Największy europejski kot zamieszkuje najdziksze zakątki kraju. Obecnością rysia nizinnego, który jest bliski wyginięcia, może poszczycić się m.in. nasz region, a konkretnie Puszcze Białowieska, Knyszyńska i Augustowska. Aby go ratować, zdecydowaliśmy się na wspólną, świąteczną akcję z WWF Polska. Teraz, kupując prenumeratę Wyborczej, możesz pomóc zagrożonym gatunkom.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W ciągu ostatnich 50 lat populacja dzikich zwierząt zmniejszyła się o blisko 60 procent. Tylko wspólnie możemy odwrócić ten proces, chroniąc ginącą przyrodę wokół nas.

Chcesz pomóc rysiowi? Kup prenumeratę, a my przekażemy wybraną kwotę WWF Polska

Na co dzień człowiek rzadko zastanawia się nad tym, czy przyszłe pokolenia będą mogły zobaczyć na żywo zwierzęta, które teraz żyją obok nas. Tymczasem sytuacja wielu gatunków jest tragiczna. Bez pomocy człowieka, który najczęściej stanowi główne zagrożenie dla zwierząt, ich los jest przesądzony.

Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na wspólną, świąteczną akcję z WWF Polska. Misją tej międzynarodowej organizacji jest od ponad 55 lat działanie na rzecz przyszłości, w której człowiek żyje w harmonii z naturą. Dlatego ratuje najcenniejsze przyrodniczo miejsca w ponad 100 krajach na sześciu kontynentach, a robi to dzięki wsparciu ponad 5 milionów darczyńców na świecie. WWF istnieje w Polsce od ponad 15 lat i koncentruje się na lokalnych działaniach, takich jak ochrona Puszczy Karpackiej, odbudowa populacji rysia nizinnego na Mazurach, zapobieganie zanieczyszczeniom Bałtyku, proponowanie mądrego i przyjaznego prawa w zakresie gospodarki leśnej i wycinki drzewostanu czy zapobieganie degradacji najpiękniejszych polskich rzek.

Tylko 40 osobników

Organizacja przybliża sylwetkę rysia euroazjatyckiego, który – jak sama nazwa wskazuje – zamieszkuje nie tylko kontynent europejski, ale także azjatycką część Rosji i Mongolię oraz kraje Bliskiego Wschodu. W samej Europie rysie można spotkać w Karpatach, Polsce, Rosji, Skandynawii i na Białorusi. Tylko nieliczne regiony Polski mogą poszczycić się obecnością rysia. Te niezwykłe dzikie koty żyją w górach i na pogórzu – rysie karpackie oraz tzw. rysie nizinne w północno-wschodniej części kraju (Puszcza Białowieska, Puszcza Knyszyńska, Puszcza Augustowska, Mazury). W Polsce północno-wschodniej rysi nizinnych zostało już niezwykle mało. Przeprowadzone w 2015 r. tropienia wykazały, że może ich być niewiele więcej niż 40 osobników.

Rysie w Puszczy Knyszyńskiej
Rysie w Puszczy Knyszyńskiej  Fot. Grzegorz Dworakowski

Dorosłe rysie to samotniki, które łączą się w pary jedynie na czas godów, przypadających głównie w marcu. Młode rysie rodzą się w maju lub czerwcu i pozostają z matką aż do następnych godów, gdy w pełni się usamodzielnią. Obserwowane w przyrodzie grupy rysi, to tzw. grupy rodzinne – samica z jednym, dwoma, a niekiedy nawet z trzema młodymi.

Rysie zajmują zazwyczaj rozległe terytorium, którego wielkość zależy od bogactwa w pokarm, a w przypadku samców również od obecności samic. W naszej szerokości geograficznej pokarm rysia stanowią głównie sarny, a także większe ssaki kopytne – jelenie, młodociane łosie i dziki. Ważnym uzupełnieniem diety rysia są też mniejsze ssaki: zające, gryzonie (bobry, myszy) oraz ptaki.

Czemu są zagrożone?

Rysie są wymagającym gatunkiem – potrzebują rozległych i trudno dostępnych obszarów leśnych, gdzie odnajdą „święty spokój” – jako że tak jak u większości kotów znaczną część doby zajmuje im odpoczynek. Zapewne z tych powodów rysie występują jedynie na obszarze ok. 12 proc. polskich lasów.

Liczba rysi w Europie gwałtownie spadła w pierwszej połowie XX wieku. Był to rezultat niszczenia lasów, który stanowią dom tych drapieżników oraz miejsce zdobywania pokarmu. Coraz gęstsza sieć dróg przecinających lasy i rosnąca presja ze strony człowieka powodują, że rysiom żyje się coraz trudniej, a ich spokój jest permanentnie zakłócany. Obecnie naukowcy mówią o 200 osobnikach zamieszkujących polskie tereny, w tym niespełna 40 w Polsce północno-wschodniej. To za mało, aby ryś nizinny mógł przetrwać w naszym kraju bez pomocy człowieka.

Co można zrobić

Dlatego WWF Polska już od 2007 roku zaangażowana jest w ochronę nizinnej populacji rysi. Pierwotnie projekt skupiał się na reintrodukcji rysi na Pojezierzu Mazurskim. W tym okresie przy wsparciu WWF Polska do natury trafiło 17 rysi, a łącznie mazurskie lasy zasiliły już 22 piękne koty. Reintrodukcja rysi prowadzona jest 2 metodami: pierwszej, „born to be free” opracowanej przez dr. Andrzeja Krzywińskiego oraz drugiej, „wild to wild”. W przypadku pierwszej metody rysie urodzone w wolierze ulokowanej w lesie, już od pierwszych tygodni życia mogą poznawać dziką przyrodę i uczyć się życia na wolności, jednocześnie nie tracąc kontaktu z matką. Druga metoda polega na sprowadzaniu dorosłych osobników z Estonii, gdzie populacja rysia jest znacznie większa, oraz wypuszczaniu ich w regionie obejmowanym przez program na Mazurach.

Od czasu zaangażowania się WWF Polska w reintrodukcję rysi, powstały trzy nowe woliery oraz finansowany jest pokarm i opieka nad osobnikami biorącymi udział w tym programie. Prowadzony jest również szczegółowy monitoring rysi wypuszczonych na wolność, z zastosowaniem nowoczesnych technologii, takich jak telemetria, fotopułapki oraz badania genetyczne. Bardzo ważnym działaniem prowadzonym w latach 2012-2015 była poprawa bazy pokarmowej jeleniowatych. Działanie to służyło zwiększeniu dostępności pokarmu dla rysi na terenie Puszczy Piskiej. Przygotowane na zlecenie WWF opracowania naukowe pokazują, że potencjalne obszary występowania dla tego drapieżnika znajdują się również w lasach Polski zachodniej.

PrenumeRATUJ!

Jak piszą w artykule „Zagrożone gatunki. Wielka szóstka, która żyje w Polsce i pilnie potrzebuje naszej pomocy” autorzy: Jakub Chełmiński, Tomasz Ulanowski i Margit Kossobudzka, w ciągu ostatnich 50 lat populacja dzikich zwierząt zmniejszyła się o blisko 60 proc. Tylko wspólnie możemy odwrócić ten proces, chroniąc ginącą przyrodę wokół nas.

Jeśli zobaczyliście w lesie rysia, możecie się uważać za szczęśliwców. To drapieżnik niezwykle trudny do podejrzenia. Do szczęścia potrzebuje świętego spokoju – dużych połaci gęstych lasów. Dlatego największym zagrożeniem dla tych objętych ścisłą ochroną ssaków jest fragmentacja ich siedlisk. Wszędzie tam, gdzie do lasów wkracza ludzka cywilizacja, dla rysiów miejsca zaczyna brakować.

Chcesz pomóc rysiowi? Kup prenumeratę, a my przekażemy wybraną kwotę WWF Polska

Rysiom możemy pomóc, podobnie jak sóweczkom, fokom, niedźwiedziom, wilkom i morświnom. Teraz, kupując prenumeratę, możesz pomóc zagrożonym gatunkom. Włączasz się w pomoc i zyskujesz dostęp do wszystkich tekstów w Gazecie Wyborczej.

Każda prenumerata oznacza symboliczną adopcję rysia. Ty wybierasz kwotę, a my przekazujemy środki Fundacji WWF Polska. Przekazując dowolną kwotę, chronisz siedliska rysi w Polsce i dajesz im szansę na przetrwanie. Im dłuższy okres prenumeraty wybierzesz, tym większe wsparcie przekazane zostanie na program ochrony rysia.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Jeden z nich wcale nie zniknął - skóra odnalazła się w stodole
    już oceniałe(a)ś
    29
    1
    Niestety, popyt na skóry rysia wśród myśliwych (zdecydowany elektorat PiSu i fani Szyszki) jest większy od podaży. Więc kiepsko to widzę ! Poza tym rżną lasy na potęgę, także w wielkopolsce. Przy tym dewastacja lasu jest potworna !!!
    już oceniałe(a)ś
    14
    4
    ten mały rysiu wygląda jak milion dolarów
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    Co pomoże reintrodukcja rysi skoro zmniejszany jest ciągle ich habitat? Jedyne rozwiązanie to przestać ciąć ekosystemy nowymi drogami. W Polsce nie do zrealizowania bo przecież trzeba szybko wybetonować cały kraj aby ulepszyć infrastrukturę i wydać pieniądze z Unii. I ten no rozwój gospodarczy musi być, no nie?
    @haszysz.com
    Akurat budowa ekspresówek na miejsce zwykłych dróg może pomóc. Bo na ekspresówkach zawsze są przejścia dla zwierząt.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Bardzo chcę pomóc, to przepiękne i wyjątkowe zwierzęta, zresztą nie to jest najistotniejsze, po prostu trzeba ratować zagrożone gatunki, wszystkie. Ale ja już jakiś czas temu wykupiłam prenumeratę na rok, to już pomagam czy jeszcze muszę coś zrobić ?
    już oceniałe(a)ś
    6
    1
    Coś mi się nie zgadza, zgadzam się z Kapitanem Kirkiem. Nie tylko ilość się nie zgadza, ale i występowanie terytorialne. Od wielu lat wprowadzane jest to piękne zwierzę do Puszczy Kampinoskiej, a stamtąd - bo to mnie interesowało - niektóre zwierzęta zasiedliły Gostynińsko-Włocławski Park Krajobrazowy. Nie chce mi się sprawdzać innych danych podanych przez autora, ale jeżeli są one tej jakości co kwestionujemy, to żal tak pięknej inicjatywy.
    @torlin5
    Mazury to moje rodzinne strony i z własnego doświadczenia mogę potwierdzić - mamy Rysie. Jeśli ktoś był na Mazurach, musiał chociażby widzieć znaki ostrzegawcze przy drogach "Uwaga rysie."
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @emerald
    Chciałam rzec, że mamy rysie i Rysiów
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Noooo tak. Teraz ,jak wiadomo,że zostało tylko 40 kotów ,wystartował wyścig sk.....nów "myśliwych' ,by chociaż jeszcze na jedną skórkę się załapać....To prawdziwe wyzwanie -dopaść ostatniego !
    już oceniałe(a)ś
    6
    2
    Gdyby ktoś chciał wesprzeć dla odmiany małą organizację zajmującą się reintrodukcją i opieką nad sokołem wędrownym, który wyginął w Polsce w latach 60tych - można wejść na stronę peregrinus.pl, albo googlnąć reintrodukcja sokoła wędrowego. Wydają się godni zaufania, a cel szczytny.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0