Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego. Wprowadzamy pełne kontrole na wszystkich polskich granicach - mówi premier Mateusz Morawiecki, rozpoczynając w piątek (13 marca) wieczorem konferencję prasową w Warszawie.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński precyzuje: - O północy w nocy z soboty (14 marca) na niedzielę (15 marca) wejdą w życie nowe, daleko idące zmiany w zakresie przekraczania przez obywateli, a zwłaszcza przez cudzoziemców, granic naszego państwa. Dzisiaj zostaną opublikowane dwa rozporządzenia. Pierwsze dotyczy przywrócenia pełnych kontroli na wszystkich granicach naszego państwa, drugie wprowadza znaczące ograniczenia, jeżeli chodzi o możliwość przekroczenia granic przez cudzoziemców.

Raport o pandemii. Relacja na żywo

- Polscy obywatele po przekroczeniu granicy zostaną skierowani na 14-dniową kwarantannę. Nie zostaną oni pozostawieni bez pomocy - oznajmił premier Mateusz Morawiecki. - Ze względu na Polaków utrzymamy czartery. Są ludzie, którzy kończą urlopy, są gdzieś na feriach, w związku z tym muszą wrócić do kraju. Każdy z nich zostanie poddany osobnym procedurom.

Jak zaznaczył Morawiecki: - Granice pozostają otwarte dla przepływu towarów. Nie ma obaw, żeby zabrakło żywności, Polska jest jednym z największych producentów żywności. Mamy bardzo duże nadwyżki i widać, że zupełnie niepotrzebna była panika dotycząca sklepów i wykupywania towarów w krótkim czasie.

Koronawirus. Ograniczenie zgromadzeń

Rząd wprowadza zakaz zgromadzeń w grupach powyżej 50 osób. Dotyczy to również związków wyznaniowych i kościołów.

- Restrykcje dotyczą zarówno instytucji publicznych, marszów, demonstracji, jak i uroczystości religijnych - mówi premier.

A minister zdrowia Łukasz Szumowski dodaje: - To ostatni moment na zdecydowane działania. Tutaj nie ma czasu na półśrodki. To nie jest czas zabawę.

Ograniczenie dotyczy również galerii handlowych, restauracji, klubów, pubów, barów, kasyn i innych miejsc rozrywki, a więc wszystkich miejsc, gdzie gromadzą się ludzie.

W galeriach handlowych pozostaną otwarte wszystkie sklepy spożywcze, pralnie, apteki, środki higieny osobistej. Wszystkie restauracje mogą jednak świadczyć usługi na wynos, na dowóz. 

Premier Mateusz Morawiecki apeluje: - Wszystkich, a w szczególności dzieci i młodzież, proszę: w najbliższych dniach i tygodniach pozostańcie w domach. Dzieci są nosicielami wirusa, bardzo często przechodzą chorobę w sposób bezobjawowy, ale mogą zarazić dziadków czy rodziców.

Ograniczenia związane z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego będą obowiązywać przez 14 dni, z możliwością przedłużenia. Granice są zamknięte na 10 dni, z możliwością przedłużenia o kolejne 20 dni, a następnie 30 dni.

Ze strony gov.pl

Polacy wracający do Polski odbędą 14-dniową kwarantannę domową

Obywatele, którzy znajdują się obecnie poza Polską, mogą wracać do kraju. Po przekroczeniu granicy każdy z nich zostanie zarejestrowany, a także przebadany. Zostanie również skierowany na obowiązkową 14-dniową kwarantannę domową. 

Wyjątkiem są osoby:

z obszarów przygranicznych, które mieszkają w Polsce, ale pracują na co dzień w kraju sąsiednim,

kierowcy transportu kołowego – np. autobusów i busów.

Nie będą musiały one przebywać kwarantanny. 

Powrót do kraju lotem czarterowym albo transportem kołowym

Do kraju wpuszczone zostaną samoloty czarterowe z Polakami. Obywatele będą mogli wrócić do Polski także transportem kołowym, czyli samochodami osobowymi, busami i autokarami. Natomiast wszystkie międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze i kolejowe zostaną zawieszone.

Krajowe połączenia lotnicze i kolejowe działają nadal.

Nie wszyscy obcokrajowcy objęci zakazem wjazdu do Polski

Tymczasowy zakaz wjazdu do Polski dotyczy cudzoziemców. Część z nich nadal będzie mogła jednak przyjeżdżać do naszego kraju. Wśród nich są:

małżonkowie obywateli polskich,

dzieci obywateli polskich,

osoby posiadające Kartę Polaka,

osoby posiadające prawo stałego lub czasowego pobytu na terenie RP lub pozwolenie na pracę.

Wojsko nie zamyka ulic i miast 

Ograniczamy napływ obcokrajowców do Polski, ale nie zamykamy miast. Nie ma potrzeby, aby w tym momencie otaczać kordonem sanitarnym żadnej miejscowości – sytuacja tego nie wymaga.

Wspólne działania regionu

Zdecydowaliśmy się jako polski rząd w maksymalnym stopniu ograniczyć przepływ ludzi. To zapobiegnie szybkiemu rozprzestrzenianiu się wirusa. Podobne działania wdrożyły już także kraje grupy Wyszehradzkiej, które ograniczyły drastycznie ruch międzynarodowy. Tylko wspólne i spójne działanie wszystkich regionu zapobiegnie dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.