W 1989 roku w budynku przy obecnym Placu NZS mieścił się Komitet Wojewódzki PZPR, w punkcje gastronomicznym przy Marii Skłodowskiej-Curie sprzedawano pizzę polską, ulicą Suraską - koło ratusza - jeździły samochody, a pod Delikatesami stawały kolejne "szczęki". Dziury w Hetmańskiej czy Produkcyjnej przyprawiały o ból zębów. Zakupy robiliśmy w sklepikach osiedlowych i niewielkich budkach, często doklejonych do szczytów bloków.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Miejskie (r)ewolucje. Dziś Białystok wygląda inaczej. Na placu NZS zamiast partyjnych towarzyszy spotkamy studentów Uniwersytetu w Białymstoku. Zamiast na polską pizzę chodzimy na sushi czy burgery. Nie do poznania jest sieć dróg, która nie tylko została wyremontowana, ale też solidnie rozbudowana. O wiadukty, skrzyżowania dwupoziomowe i wielkie ronda z systemem sterowania ruchem. Dziś nikt nie zastanawia się np., czy przypadkiem jakiś TIR nie zablokował tunelu na między Kopernika a Hetmańską... A tak przecież było! Po starym dworcu PKS nie ma już żadnego śladu. Na zakupy wybieramy centra handlowe albo dyskonty rozsiane po całym mieście. Zmieniło się śródmieście, które obudowano blokowiskami. Bloki wyrosły zamiast pomidorów na terenie „szklarni”. Na Rynku Kościuszki nie ma już samochodów. Jest za to deptak i kawiarniane stoliki. Coraz szerszym echem odbijają się wydarzenia organizowane przez Galerię Arsenał oraz Operę i Filharmonię Podlaską. Zyskały Ogrody Branickich. Potrafimy się też chwalić naszymi zabytkami.

Po pomniku żołnierzy radzieckich, usuniętym w 1989 roku do dziś jest puste miejsce
Po pomniku żołnierzy radzieckich, usuniętym w 1989 roku do dziś jest puste miejsce  GRZEGORZ DABROWSKI

Takich przemian w Białymstoku dokonała się cała masa. Chcemy wspólnie z Wami pokazać tę gigantyczną (r)ewolucję, której wspólnie dokonaliśmy.

Przeszukajcie swoje archiwa i albumy, zajrzyjcie do szuflad – na pewno macie zdjęcia, na których widać, jak na początku transformacji wyglądały białostockie ulice, domy, urzędy, sklepy, samochody, place zabaw i rynki. Jak się ubieraliśmy, jak pracowaliśmy i jak się bawiliśmy. Być może znajdziecie na nich bazar przy Bema, Lipową tętniącą życiem, zakorkowany Rynek Kościuszki bez fontanny i knajpianych parasolek, stadion Gwardii, czy tłumy kobiet wychodzących o 14.30 przez bramy Fast.

Prześlijcie nam te fotografie. Pokażemy je na bialystok.wyborcza.pl, część opublikujemy w Magazynie Białostockim. Będziemy też robić porównania, by pokazać, jak wyglądają te same miejsca przed laty i obecnie.

Po dworcu PKS nie ma już śladu, a na pustej działce, na pierwszym planie stoi McDonald's
Po dworcu PKS nie ma już śladu, a na pustej działce, na pierwszym planie stoi McDonald's  Fot. Agnieszka Sadowska

Zdjęcia (wraz z opisem, gdzie i kiedy zostały zrobione, co pokazują) możecie:

*przysyłać, korzystając z formularza zgłoszeniowego na stronie wyborcza.pl/miejskierewolucje;

*przynosić lub przysłać do naszej białostockiej redakcji (ul. Cieszyńska 3a, 15-371 Białystok);

*przysyłać mailem: redakcja@bialystok.agora.pl (w tytule prosimy wpisać „Miejskie rewolucje”).

Jeżeli macie pytania, sugestie, uwagi – piszcie: redakcja@bialystok.agora.pl, dzwońcie 85 74 78 101.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieliński poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Pomnik wdzięczności usuwali moi koledzy z BPBPL ul.Handlowa 6
    już oceniałe(a)ś
    0
    0