W osiemnasty finał akcji pakowania paczek świątecznych w województwie podlaskim, dzięki setkom wolontariuszy i darczyńców, ponad pół tysiąca rodzin dostanie mądrą pomoc, która ma być impulsem do zmiany i nadzieją na lepszą przyszłość. 
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zero! Tyle rodzin pozostało do wybrania w bazie Szlachetnej Paczki w dniu finału. Jeszcze trzy dni temu było ich ponad tysiąc. To dzięki mobilizacji i wielkim sercom setek tysięcy ludzi wszystkie „paczkowe” rodziny otrzymają w tym roku mądrą pomoc. Wszystkie – 16 703 rodziny w całej Polsce. To tak, jakbyśmy przygotowali na wigilijny stół blisko 17 tysięcy dodatkowych talerzy. 

Weekend cudów

8-9 grudnia to wyjątkowy czas, kiedy Szlachetna Paczka łączy setki tysięcy osób. W ten weekend wolontariusze wręczają rodzinom paczki przygotowane przez darczyńców. Prawie milion osób w Polsce i w kilku miejscach za granicą, wymieni się zgromadzonymi prezentami. To prawdziwe upominki, które odpowiadają na konkretne potrzeby rodzin. Weekend z paczkowymi cudami to zwieńczenie wielomiesięcznej pracy wolontariuszy, a także święto dla rodzin i darczyńców.

– Kiedy już wczoraj zawiozłam paczki od darczyńców, widziałam wielką radość. Uśmiech od ucha do ucha. Dzieci najbardziej cieszyły się z butów. W drugiej rodzinie matka dziękowała za specjalne mleko dla swojej córki. To miłe, kiedy widzisz radość tych ludzi – rozczula się Wioletta Łazarczyk, wolontariuszka z Knyszyna, która odwiedzała i wybierała do bazy rodziny z rejonu.

Finał Szlachetnej Paczki w Knyszynie
Finał Szlachetnej Paczki w Knyszynie  Martyna Bielska

Paczka dla samotnej stulatki

Pani Zofia Grzybowska z Jasionówki, z początkiem października skończyła sto lat. Mieszka sama w niewielkim drewnianym domu ogrzewanym piecem kaflowym. Drzewo na opał było jednym z trzech jej najpilniejszych potrzeb. Oprócz tego czajnik elektryczny oraz żywność i środki czystości. 

– To dla mnie wszystko? – pytała zaskoczona stulatka. – Ale jestem teraz bogata. Nigdy w życiu tyle tego nie miałam. Moje kochane dziatulki, jak wy pamiętacie o mnie – cieszyła się Zofia, kiedy wolontariuszki przywiozły prezenty od darczyńców.

Paczkę skompletowało kilkanaście znajomych osób z Białegostoku, Knyszyna, Warszawy i Wrocławia. W świątecznym zestawie pani Zofia dostała też odzież, buty, pościel i ręczniki, naczynia, poduszkę i kołdrę, dużo jedzenia i kosmetyki.

– Będę miała zapasy na cały rok. Kochani moi, tylko to za krótko. Bo ja już sto lat mam. Cieszę się, ale żeby jeszcze cofnąć się o 10 lat – żartowała. Kiedy otwierała kolejne pakunki, dopytywała: – A oliwa chociaż jest? Bo akurat mi się skończyła. Placuszki sobie smażę albo frytki zagrzeję. 

Piękne święta 

Baza rejonu w Knyszynie działa od trzech lat. Z każdym rokiem do paczkowej akcji dołącza coraz więcej potrzebujących rodzin z gminy Knyszyn, Krypno i Jasionówka. Tegoroczna edycja to 13 rodzin: ubogich, wielodzietnych, seniorów, czy z chorobą w rodzinie. 

– To paczka od nas dla 74-letniej pani Poli, która jest samotna – pokazuje Ewelina Gieniusz, wolontariuszka Paczki z Knyszyna. Paczkę dla seniorki przygotowali mieszkańcy Knyszyna, radni miasta oraz lokalne wolontariuszki Szlachetnej Paczki. Mąż pani Poli zmarł kilka lat temu. Nie mieli dzieci. Kobieta blisko siebie nie ma nikogo. Jej siostra mieszka na południu Polski. 

– Ta pani miała tylko jeden garnuszek i w nim gotowała wodę na herbatę. Kupiliśmy jej zestaw garnków i czajnik. Prosiła też o skarpety, kapcie, kamizelkę – przedmioty podstawowej potrzeby, których my na co dzień używamy, a ta kobieta ich nie posiadała, bo nie miała funduszy – opowiada. 

Finał Szlachetnej Paczki w Knyszynie
Finał Szlachetnej Paczki w Knyszynie  Martyna Bielska

Wolontariusze, zanim zakwalifikują rodzinę, odwiedzają ją i sprawdzają, czy nadaje się do programu. Sprawdzają, czy postawa rodziny wpisuje się w idee Paczki – czy osoby, którym pomagają, chcą zmienić swoją sytuację życiową. 

– Nie zawsze i nie każdą rodzinę zapisujemy do Szlachetnej Paczki. Kiedy odwiedzamy rodzinę po pewnym czasie, większość zmienia swoje życie – znajdują pracę, same chcą pomagać i zostają wolontariuszami – tłumaczy Aneta Jankowska, wolontariuszka z Knyszyna. 

Okołoświąteczna tradycja

Przez ostatnie kilkanaście lat w działania Paczki, w różnych rolach, włączyło się ok. 4 mln osób. Stało się tak w dużej mierze dlatego, że Paczka ułatwia przeżywanie świąt w ten najbardziej przez wszystkich poszukiwany sposób.

– Zaangażowanie w Szlachetną Paczkę, wybieranie rodziny, robienie paczek i wsparcie projektu, to od pewnego czasu w Polsce nowa okołoświąteczna tradycja – podkreśla Aleksandra Lulewicz, koordynator ds. promocji w województwie podlaskim.

Finał Szlachetnej Paczki w Knyszynie
Finał Szlachetnej Paczki w Knyszynie  Martyna Bielska

Przez wolontariuszy Paczka łączy ludzi potrzebujących z tymi, którzy chcą pomagać. Działając według idei „mądrej pomocy” wydobywa z ludzi to, co w nich najpiękniejsze.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem