, ginekologicznych, chorób płuc czy nefrologicznych. Placówka posiada niezbędny potencjał do przyjęcia kobiety w ciąży i zabezpieczenia intensywnej opieki dla noworodka. Opieką otoczeni zostaną także pacjenci z chorobami nerek czy niewydolnością oddechową. Placówka jest w stanie, dzięki wykwalifikowanej kadrze oraz różnorodności zakontraktowanych zakresów, zapewnić pełną opiekę każdemu pacjentowi. Jednocześnie należy pamiętać o świadczeniach monopolistycznych na terenie województwa podlaskiego realizowanych przez USK w Białymstoku, jak: neurochirurgia, chirurgia naczyń, kardiochirurgia, transplantologia, których ciągłość udzielania musi być zachowana dla bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców województwa podlaskiego".

Tymczasem w łomżyńskim szpitalu pacjenci wypisywani są do domów. Ci, którzy mogą być wypisani. Ewakuowanych będzie w sumie około 100 chorych. Będą  przewożeni innych do szpitali w województwie podlaskim.

W sobotę w Łomży zaczął działać Wojewódzki Sztab Zarządzania Kryzysowego, który koordynuje wszystkie działania związane z przygotowaniem do funkcjonowania tej placówki w warunkach specjalnych.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.