Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Fakt organizowania przez nacjonalistów kolejnego marszu w Hajnówce (zamieszkałej w większości przez Białorusinów, prawosławnych) skomentował rzecznik MSZ w Mińsku Anatolij Głaz.

Zaniepokojenie stanowiskiem lokalnych władz

Jak już wielokrotnie pisaliśmy, jednym z głównych bohaterów V Hajnowskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych ma być – tak jak w latach poprzednich – Romuald Rajs (ps. „Bury”) odpowiedzialny za zabójstwo na przełomie stycznia i lutego 1946 r. 79 cywilnych mieszkańców Białostocczyzny – Białorusinów, prawosławnych (w tym kobiety i dzieci).

Rzecznik białoruskiego MSZ oświadczył: – Nigdy nie będziemy obojętni wobec prób zbezczeszczenia pamięci naszych rodaków, wychwalania zbrodniarzy wojennych, usprawiedliwiania zabójstw cywilów, palenia wiosek i krwawych rajdów. Innego podejścia tu być nie może.

Apele o zakazanie pochodu nacjonalistów. Bezskuteczne. Przed marszem w Hajnówce

Jak zaznaczał, „niepokój wywołuje stanowisko lokalnych władz”, które postanowiły w tym roku nie zakazać „przeprowadzenia tego prowokacyjnego marszu rzekomo z powodu braku nadziei na osiągnięcie pozytywnego wyniku w polskich realiach” (decyzję taką podjął burmistrz Hajnówki Jerzy Sirak po doświadczeniach z lat poprzednich kiedy jego zakazy były uchylane przez sąd).

Wczoraj Bury, dziś Łupaszko

Rzecznik białoruskiego MSZ odniósł się także do upamiętnienia w Białymstoku majora Szendzielarza (ps. „Łupaszko”). Chodzi o dwa ogromne banery z jego wizerunkiem jakie zawisły na tutejszych blokach z inicjatywy IPN i pod patronatem marszałka podlaskiego Artura Kosickiego (szefa białostockich struktur PiS).

Rzecznik stwierdził: – Co więcej, na domach Białegostoku pojawiły się banery wychwalające drugiego tak zwanego żołnierza wyklętego o przezwisku „Łupaszko”. Znany jest z kryminalnych akcji w 1944 – 1945 latach na wsiach z białoruską i litewską ludnością etniczną. Wczoraj „Bury”, dziś „Łupaszko”, a co będzie jutro, usprawiedliwienie dla ludobójstwa?!

Białystok. Mieszkańcy nie chcą billboardu "Łupaszki" na swoim bloku

Anatolij Głaz dodał, że białoruskie MSZ przyjęło do wiadomości zeszłoroczną oficjalną deklarację Instytutu Pamięci Narodowej o braku zamiaru jeśli, chodzi o ponowne rozpatrzenie wniosków śledczych Instytutu z 2005 r., którzy uznali, że działania Romualda Rajsa noszą znamiona ludobójstwa. Tu rzecznik MSZ w Mińsku użył wobec „Burego” sformułowania: „kierujący bandą”.

Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Stanowisko hajnowskich radnych

Rzecznik MSZ w Mińsku zwrócił także uwagę, że nie mogą pozostać niezauważone przez stronę białoruską przypadki – jako to określił – wandalizmu jakim jest bezczeszczenie pomników żołnierzy – wyzwolicieli radzieckich w celu zniekształcenia pamięci historycznej.

– Żałujemy, że stało się to możliwe tam, gdzie ludzie w pełni doświadczyli na sobie konsekwencji faszyzmu – stwierdził w tym kontekście.

W końcu oświadczył, mając na uwadze całe swoje wystąpienie: – Mamy nadzieję, że polskie władze uwzględnią wskazane stanowisko i wsłuchają się w sprawiedliwy protest lokalnych mieszkańców Hajnówki potępiających wskazaną radykalno-prawicową akcję [marsz – red.].

Oświadczenie rzecznika białoruskiego MSZ zbiegło się z przyjętym w piątek (21 lutego) przez radnych Hajnówki stanowiskiem, w którym „z całą stanowczością” potępili oni zbrodnie dokonane w ramach tzw. rajdu „Burego” po białoruskich, prawosławnych wsiach Białostocczyzny w 1946 r. Obecni na piątkowej sesji jednogłośnie „wyrazili dezaprobatę” dla organizacji tu kolejnego marszu przez nacjonalistów i zaapelowali do parlamentarzystów „o podjęcie inicjatywy ustawodawczej zakazującej organizacji zgromadzeń publicznych promujących nienawiść i zagrażających dobrym relacjom obywateli RP różnych narodowości i wyznań” (radni klubu PiS nie wzięli udziału w sesji).

Treść stanowiska hajnowskich radnych ma być przekazana prezydentowi RP, marszałek Sejmu i marszałkowi Senatu, rzecznikowi praw obywatelskich, podlaskim parlamentarzystom i radnym sejmiku podlaskiego.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.