Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

I tak się właśnie stało teraz – zaproszone studenckie kompanie goszczą w Białymstoku, podpatrują siebie nawzajem i eksperymentują. O to właśnie w festiwalu chodzi – cieszyć wzajemnie swoimi historiami oczy i uczyć się od siebie.

Widzowie oczarowani

W Akademii Teatralnej studenci spektakle grali już we wtorek z rana, a gospodarze – studenci białostoccy – zagrali nawet jeszcze dzień wcześniej. Ale to właśnie przedstawienie „Gdzieś indziej” Lutkovno Gledalisce z Ljublany, najważniejszej sceny lalkowej w Słowenii, rozpoczęło w Białostockim Teatrze Lalek oficjalnie pięciodniowy zjazd szkół lalkarskich z 12 szkół z 8 krajów (m.in. z Czech, Słowacji, Niemiec, Łotwy, Rosji i Polski).

Pokazom akademickim towarzyszą pokazy mistrzów – w tzw. nurcie profesjonalnym festiwalu. I takim mistrzem był słoweński teatr. Fantastycznie pokazał, że lalka w teatrze już dawno przestała być zwyczajną lalką. Lalkę można stworzyć na oczach widza za pomocą stołu, kredy, światła, mąki... O tym mówi też tytuł festiwalu – „Lalka Nie-Lalka”, od wielu lat udowadniając, że parawanowe lalki to tylko jedno z wielu oblicz teatru lalkowego. Teatr ten już dawno wyszedł poza ramy stereotypowego myślenia o lalkowej scenie i na oczach widza dokonuje cudów animacyjnych, korzysta z najróżniejszych technik i multimediów.

Lutkovo Gledalisce z Ljublany swoją laleczkę – dziewczynkę, która mierzy się z koszmarem wojny – też oczarowuje widza już od pierwszej sceny. I to tak, że widzowie, choć przyzwyczajeni do multimedialnych dobrodziejstw, ulegają iluzji i czarowi opowieści. Spektakl naprawdę działa na wyobraźnię, a przy okazji w sposób niezwykle prosty i przejmujący opowiada o dramacie wojny postrzeganej oczyma dziecka.

'Gdzieś indziej' - spektakl teatru Lutkovo Gledalisce z Ljublany'Gdzieś indziej' - spektakl teatru Lutkovo Gledalisce z Ljublany MATERIAŁY ORGANIZATORÓW

Lalka rozdwojona

Na scenie jedna aktorka, stół, gąbka z wodą, kreda, szczypta mąki. I światło. Stół zmienia się w tablicę, na której prostą kreską, kilkoma ruchami można namalować pieska i dziewczynkę. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że tych dwoje nagle ożywa. Dziewczynka wyrywa się spod kredy, raz jest rysunkiem, za chwilę dziewczynką jest aktorka, która opowiada tę historię, w następnym momencie mamy lalkę rozdwojoną (jedną część stanowi „żyjący” rysunek żołnierzy walących do drzwi, drugą – górna część ciała aktorki).

I tak co chwila – prostota i niespodzianka w jednym, fantastyczna mieszanka. A publiczność do końca spektaklu pozostaje w zadziwieniu i zachodzi w głowę: Jak ten rysunek ożył?

 

Niespodzianek będzie zapewne mnóstwo przez kolejne cztery dni. Festiwal potrwa do soboty (23.06), prezentując ponad 30 spektakli w nurcie szkolnym i profesjonalnym.

Bezpłatne dostępne wejściówki już się rozeszły, ale doświadczenia poprzednich lat pokazują, że warto mimo wszystko próbować dostać się na wybrany spektakl (najlepiej taki, który jest prezentowany w większej sali). Zdarza się, że część osób z wejściówkami na spektaklu się nie zjawia, organizatorzy rzucają wtedy okiem na salę i decydują, ile jeszcze osób może wejść. Co się czasem udaje.

Gdzie, i jakie spektakle można zobaczyć – czytaj na stronie festiwalu Lalka-Nie-Lalka

Białystok. Międzynarodowy Festiwal Szkół Lalkarskich 'Lalka-Nie-Lalka'. Spektakl 'Żyrafa' (Grecja)Białystok. Międzynarodowy Festiwal Szkół Lalkarskich 'Lalka-Nie-Lalka'. Spektakl 'Żyrafa' (Grecja) Fot. MFSL/ Materiały prasowe

Jubileusz teatru

Festiwal połączony jest z jubileuszem 65-lecia Białostockiego Teatru Lalek, który przez dekady doczekał się miana fantastycznego teatru, stając się jedną z najlepszych scen lalkowych w kraju. Dokładnie 65 lat temu białostocki Teatr Świerszcz pod wodzą Piotra Sawickiego otrzymał państwową subwencję i status sceny zawodowej. I tak się zaczęła historia miejsca, które za sprawą fantastycznych lalkarzy wychowywało teatralnie i pobudzało wyobraźnię kolejnych pokoleń maluchów i dorosłych.

Przy wejściu do teatru można zobaczyć plenerową wystawę, na której widać m.in., jak powoli  rośnie gmach teatru przy Kalinowskiego.

A dziś BTL rozsławia Białystok na całym świecie, Akademia Teatralna „produkuje” znakomitych lalkarzy, którzy rozjeżdżają się po kraju. W efekcie Białystok już dawno doczekał się określenia „mekka lalkarzy”. I oby trwało to jak najdłużej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.