W tym roku na Rynek Kościuszki nie wrócą drzewa w donicach. O cieniu można więc zapomnieć.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Drzewa w donicach stanęły na Rynku Kościuszki po tym, gdy cały plac zmienił w wyniku przebudowy swój charakter. Rozstawiano je w części między ratuszem a ul. Sienkiewicza. Stawały na początku lata, znikały jesienią. Dawały choć trochę cienia na rozgrzanej słońcem przestrzeni w centrum Białegostoku.

Tak było przez kilka lat. Później ustawiano tu już trawy. I już wiadomo, że na ten sezon Białystok zasady nie zmieni. O choć kilku drzewach w tej części placu możemy zapomnieć.

– Od dwóch lat – zgodnie z ogrodniczą modą – w Białymstoku nie stawiamy drzew w donicach, tylko kompozycje traw ozdobnych. W tym roku też tak będzie. Czekamy tylko, aż odbędą się Dni Miasta, wówczas zostaną wystawione. Wcześniej tego nie robimy, bo mogłyby przeszkadzać w trakcie imprez – informuje Anna Kowalska z biura prasowego w magistracie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem