Rządzący jeszcze się doigrają, jeszcze przyjdzie dzień sądu - mówili ludzie zgromadzeni w piątkowy wieczór przed Sądem Okręgowym w Białymstoku. W rękach trzymali znicze i egzemplarze Konstytucji - ustawy zasadniczej, która od ponad dwóch lat jest łamana przez obóz rządzący.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dzień wybrany na protest w obronie wolnych sądów był nieprzypadkowy. W piątek (20 lipca) posłowie Prawa i Sprawiedliwości przegłosowali ustawę o sądach. Opozycja wyjęła karty do głosowania, przeciw byli posłowie Kukiz’15. Po ogłoszeniu wyników Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło owacje na stojąco, gratulacje składano ministrowi Zbigniewowi Ziobrze, choć oficjalnie projekt miał być poselski. Nowelizacja zwiększa kontrolę obozu władzy nad sędziami i ułatwia przejęcie Sądu Najwyższego.

Pod Sąd Okręgowy w Białymstoku przyszło wieczorem blisko 100 osób. Na schodach zebrani rozwinęli największy transparent: „Wolne sądy”. Trzymali mniejsze tabliczki z hasłami: „W obronie Sądu Najwyższego”, „Nie bądź bierny” czy z treścią art. 173 Konstytucji: „Sądy i trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz”. Powiewały flagi polskie i unijne. Skandowano: – Konstytucja! Wolne sądy! Nie odpuszczamy!

Tradycyjnie już każdy mógł wypowiedzieć się publicznie. Zaczął Grzegorz Gołębiowski z podlaskiego KOD: – Coraz trudniej spokojnie siedzieć w domu, gdy krok po kroku odbiera się nam prawa.

Dorota Zerbst, szefowa podlaskiego KOD, stwierdziła: – Niszczą naszą Polskę. My, obywatele, musimy mówić „nie” za każdym razem, kiedy to się dzieje.

Nastroje zebranych były co prawda minorowe po tym, co działo się w piątek w Sejmie, ale nie tracili nadziei. Mówili o tym, że przegrali bitwę, ale nie wojnę, że wierzą, iż wybory zweryfikują scenę polityczną i rządzącym jeszcze przyjdzie zapłacić za demolowanie demokracji.

– Prawda jest po naszej stronie i dlatego zwyciężymy. Rozliczymy tych ludzi, którzy mają w nosie nas i Konstytucję – mówił Wojciech Koronkiewicz, białostocki radny, przyszły kandydat w wyborach na prezydenta miasta. A ludzie pod sądem skandowali: – Zwyciężymy!

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem