Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Eurodeputowany i lider Wiosny Robert Biedroń (w PE jest w Grupie Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów) został w mijającym tygodniu przewodniczącym delegacji do spraw relacji z Białorusią Parlamentu Europejskiego. W związku z tym zadaliśmy mu kilka pytań dotyczących relacji UE, w tym Polski, z tym krajem.

Maciej Chołodowski: Co dalej z tzw. wizami zakupowymi dla Białorusinów zniesionymi w styczniu przez PiS?

Robert Biedroń: – Wielu obywateli Białorusi chętnie przyjeżdżało do polskich miast, by zrobić tańsze zakupy. Po zaostrzeniu polityki wizowej przez rządy PiS Białorusinom opłaca się teraz bardziej jechać na zakupy na Litwę lub do Rosji, bo tam na granicy nie ma żadnych ograniczeń. Skutki ponoszą polscy przedsiębiorcy – dla Podlasia są to straty rzędu 800 mln zł rocznie. Polityczną odpowiedzialność za likwidację wiz ponosi MSZ. Przyszły rząd powinien jak najszybciej przywrócić możliwość przygranicznego handlu.

Co z szansami na wejście w końcu umowy o małym ruchu granicznym między Polską a tym krajem?

– Mały ruch graniczny z Białorusią został podpisany, a następnie ratyfikowany w 2010 roku, ale do dziś nie został uruchomiony [Białoruś wciąż nie przesłała Polsce odpowiedniej noty dyplomatycznej – red.]. Strona białoruska obawia się, że graniczna infrastruktura nie jest dostosowana do tak znacznej liczby podróżnych. Obawia się również wywozu waluty z kraju. Liberalizacja polityki wizowej wiąże się jednak także ze zwiększeniem wpływów np. z sektora turystyki. Ruch należy teraz do władz w Mińsku. Jestem otwarty na rozmowę z naszymi białoruskimi partnerami. Strefy bezwizowe na Grodzieńszczyźnie i w obwodzie brzeskim zostały niedawno rozszerzone i wierzę, że uda nam się stopniowo doprowadzić do całkowitego wdrożenia małego ruchu granicznego.

Czy odniosły skutek rezolucje Parlamentu Europejskiego wobec Białorusi odnośnie przestrzegania tam demokracji, w tym zwłaszcza praw człowieka?

– W ostatnich latach zarówno Unia Europejska jak i Stany Zjednoczone, zmniejszyły sankcje wobec Białorusi, starając się poprawić stosunki z władzami w Mińsku. Niestety, władze białoruskie nie zaprzestały używania restrykcyjnych środków wobec dziennikarzy, działaczy opozycyjnych czy obrońców praw człowieka. Co gorsza, białoruski system prawny nadal przewiduje karę śmierci. W odpowiedzi Parlament Europejski przyjął szereg rezolucji krytykujących sytuację na Białorusi, które mają za zadanie spełniać dwie główne funkcje. Po pierwsze, zapewniają wskazówki i wytyczne dla Komisji Europejskiej dotyczące tego, jak współpracować z białoruskimi władzami w wielu obszarach politycznych, takich jak społeczeństwo obywatelskie, prawa człowieka, współpraca techniczna i gospodarcza. Po drugie, wysyłają jasny komunikat do władz Białorusi: kanały komunikacji pozostają otwarte, pod warunkiem że zaobserwujemy postępy w kwestii prawdziwie wolnych wyborów, przestrzegania praw człowieka i zniesienia kary śmierci.

Jakie dalsze działania PE powinien podejmować w tym względzie?

– Stanowisko Delegacji Parlamentu Europejskiego w tym zakresie w dalszym ciągu będzie odzwierciedlało szersze stanowisko Unii wobec Białorusi – tzw. politykę „krytycznego zaangażowania”. Oznacza ona dążenie do poprawy wzajemnych relacji przy równoczesnym nacisku na podjęcie przez Białoruś konkretnych kroków w kierunku przestrzegania podstawowych zasad demokracji i praw człowieka. Obecnie Parlament Europejski nie utrzymuje z Białorusią parlamentarnej współpracy dwustronnej. W latach 2002 – 2015 władze w Mińsku konsekwentnie uniemożliwiały eurodeputowanym wjazd na teren ich kraju. Sytuacja uległa zmianie dopiero w 2015 r., kiedy władze Białorusi wykazały bardziej otwarte podejście wobec UE i Partnerstwa Wschodniego. Coroczne podróże na Białoruś pozostaną istotnym elementem pracy naszej Delegacji. Umożliwiają one dialog z przedstawicielami białoruskiej opozycji, choć niestety nie ma możliwości organizacji oficjalnych spotkań z białoruskimi parlamentarzystami. 17 listopada na Białorusi odbędą się wybory parlamentarne, a za rok – prezydenckie. Mam nadzieję, że stworzy to nowe możliwości do poprawy wzajemnych relacji.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.