Prawosławni i wierni innych obrządków wschodnich (np. grekokatolicy i staroobrzędowcy) w niedzielę (6 stycznia) od wieczerzy wigilijnej rozpoczęli obchody świąt Bożego Narodzenia według kalendarza juliańskiego. W Białymstoku tradycyjne zorganizowano je dla samotnych, ubogich i bezdomnych.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wigilię świąt Bożego Narodzenia zgodnie z kalendarzem juliańskim zwłaszcza dla samotnych i odczuwających samotność w Białymstoku wraz z pierwszą gwiazdką zorganizowało Bractwo św. Mikołaja – już tradycyjnie w siedzibie białostockiego Centrum Kultury Prawosławnej.

AGNIESZKA SADOWSKA

Nie powinniśmy się czuć samotni

Wraz z około 120 oczekującymi na nocne nabożeństwo (wsianoczną) w spotkaniu wigilijnym w Centrum Kultury Prawosławnej uczestniczył ordynariusz diecezji białostocko-gdańskiej abp Jakub.

Zwracał się do obecnych: – Jesteśmy znowu razem. Może jest tak, że wśród was są tacy, którzy przyszli tu pierwszy raz. Ktoś odchodzi od nas i stajemy się samotni. Ktoś musiał zostawić swoich bliskich, rodzinę i wyjechać, czy zmienić miejsce swojego zamieszkania i też jest samotny. Ale wigilia święta Bożego Narodzenia jest dniem szczególnym, kiedy nie powinniśmy się czuć samotni. I nie dlatego, że możemy przyjść na taką kolację, ale dlatego, że przyszedł do nas sam Bóg, Jezus Chrystus, który był prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Nigdy, nawet jeśli jesteśmy sami, nie powinniśmy się czuć samotni, ponieważ jest z nami Bóg. Tylko od nas zależy, czy chcemy z nim być.

AGNIESZKA SADOWSKA

Dodał: – Dzisiejsza nasza kolacja to też wspólne nasze przebywanie po to żeby odczuwać także fizycznie to, że nie jesteśmy samotni, że są takie miejsca i są tacy ludzie, którzy organizują taką kolację, aby można było ją zjeść razem.

Wigilia bezdomnych i ubogich

Z kolei w niedzielę jeszcze przed pierwszą gwiazdką w białostockiej jadłodajni dla potrzebujących ośrodka ELEOS wigilię przygotowano w tym roku – podobnie jak w latach ubiegłych – dla około stu osób. Stół zastawiali przede wszystkim wolontariusze-bezdomni. Wigilia według kalendarza juliańskiego przez ELEOS organizowana jest od początku istnienia ośrodka, a więc od 1996 r.

– Zapraszamy głównie naszych podopiecznych, ale nie tylko. Wszyscy potrzebujący mogą przyjść, nie tylko zresztą na wigilię, ale zawsze, kiedy potrzebują pomocy i nie pytamy o wyznanie. Chodzi o to, żeby nikt, kto świętuje w tym okresie, nie był pozostawiony sam sobie – mówi Marek Masalski, szef ośrodka ELEOS.

Jadłodajnia ELEOSU wydaje dziennie około pół setki posiłków. Wspomaga też potrzebujących doraźnie, np. paczkami żywnościowymi czy odzieżą ofiarowywaną przez białostoczan. W sumie miesięcznie korzysta z pomocy tego prawosławnego ośrodka kilkaset osób.

Abp Jakub: Nie każdy właściwie pojmuje świętowanie. Prawosławne Boże Narodzenie

Na obu wigiliach oczywiście podzielono się prosforą, czyli wypiekanym przaśnym chlebem (odpowiednikiem opłatka w Kościele katolickim). Nie zabrakło ryb, sałatek, zupy grzybowej, ciasta czy kutii – przygotowywanej najczęściej z ziaren pszenicy (symbolu rodzącego się życia), bakalii, maku i miodu (wiecznego szczęścia).

Tymczasem w poprzedzającą wigilię Bożego Narodzenia sobotę (5 stycznia) czworo białostockich radnych z Forum Mniejszości Podlasia (czyli wszyscy: Ksenia Juchimowicz, Joanna Misuk, Tomasz Kalinowski i Stefan Nikiciuk) i poprzednio jego radny, a obecnie zastępca prezydenta Białegostoku Adam Musiuk przekazali wspólnie życzenia na Facebooku. Oto one:

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem