Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tak się zaczęła 34. edycja sztandarowej bluesowej imprezy od blisko czterech dekad (z przerwami) organizowanej w Białymstoku. Uwielbianej przez słuchaczy, o czym niech świadczy fakt jak szybko wyprzedano bilety (karnety rozeszły się w dwa dni). Widownia wypełniły po brzegi nieprzypadkowe osoby – takie, które stanowią od lat bluesową brać. I czekają na trzy listopadowe dni przez cały rok. Ale też każda kolejna Jesień i dobór repertuaru pokazuje, że i osoby nie słuchające na co dzień bluesa, coś na festiwalu dla siebie znajdą. Imprezę i zaproszone zespoły cechuje taka mnogość gatunków sprytnie ze sobą łączonych, że stylistycznie festiwal okazuje się być bardzo pojemny.

AGNIESZKA SADOWSKA

Historie z dzieciństwa i nie tylko

Na Earla wyraźnie czekano. Ci, co byli na poprzednich edycjach festiwalu, pamiętają, jak z zespołem i pełnym instrumentarium błyskawicznie zjednał sobie widownię soulowo-jazzowo-bluesowym repertuarem. Amerykański bluesman nieprzypadkowo przez krytyków został okrzyknięty jako miks scenicznej energii Seala, Tiny Turner i Roda Stewarta. I tak rzeczywiście jest – kto go choć raz widział na scenie, ten wie, że taki zestaw jest możliwy.

Tym razem Earl przyjechał z innym repertuarem, bo gospel, i to a’capella. Wraz z trzema śpiewakami: braćmi Gerardem i Paulem Mcarthurem oraz Greigiem Taylorem wypadł świetnie, z czterech głosów tworząc wręcz orkiestrę.

AGNIESZKA SADOWSKA

W tęsknych, charakterystycznych pieśniach wyśpiewali wszystko to, co ważne dla Afroamerykanów, ich pamięci i tożsamości: doświadczenia ery niewolnictwa, ciężar pracy na plantacjach, walki o prawa obywatelskie, modlitwy. Earl opowiadał o swoim dzieciństwie, muzycznej rodzinie, w której tata grał bluesa, a mama i ciotki śpiewały gospel. Niemal wszystkich pieśni, które zaprezentował, nauczyły go właśnie matka i babka, słuchał też ich wielokrotnie w kościele: to tradycyjne pieśni Negro Spirituals, przekazywane z pokolenia na pokolenie z południowo-wschodniej części stanu Tennessee. Na finał koncertu czwórka dowodzona przez Earla zeszła do publiczności, podrywając ją z krzeseł.

Czarny Pies pełen indywidualności

Zaraz po nich, wedle pierwotnego planu, w czwartek na scenie kina Forum miał wystąpić też Gift & The Moonbeams. Ale ten koncert niestety z powodu choroby muzyka został odwołany. Zastąpił go polski zespół Czarny Pies – jam band i zbiór muzycznych indywidualności zaproszonych przez Leszka Windera. Wystarczy spojrzeć na skład zespołu i wszystko wiadomo: Jan Gałach – skrzypce, Michał Kielak – harmonijka, Max Ziobro – perkusja, Mirek Rzepa – gitara akustyczna, Leszek Winder – gitara, Joanna Kaniewska – wokal oraz Krzysztof Ścierański – gitara basowa.

Zanim muzycy zainstalowali się na scenie, pojawił się na niej Jan Chojnacki, wielka osobowość radiowej Trójki i legenda bluesowego dziennikarstwa, który od czterdziestu lat na trójkowej antenie prowadzi „Bielszy odcień bluesa”. Tym razem swoją audycję zdecydował się poprowadzić z Białegostoku, właśnie z Jesieni z Bluesem. Cały koncert Czarnego Psa był transmitowany na żywo. A publiczność w całej Polsce usłyszała, jak dobrze bawi się publiczność białostocka.

Zanim nawiązano połączenie, Chojnacki żartował, wykazując dobre rozeznanie w białostockich zawiłościach, nawet nieoczekiwanej wolcie podczas czwartkowych obrad podlaskiego sejmiku.

A potem zagrał Czarny Pies – na przemian energetycznie i nostalgicznie.

Wspomnienie Skiby

Nostalgicznie będzie też w piątek (23.11), kiedy to w kinie Forum o godz. 18 granie rozpocznie projekt białostockich muzyków, związanych z początkami bluesa w Białymstoku i Kasą Chorych. Zagrają w koncercie „Pamięci Skiby”, czyli nieżyjącego już bluesowego białostockiego guru Ryszarda Skibińskiego, lidera Kasy Chorych.

Zagrają ci, którzy przez lata Kasę Chorych tworzyli: Jarek Tioskow (wokalista i gitarzysta; który razem z Ryszardem Skibińskim i Mirosławem Kozłem założył w 1976 roku Kasę Chorych. W zespole na dobre i na złe – aż do jego rozwiązania w 2017 roku), Mirek Kozioł (perkusista; współzałożyciel Kasy Chorych i członek zespołu w latach 1975-1984. W ostatnich latach grał w zespołach Blułoter oraz Bracia i Siostry), Marek Kisiel (saksofonista i pianista. W składzie Kasy Chorych od 1979 roku i był z nią związany do 2006 roku. Obecnie w składzie Cynamonowej Kaczki), Włodek Dudek (gitarzysta, w Kasie Chorych od 1979 roku, aż do rozwiązania zespołu, obecnie współpracuje z F.B.I. Blues Band) i Jacek Kaczyński (basista, w składzie Kasy Chorych od 1992 do 2007; to właśnie dzięki niemu zespół został w ogóle reaktywowany. Obecnie lider zespołu Cynamonowa Kaczka).

Finowie i Amerykanie

Po białostoczanach na scenie pojawi się Wentus Blues Band – bluesowa torpeda ze Skandynawii. Myli się ten, kto myśli, że blues to tylko rozlewiska Luizjany. Otóż blues doskonale się ma także w Finlandii, gdzie istniejący od ponad 30 lat Wentus Blues Band gra 150 koncertów rocznie i ma opinię najpracowitszej bluesowej grupy w Skandynawii.

Billy BranchBilly Branch Fot. BOK/Materiały prasowe

Potem zagrają amerykańskie legendy harmonijki: Billy Branch (trzykrotnie nominowany do nagrody Grammy) i James Harman (również z nominacją do Grammy, nazywany Harmonijkową Eksplozją, uważany jednocześnie za jednego z najlepszych współczesnych bluesowych wokalistów i autorów tekstów). Swoje siły połączą z wirtuozem nowego pokolenia, Brytyjczykiem Gilesem Robsonem.

Ci, którym będzie mało, tradycyjnie mogą się przenieść po koncertach w Forum do Famy, gdzie od godz. 23 do 3 rano odbędzie koncert i jam session. W piątek wystąpi The Firebones, czyli nowy zespół znanych muzyków (grających m.in. w Jerry’s Fingers, Boogie Boys czy Outsider Blues). W nowym projekcie zmieszają rockabilly, boogie woogie, rock’n roll’a i jump bluesa.

W sobotę…

Swój pomysł na bluesa przedstawią artyści z Włoch, Francji i USA. Blues z serca Italii zaprezentują Egidio „Juke” Ingala & The Jacknives. Zespół oprócz śpiewającego i grającego na harmonijce Egido, tworzą gitarzysta Marco Gisfredi, basista Max Pitardi i perkusista Enrico „Henry” Soverini.

Billy BranchMATERIAŁY BOK

Z Francji przyjadą: Arnaud Fradin & His Roots Combo, którzy łączą bluesa country z kulturą miejską.

Sobotnie granie w kinie Forum zakończy znów klimat gospel, dzięki Blue Mercy i jej liderce – Diunnie Greenleaf z Teksasu. Trzykrotna laureatka Blues Music Awards przez lata wypracowała własny styl bluesa, łączący elementy jazzu, gospel i soulu.

Billy BranchMATERIAŁY BOK

Po koncercie Amerykanki bluesowe towarzystwo przeniesie się do Famy, gdzie od godz. 23 zagra Hot Tamales Trio – Odkrycie Roku w plebiscycie Blues Top 2016 kwartalnika „Twój Blues” i reprezentanci Polski na European Blues Challenge 2017. Hot Tamales grają akustycznie, lirycznie i melodyjnie. Po ich występie zacznie się jam session. Najwytrwalsi mogą w Famie pozostać nawet do 3 w nocy.

I tylko szkoda, że bilety na koncerty praktycznie wyprzedano już wiele dni temu. Ale można próbować jeszcze pytać o nie w kasie przed koncertami.

Festiwalowi towarzyszą wystawy fotografii. W tym roku będzie można oglądać zdjęcia Wallace'a Lestera oraz Tomasza Pienickiego.

PROGRAM

piątek (23 listopada)

*godz. 18 / sala Forum

Pamięci Skiby: zagrają: Tioskow, Dudek, Kozioł, Kisiel, Kaczyński

Wentus Blues Band Blues

Harp Explosion! Billy Branch, James Harman & Giles Robson bilety: 60 zł (wyprzedane)

*godz. 23 / klub Fama The Firebones + jam session bilety: 25 zł (wyprzedane)

sobota (24 listopada)

*godz. 18 / sala Forum

Egidio „Juke” Ingala & The Jacknives

Arnaud Fradin & his Roots Combo

Diunna Greenleaf i „Blue Mercy” oraz gość specjalny Bob Corritore bilety: 60 zł (wyprzedane)

*godz. 23 / klub Fama Hot Tamales + jam session bilety: 25 zł (wyprzedane)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.