Na dłonie - jednorazowe rękawiczki, do rąk - specjalne torby segregujące śmieci i wszyscy poszli w las. Mieszkańcy Nowego Miasta, Kleosina i innych okolic Lasu Turczyńskiego sprzątali w sobotę (21 września) swój zielony teren. Bronią go całym sercem i działaniem przed zakusami wycięcia tysięcy drzew. By stworzyć tu cmentarz, pod topór ma iść blisko 30 hektarów.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ale mieszkańcy walczą dzielnie. Sprzątanie lasu było połączone więc też z piknikiem ekologicznym, na którym niezorientowani jeszcze w tej kwestii mogli dowiedzieć się szczegółów dotyczących pomysłu budowy cmentarza (w lesie zawisł też baner z informacjami, pod hasłem Ratuj las!). Wytrwali sprzątacze mogli też dostać coś słodkiego, wziąć udział w zawodach sprawnościowych, pokazie samoobrony.

Sprzątanie terenów zielonych (zdjęcie ilustracyjne)
Sprzątanie terenów zielonych (zdjęcie ilustracyjne)  Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

To już kolejna akcja, w której mieszkańcy skrzykują się, by bronić lasu przed pomysłem stworzenia kompleksu cmentarzy w miejscu części Lasu Turczyńskiego. W planach jest utworzenie miejsca pod usługi przycmentarne, jak np. zakłady kamieniarskie, kaplica czy krematorium. Dodatkowo przez las miałaby być przeprowadzona droga dojazdowa o szerokości... 20 metrów prowadząca do Klepacz. Mieszkańcy zebrali już ponad 7000 podpisów online na stronie internetowej, a także grubo ponad 1000 podpisów w formie papierowej. Działają na Facebooku, uruchomili w internecie stronę Ratuj Las

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

I chodzą od drzwi do drzwi – przez magistrat w Białymstoku, urząd w Choroszczy, nadleśnictwo Dojlidy, resort środowiska... Odbijają się tylko od najważniejszych drzwi – arcybiskupa Wojdy, który jest wnioskodawcą, by w tym miejscu stworzyć cmentarz. Mieszkańcy chcą przedstawić metropolicie swój punkt widzenia i argumenty przemawiające za ochroną Lasu Turczyńskiego. Na razie ich starania okazały się bezskuteczne.

Już przed dekadą na pomysł zlokalizowania tu cmentarza wpadł prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Odpuścił po protestach. Wtedy też ówczesny minister środowiska nie zgodził się na zmiany w studium gminy Choroszcz (cmentarz miałby powstać na terenie należącym do Choroszczy właśnie). Sprawa budowy upadła. Teraz jednak z podobnym pomysłem występuje białostocka kuria.

– W chwili obecnej trwają prace nad tym samym studium, które było w opracowaniu 10 lat temu w Gminie Choroszcz. Wykonano wstępny plan zagospodarowania dla tego terenu. Kompleks cmentarzy ma zostać zlokalizowany na działce uznanej za Las Ochronny decyzją Ministra Środowiska dnia 31 stycznia 2017 i objętej szczególną ochroną – podnoszą mieszkańcy z okolicy, zrzeszeni w stowarzyszeniu „Okolica”.

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Przypominają, że Las Turczyński leży na pograniczu trzech gmin: Białegostoku, Choroszczy i Juchnowca Kościelnego. Po sąsiedzku są dwa duże osiedla – Nowe Miasto i Kleosin. Obszarowo cały znajduje się w gminie Choroszcz i liczy 124 ha. Właścicielem większości tego lasu, a planowanej działki pod kompleks cmentarny w całości (a mowa jest o około 30 ha) są Lasy Państwowe.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem