Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W środę (4.07) posłowie sejmowej komisji spraw zagranicznych przyjęli kolejne stanowisko w sprawie sytuacji na Białorusi. Jednogłośnie.

Dwa wolne miejsca

W posiedzeniu wzięło udział siedmiu liderów białoruskich organizacji opozycyjnych oraz dwie opozycyjne deputowane (jedyne w parlamencie Białorusi). Podobne spotkania sejmowa komisja spraw zagranicznych organizuje co roku. Tym razem, w przeddzień jej posiedzenia aresztowano na Białorusi dwóch opozycyjnych działaczy, którzy mieli w nim wziąć udział.

Dwa wolne miejsca prezydium komisji (na jej czele stoi Grzegorz Schetyna, a jednym z wiceprzewodniczących jest podlaski poseł Robert Tyszkiewicz – szef parlamentarnego zespołu ds. Białorusi) pozostawiło po nagłym aresztowaniu w Mińsku Mikołaja Statkiewicza – lidera Białoruskiego Kongresu Narodowego i Ryhora Kastusioua – lidera Białoruskiego Frontu Narodowego. Obaj najprawdopodobniej zostali zatrzymani pod pretekstem niedawnego, nielegalnego – zdaniem władz – pełnienia warty przed miejscem pamięci ofiar reżimu stalinowskiego w Kuropatach pod Mińskiem. Białoruscy opozycjoniści pilnowali tu dostępu do restauracji postawionej 50 metrów od zbiorowych mogił prawdopodobnie nawet 250 tys. ofiar NKWD. W związku z tym protestem poddano represjom (zatrzymano) także innych opozycjonistów i działaczy społecznych.

Polski rządzie, interweniuj!

Po wysłuchaniu białoruskich opozycjonistów, komisja przyjęła stanowisko, w którym uwzględniła ich oczekiwania wyrażone także w trakcie jej posiedzenia. Posłowie wyrazili „głębokie zaniepokojenie falą represji wobec kilkudziesięciu działaczy społecznych i opozycyjnych polityków, uczestników pokojowych protestów obywatelskich w pobliżu miejsc pochówku ofiar totalitaryzmu sowieckiego, ofiar NKWD oraz wobec protestujących 3 lipca 2018 r. w Mińsku i Grodnie”.

Stwierdzili, że przeprowadzone na Białorusi w lutym wybory do rad lokalnych „nie spełniały podstawowych demokratycznych zasad i standardów międzynarodowych OBWE, a także były obarczone licznymi nadużyciami jak: zawyżanie frekwencji przez komisje wyborcze, tzw. karuzele, czyli przypadki głosowania przez te same osoby w różnych lokalach wyborczych, zatrzymanie i pobicie operatora telewizji Biełsat Andrieja Kozieła”. Podkreślili: „Stanowczo domagamy się od władz w Mińsku niezwłocznego uwolnienia wszystkich aresztowanych i skazanych oraz zaprzestania prześladowań protestujących w uroczysku Kuropaty, miejscu zagłady Białorusinów i Polaków podczas represji stalinowskich. Wyrażamy solidarność z ofiarami represji, ich rodzinami i bliskimi”.

Komisja zaapelowała do polskiego rządu o podjęcie pilnej interwencji „w obronie działaczy społecznych i polityków opozycji politycznej represjonowanych na Białorusi i przetrzymywanych w aresztach białoruskich w nieludzkich warunkach”. Wymienili ich z nazwiska.

Potrzebna wspólna mapa

Komisja spraw zagranicznych zaznaczyła: „Oczekujemy też, że wobec skali naruszeń praw człowieka i podstawowych zasad demokracji, rząd RP zwiększy wsparcie na rzecz społeczeństwa obywatelskiego Białorusi, a szczególnie wobec demokratycznych ruchów społecznych i pozarządowych oraz organizacji lokalnych poprzez wymianę doświadczeń i wspieranie dwu i wielostronnych inicjatyw umacniających społeczeństwo obywatelskie na Białorusi”.

Komisja wyraziła przekonanie, że „dobrym sposobem zacieśniania polskich relacji ze społeczeństwem obywatelskim i opozycją demokratyczną będzie tworzenie mapy drogowej dla realizacji wspólnych przedsięwzięć skierowanych na umocnienie niepodległości Białorusi, wsparcie tożsamości narodowej Białorusinów i wsparcie, w tym instytucjonalne, białoruskich organizacji pozarządowych”. Zaznaczyła także, że „pozostaje zainteresowana rozwojem dialogu i stosunków gospodarczych z Białorusią”.

Tu jednak posłowie dodali: „Warunkiem dalszej normalizacji relacji bilateralnych Białorusi z Polską i UE musi pozostać zaprzestanie represji, przestrzeganie i respektowanie przez stronę białoruską demokratycznych standardów, przeprowadzenie wolnych wyborów zgodnie ze standardami OBWE i poszanowanie praw człowieka i obywatela”.

– To jest potrzebne stanowisko, bo mamy do czynienia z powrotem fali represji – tłumaczył wiceprzewodniczący Tyszkiewicz.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.