W niedzielę (26.08) mija 77. rocznica mordu dokonanego w Lesie Łopuchowskim, w którym z rąk hitlerowców zginęło około 2,5 tysiąca tykocińskich Żydów. Zostali zamordowani seriami z karabinów, niektórzy zakopani żywcem. Na miejscu kaźni uroczystości rozpoczną się o godz. 14, godzinę później w tykocińskiej synagodze zaplanowano koncert.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Masowego mordu hitlerowcy dokonali na żydowskich mieszkańcach Tykocina 25 i 26 sierpnia 1941 r. W pogromie zginęło ponad 500 rodzin żydowskich. Żyły w Tykocinie od czterech stuleci.

– Żydowska gmina z Tykocina, która miała duże znaczenie i uznanie w całej Polsce, współtworzyła historię i kulturę naszego miasta, nagle przestała istnieć – mówiła przy okazji jednej z poprzednich uroczystości upamiętniających tykociński pogrom Marzena Pisarska-Kalisty z muzeum w Tykocinie (mieści się w dawnej synagodze).

Przeżyło tylko 21 osób

24 sierpnia 1941 r. Niemcy wydali zarządzenie, by tamtejsi Żydzi następnego dnia rano zebrali się na rynku. Całą noc starszyzna gminy naradzała się, co zrobić. Doszła do wniosku, że trzeba poddać się zarządzeniu. Rano 25 sierpnia do Tykocina przyjechało specjalne komando niemieckie. Niemcy zgromadzili Żydów na tykocińskim rynku. Kobiety i dzieci wywieźli ciężarówkami w kierunku wsi Łopuchowo, mężczyzn popędzono piechotą. Maszerującym kazano uformować kolumnę, w której Żydzi szli czwórkami. Za ponadkilometrowym pochodem kroczyła tykocińska orkiestra klezmerów. W łopuchowskim lesie hitlerowcy strzelali do zgromadzonych z karabinów maszynowych, niektórych wrzucali do dołów żywcem. 25 sierpnia zamordowali 1,7 tys. Żydów.

Uroczystości w Łopuchowie
Uroczystości w Łopuchowie  MARCIN ONUFRYJUK

Następnego dnia w żydowskich domach przeprowadzili rewizje. Potem do Lasu Łopuchowskiego wywieziono kolejnych 700 osób, które zastrzelono na miejscu. Do kopania zbiorowych mogił i ich zasypywania hitlerowcy zmusili okolicznych mieszkańców. Sierpniową zagładę przetrwało 150 tykocińskich Żydów, do końca wojny przeżyło 21.

– Ofiary Holocaustu zabito dwa razy. Pierwszy raz – odbierając życie ich ciałom. Drugi – zabijając pamięć o nich. To drugie morderstwo można odwrócić, przywracając ich pamięć – mówił przy okazji 71. rocznicy zagłady tykocińskich Żydów naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

Pamięć trwa

Gmina żydowska w Tykocinie w XVII i XVIII wieku uważana była za drugą – po krakowskiej – w Polsce. Pierwsze żydowskie rodziny pojawiły się w tym miasteczku już w 1522 roku, gdy Tykocin był własnością Gasztołdów.

Tykocińska synagoga została zbudowana w 1642 roku. Była nie tylko miejscem modlitw, ale w XVII i XVIII wieku stanowiła poważany żydowski ośrodek intelektualny, znany w całym kraju.

Uroczystości upamiętniające pomordowanych w Lesie Łopuchowskim rozpoczną się o godz. 14, a na godzinę później w tykocińskiej synagodze zaplanowano koncert „Pamięć trwa". Pieśni żydowskie zaśpiewa Eliza Sacharczuk, akompaniował jej będzie na fortepianie Mateusz Głogowski.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Cześć ich pamięci. To był straszny czas, oby nigdy nie wrócił.
już oceniałe(a)ś
3
0