Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ci, co choć na jednym festiwalu w ciągu ostatnich sześciu lat byli – wiedzą: Halfway ma klimat nie do podrobienia. Kameralna impreza ściągająca świetne zespoły i solistów z całego świata odbywa się w myśl hasła: blisko ludzi, blisko muzyki. I tak rzeczywiście jest.

W połowie drogi

Brak barierek oddzielających widownię od artystów, którzy są na wyciągnięcie ręki, to jedno. Mnóstwo dobrej energii i tak dobranej muzyki, że tylko się w nią zanurzyć i pozostać w niej na długie pozytywnie energetyczne godziny – to drugie.

Białostocki festiwal, który od kilku lat festiwalowicze chwalą gorąco i odpowiednio windują w topowych zestawieniach – tak po prostu ma. Jest – jak nazwa wskazuje – w połowie drogi, łączy muzyczny Wschód i Zachód, co świetnie widać w doborze artystów.

W piątek (29 czerwca) zagrają: Seasonal (Polska), Amiina (Islandia) oraz zespół Low (Stany Zjednoczone).

W sobotę (30 czerwca): Ugla (Polska), Annie Hart (Stany Zjednoczone), Pia Fraus (Estonia), Jane Weaver (Wielka Brytania), Villagers (Irlandia).

W niedzielę (1 lipca) Francis Tuan (Polska), Tonqixod (Białoruś), Anna Ternheim (Szwecja), Orchestre Tout Puissant Marcel Duchamp XXL (Szwajcaria), The Besnard Lakes (Kanada).

Muzyki i nieme kino

Nie będzie nawet chwili na nudę – na scenie pojawią się rozbudowane zespoły – jak choćby szwajcarska Orchestre Tout Puissant Marcel Duchamp XXL (która liczy 14 muzyków i poprowadzi słuchaczy w zwariowaną podróż przez różne style – jazz, folk, punk, world music, indie). I soliści – jak choćby człowiek orkiestra – Seasonal.

Niespodzianką będzie pokaz filmu niemego z 1913 r. „Fantomas”, do którego zagra Amiina – islandzki zespól, który swoją karierę zaczynał u boku jednej z najsłynniejszych islandzkich grup – Sigur Rós. W Białymstoku Amiina do arcydzieła światowego kina dołoży to, w czym jest najlepsza – eteryczne i melancholijne brzmienia.

 

Filmowych konotacji będzie więcej – zaśpiewa Anna Ternheim (jej piosenki wykorzystywane były w takich filmach jak m.in. amerykańscy „Chirurdzy” czy serialu szwedzkim „Wallander”) i Annie Hart – 1/3 kobiecego składu Au Revoir Simone, który bardzo ceni sobie skądinąd sam reżyser David Lynch. Zaprosił Annie wraz z koleżankami do występu w trzeciej części sezonu „Twin Peaks”. Będzie więc sennie i psychodelicznie.

Z kolei Brytyjka Jane Weaver uwielbia twórczość polskiego reżysera Andrzeja Żuławskiego i przy swoim albumie „The Silver Globe” inspirowała się ponoć właśnie jego filmem „Na srebrnym globie”.

Rozmowy, rozmowy

Minimalizm, chłód i introwertyczne brzmienia zaprezentuje amerykański kultowy zespół z Minnesoty – Low, z kolei miks dream pop i elektro – estońska Pia Fraus. Z Białorusi przyjedzie Tonqixod – art rockowe trio, w którego muzyce pomieści się i jazz, i rockowa psychodelia. Z Kanady – zespół małżeństwa Jace’a Laska i Olgi Goreas – The Besnard Lakes (jezioro z nazwy to ważna inspiracja). Introwertyczny powiew Irlandii to Villagers z melodyjnym indie rockiem, polski zaś – białostocki Seasonal, czyli Maciej Sochoń (który swoim koncertem otworzy w piątek festiwal) oraz kwartet Ugla, na którego czele stoi suwałczanka Magdalena Sowul, wokalistka i klarnecistka z klasycznym wykształceniem. Na Halfway Festival wystąpi też Francis Tuan, artysta o polsko-wietnamskich korzeniach.

– Zapraszamy też na wydarzenia okołofestiwalowe – w tym roku będą to spotkania z artystami, rozmowy z autorami tekstów. Rozmowy o twórczości to już nasza tradycja, ale też spektrum gości będzie dużo większe. Chcemy porozmawiać o roli tekstów w piosenkach, o tym na ile słowa w tekstach są ważne i jaki mają wpływ na muzykę. Dlatego naszymi gośćmi będą np. Dorota Masłowska, Alex Freihet (Siksa), Natalia Fiedorczuk, pisarka i wokalistka z Natalie and the Loners, ale też dziennikarze muzyczni – mówi Ilona Karpiuk z Opery i Filharmonii Podlaskiej.

Jak dodaje Sylwia Lubiniecka OiFP – festiwalowi w niedzielę towarzyszyć będzie też targ śniadaniowy połączony z atrakcjami.

Radni się dogadali

Dobrze się stało, że po zamieszaniu ubiegłorocznym, kiedy to radni białostoccy cofnęli dotację na festiwal i impreza wisiała na włosku (ostatecznie operze udało się zorganizować festiwal z własnych środków), w tym roku obyło się bez niepotrzebnych nerwów. Urząd Miejski w Białymstoku i Opera (prowadzona przez Urząd Marszałkowski) wrócili do współpracy – miasto wsparło teraz organizację imprezy kwotą 300 tys. zł.

– Jesteśmy wdzięczni, zarówno prezydentowi, jak i radnym, że udało się wreszcie znaleźć porozumienie. I że udaje się nam wspólnie ten festiwal organizować – mówił na konferencji prasowej Damian Tanajewski, dyrektor Opery i Filharmonii Podlaskiej.

Wiceprezydent Rafał Rudnicki: – Halfway Festival znakomicie promuje Białystok i ściąga tu słuchaczy z całej Polski.

Na Rynku Kościuszki stanął już kubik promujący Halway Festival 2018.

PROGRAM

piątek, 29 czerwca

godz. 18 – Po co tekstom piosenki? / Foyer opery (rozmawiać będą: Dorota Masłowska (autorka), Alex Freihet (poetka, Siksa), Paweł Sajewicz (pisarz, krytyk muzyczny), prowadzenie: Bartosz Sadulski, poeta, dziennikarz) godz. 19.30 – DJ area: DJ z Wąsem (amfiteatr opery)

godz. 20.30 Seasonal (PL)

godz. 21.30 Amiina (IS)

godz. 23.20 Low (US)

Afterparty Zmiana Klimatu: Lou Badgers i DJ z Wąsem

sobota, 30 czerwca

godz. 14 – Po co muzyce teksty? / Kwestia Czasu (rozmawiać będą: Natalia Fiedorczuk (pisarka, Natalie and the Loners), Agata Trafalska (autorka tekstów, malarka, fotograf), Helena Marzec (freelancer, Dog Whistle), Paweł Jóźwicki (Jazzboy), prowadzenie: Jarosła Szubrycht (Gazeta Magnetofonowa, Gazeta Wyborcza) godz. 16 – DJ area: DJ z Wąsem / Dtekk

godz. 17 – Ugla (PL)

godz. 18.30 – Annie Hart (US)

godz. 20 – Pia Fraus (EE)

godz. 21.30 – Jane Weaver (GB)

godz. 23.15 – Villagers (IE)

Afterparty Zmiana Klimatu: Lou Badgers, DJ z Wąsem i Sheenah Ko (The Besnard Lakes)

niedziela (1 lipca)

godz. 11-15 – Targ śniadaniowy: blisko ludzi, blisko muzyki / plac przy Operze godz. 14 – W sieci sieci. Po co tekstom i muzyce sieć? / Kwestia Czasu (rozmawiać będą: Agnieszka Słodownik (Odbiornik, Dwutygodnik), Mariusz Herma (Beehype), Michał Turowski (BDTA), Michał Wieczorek (social media, Na obrzeżach), prowadzenie Halina Jasonek (Onet.pl) godz. 16 – DJ area: Dtekk

godz. 17 – Francis Tuan (PL)

godz. 18.15 – Tonqixod (BY)

godz. 19.25 Anna Ternheim (SE)

godz. 21.20 Orchestre Tout Puissant Marcel Duchamp XXL (CH)

godz. 23.10 The Besnard Lakes (CA)

Afterparty Brama Pub

Bilety

Karnety na Halfway Festival: 190 zł karnet normalny / 170 zł karnet ulgowy

Bilety jednodniowe – 90 zł

Więcej informacji na stronie: http://www.halfwayfestival.com/

Opisy zespołów

(na podstawie materiałów organizatorów)

AMIINA

Pod koniec lat 90. cztery koleżanki studiujące na wydziale instrumentów smyczkowych na islandzkiej Tónlistarskólinn i Reykjavik postanowiły założyć kwartet – tak narodziła się Amiina. Początkowo dziewczyny skupiały się na muzyce klasycznej, ale z czasem zaczęły grywać z artystami tworzącymi w różnorodnych nurtach. Przełomowym momentem dla Amiiny był 1999 r., kiedy zespół wystąpił na scenie u boku Sigur Rós. Od tamtej pory Amiina regularnie jeździ z Sigur Rós w trasy oraz towarzyszy nagrywaniu płyt. W międzyczasie do dziewczyn dołączyło dwóch muzyków: perkusista Magnus Trygvason Eliassen i muzyk elektroniczny Guomundur Vignir Karlsson. W ubiegłym roku Amiina, już jako sekstet, wydała album „Fantomas”, który jest instrumentalną ścieżką dźwiękową do niemego arcydzieła kinowego z 1913 r. o tym samym tytule. Muzyka znakomicie uzupełnia obraz, ale została skomponowana w taki sposób, by była niezależnym dziełem, równie wartościowym bez warstwy wizualnej. Melancholijnie i eterycznie – tak brzmi „Fantomas” Amiiny. Fani zespołu nie będą rozczarowani.

Halfway Festival. Anna TernheimHalfway Festival. Anna Ternheim Fot. Halfway Festival/Materiały prasowe

ANNA TERNHEIM

Anna Ternheim to szwedzka wokalistka, songwriterka i obieżyświatka, która z powodzeniem łączy karierę w Szwecji i w USA. W wieku 10 lat zaczęła grać na gitarze. Swój pierwszy zespół założyła podczas rocznego pobytu w Stanach jeszcze jako bardzo młoda dziewczyna. Zadebiutowała w 2004 r. albumem „Somebody Outside”, który przyniósł jej wiele nominacji i nagród w rodzimym kraju. Każda kolejna płyta umacniała tylko jej status na szwedzkim rynku. Potwierdzały to kolejne nominacje i nagrody, w tym szwedzkie Grammy dla Najlepszej Artystki. W 2008 r. Anna Ternheim zadebiutowała na amerykańskim rynku płytą „Halfway to Fivepoints”. Jej utwory zostały wykorzystane w grach oraz serialach – w amerykańskich „Chirurgach” („What Have I Done – sezon 7.) i w szwedzkim serialu „Wallander” powstałym na podstawie prozy Henninga Mankella („Quiet Night” – druga seria).

W 2017 r. Anna Ternheim wydała swój siódmy solowy album zatytułowany „All the Way to Rio” zawierający osiem klimatycznych, momentami mrocznych kompozycji. Z tej okazji dała serię bardzo kameralnych koncertów promujących nową płytę, podczas których artystce towarzyszy tylko jeden muzyk. W takim właśnie zestawieniu zobaczymy Anne Ternheim podczas tegorocznej edycji Halfway Festival.

Halfway Festival. Annie HartHalfway Festival. Annie Hart Fot. Halfway Festival/Materiały prasowe

ANNIE HART

Annie Hart to 1/3 kobiecego składu Au Revoir Simone, którego fanem jest sam David Lynch. Artystka w 2017 r. zadebiutowała solowym, elektryzującym albumem „Impossible Accomplice”, który też sama wyprodukowała. Kiedy zespół zrobił sobie przerwę, Annie w zaciszu piwnicy swojego brooklińskiego domu tworzyła popowe piosenki na klasycznych syntezatorach. Zainspirowana brzmieniami Laurie Spiegel i Tubeway Army, Annie wymykała się do swojego muzycznego zakątka, gdy jej dzieci zasypiały i oddawała się poszukiwaniom idealnych dźwięków oddających emocje. – Niech będzie to melancholia, tęsknota, szczęście lub po prostu pragnienie, nie ma lepszego sposobu na wyjaśnienie mojego najskrytszego świata niż przejście przez słowa i odnalezienie uczucia, które może wywoływać dany dźwięk – mówi Annie.

W utworach takich jak pierwszy singiel „Hard To Be Still” (pojawiający się w serialu „Gypsy” z Naomi Watts) Annie odsłania warstwy, by ukazać surową wersję sennego synth popu, z którego znany był jej zespół. Jak pisał amerykański Vogue, zapowiadając nowy singiel Hart: „Annie jest gotowa, by podzielić się swoim nowym doświadczeniem, swoją nowo odkrytą mądrością i pociechą z całym światem”.

Halfway Festival. Francis TuanHalfway Festival. Francis Tuan Fot. Halfway Festival/Materiały prasowe

FRANCIS TUAN

Francis Tuan (właściwie Fryderyk Nguyen) jest muzykiem o polsko-wietnamskich korzeniach. Kieruje się zasadą, że pewnych rzeczy nie da się zagrać na komputerze. Dlatego też uprawia swoisty muzyczny recykling – korzystając ze współczesnej techniki loopowania, gra na zakurzonych instrumentach z lat 60. i 70. oraz wietnamskich etnicznych cudach, by za ich pomocą tworzyć zupełnie nową muzykę. Dzięki temu piosenki, które śpiewa, zawierają w sobie zarówno nutę nostalgii, jak i taneczny rytm, a brzmienia retro współegzystują w nich z elektroniką. W swoich utworach Francis Tuan poddaje refleksji zelektryfikowaną teraźniejszość i odnajduje w niej miejsce dla duszy. W styczniu 2017 r. ukazał się minialbum Francisa Tuana „Poems” zawierający muzyczne adaptacje wierszy anglojęzycznych poetów, takich jak E.E. Cummings czy William Blake. Wystąpił z koncertami na festiwalach, m.in Open'er, Spring Break oraz Slot Art Festival, gościł również w Trójce w audycji Agnieszki Szydłowskiej. Razem z muzykiem grają również Ajda Wyglądacz (gitara basowa, chórki) i Paweł Drygas (perkusja, sampler).

Halfway Festival. Jane WeaverHalfway Festival. Jane Weaver Fot. Halfway Festival/Materiały prasowe

JANE WEAVER

W karierze Jane Weaver jest coś intrygującego i zadziwiającego jednocześnie. Artystka po 22 latach grania i wydaniu 8 albumów osiągnęła swój twórczy szczyt za sprawą wydawnictwa „The Silver Globe”, które w równym stopniu było zainspirowane twórczością Yoko Ono i reżysera Andrzeja Żuławskiego. Brzmi zaskakująco? Taka jest właśnie Jane Weaver. Przez lata występowała z kapelami Kill Laura i Misty Dixon, następnie jako artystka solowa, której twórczość przeszła od akustycznych ballad do awangardowej elektroniki i improwizacji. Jej najnowszy album „Modern Kosmology” udowadnia, że Jane posiada niespotykany talent do psychodelii i funduje nam doznania muzyczne pochodzące z alternatywnej rzeczywistości.

Halfway Festival. LowHalfway Festival. Low Fot. Halfway Festival/Materiały prasowe

LOW

Od samego początku zespół Low podąża konsekwentnie indywidualną muzyczną ścieżką. Na tyle skutecznie, że dziś nie mieści się już w wąskim pojęciu slowcore, którym określano pierwsze dokonania grupy i nie daje się łatwo zaszufladkować. Muzyka Low jest z jednej strony minimalistyczna, chłodna, surowa i skupiona, z drugiej pełna ukrytych emocji i introwertycznej energii; to niepokojąco-neurotyczny zgrzytliwy szept.

Nieco przewrotnie można powiedzieć, że Low to projekt rodzinny. Trzon zespołu tworzy małżeństwo – Alan Sparhwawk i Mimi Parker. On gra na gitarze i śpiewa, ona gra na zredukowanym do niezbędnego minimum zestawie perkusyjnym. Ich śpiew – chłodny, wydawałoby się pozbawiony emocji – jest jednym ze znaków rozpoznawczych zespołu. Oboje są członkami Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (mormoni).

Grupa powstała wiosną 1993 r. w Duluth w stanie Minnesota i była nieco przewrotną i żartobliwą odpowiedzią na dominujący wówczas na lokalnej scenie post – punkowy zgrzyt i hałas. Muzycy Low postanowili sprawdzić, jak publiczność odbierze znacznie bardziej minimalistyczne, wyciszone dźwięki. Rok później ukazała się debiutancka płyta zatytułowana „I Could Live in Hope”. W sumie zespół ma na swoim koncie już 11 krążków.

Ale cały czas udaje się grupie zachować z jednej strony swój własny rozpoznawalny styl, z drugiej wciąż tworzyć oryginalną, świeżą i docenianą zarówno przez krytykę, jak i publiczność muzykę. Nie ulega wątpliwości, że obecnie Low to kultowa i silna marka w świecie muzyki niezależnej.

ORCHESTRE TOUT PUISSANT MARCEL DUCHAMP XXL

Orchestre Tout Puissant Marcel Duchamp XXL to zwariowana wielokuturowa podróż przez różne style – jazz, folk, punk, world music, indie – szalony projekt emanujący szczerą i zaraźliwą energią, która powinna stać się obowiązkowym punktem wszystkich festiwali świata.

Na scenie jest schowany za wielkim kontrabasem – niemal niewidoczny. Jak na porządnego „dyrygenta” przystało, on tylko wyznacza takt, pozwalając się wyszaleć swoim muzykom. Szwajcar, Vincent Bertholet, bo o nim mowa, z niejednego muzycznego pieca jadł. Jest liderem duetu Hyperculte, współpracuje przy różnych awangardowych projektach z pogranicza nowej muzyki i jazzu. Ale przede wszystkim jest szefem niezwykłej orkiestry, który powołał do życia w 2006 r. Z okazji 10-lecia istnienia grupy, która na co dzień koncertowała w znacznie skromniejszym składzie, Vincent Bertholet postanowił zaprosić do współpracy przyjaciół, którzy przez ostatnią dekadę, w ten czy inny sposób, przecinali muzyczne ścieżki grupy. Nie dość, że zaproponował im pracę nad nową, czwartą płytą Orkiestry („Sauvage Formes”, premiera kwiecień 2018 r.), to jeszcze namówił ich na wspólną koncertową podróż przez różne sceny na całym świecie. Tym samym udało mu się spełnić swoje marzenie o prawdziwej muzycznej orkiestrze. I tak oto powstał niezwykły projekt Orchestre Tout Puissant Marcel Duchamp w wersji XXL, czyli 14 osób – muzycznych indywidualności, na scenie, 14 freaków – wielokulturowa, międzynarodowa mieszkanka stylów i muzycznych opowieści. Energia, która potrafi postawić na nogi największego ponuraka.

Halfway Festival. Pia FrausHalfway Festival. Pia Fraus Fot. Halfway Festival/Materiały prasowe

PIA FRAUS

Zespół Pia Fraus to estońska ikona "rozmarzonego” brzmienia, która po kilku latach milczenia i niekoncertowania powróciła triumfalnie w 2017 r. ze swoim piątym albumem. Grają mieszankę dream popu, subtelnego shoegaze i elektroniki. Koncertują na całym świecie, także w Azji i Ameryce Północnej. Swoją muzykę tworzą od niemal 20 lat, a ich twórczość cieszy się uznaniem nie tylko w Europie. Dwie z pięciu długogrających płyt Pia Fraus wydała Clairecords, mająca siedzibę na Florydzie. Ich piosenki to nadbałtycki, smagany wiatrem romans.

SEASONAL

Seasonal to projekt muzyczny Maćka Sochonia. Seasonal trudno zaszufladkować, to muzyka czerpiąca z wielu gatunków – od art rocka, przez ambient, po folk. Można w niej wyczuć inspiracje m.in. Pink Floyd, Slowdive, Hammock czy też Porcupine Tree. Wszystkie 8 albumów wydanych na przestrzeni ostatnich 10 lat Maciek Sochoń skomponował i nagrał w domowym studiu. Artysta gra na gitarze akustycznej, basowej, elektrycznej oraz klawiszach. Zajmuje się programowaniem efektów, brzmień syntezatorowych oraz instrumentów perkusyjnych. Odpowiada za teksty oraz śpiew. Najnowszy album Seasonala zatytułowany „Silent Sacrifice” miał swoją premierę 14 maja tego roku, a piosenki z tej płyty na pewno zabrzmią w Amfiteatrze Opery.

THE BESNARD LAKES

Kanadyjska prowincja Saskatchewan słynie z wielkiej ilości jezior (ponad 100 tysięcy). To właśnie tam, 370 kilometrów na północ od Saskatoon, znajduje się jezioro Besnard, które stało się ważnym miejscem wytchnienia i inspiracji dla Jace'a Lasek i Olgi Goreas, małżeństwa, które stoi na czele formacji The Besnard Lakes. Choć na co dzień Jace i Olga rezydują w Montrealu, w mieście, do którego przenieśli się z Vancouver na przełomie wieków, to niemal każde letnie wakacje spędzają nad jeziorem Besnard, gdzie w zaadaptowanej na potrzeby muzyków przyczepie tworzą swoją muzykę.

Jace i Olga są nie tylko liderami The Besnard Lakes, ale także ważnymi postaciami niezależnej montrealskiej sceny muzycznej wyrosłej z ducha DIY. Jace jest bowiem założycielem i fundatorem Breakglass Studio, w którym swoją muzykę nagrywają m.in. Patrick Watson, Wolf Parade, Holy Fuck czy Islands. Małżeństwo nie ukrywa swojej fascynacji zjawiskami paranormalnymi (Jace w młodości był fotografem sztuki i łowcą duchów).

Muzyka The Besnard Lakes to mieszanina indie, shoegaze i dream popu. Zespół znany jest z wokalnych harmonii i ściany dźwięku, którą prezentuje podczas koncertów.

Grupa ma na swoim koncie 5 krążków. Ostatnia płyta zatytułowana „A Coliseum Complex Museum” ukazała się w 2016 r. Oprócz Jace'a i Olgi w skład The Besnard Lakes wchodzą Kevin Laing, Sheenah Ko i Robbie MacArthur. I właśnie w taki zestawie zespół pojawi się na pierwszym koncercie w Polsce podczas Halfway Festival 2018.

TONQIXOD

TONQIXOD to zespół, który zdystansował wielu białoruskich artystów, wydając w 2017 r. swój ostatni album „Kolor, którego nie ma”. Album uzyskał miano najlepszej płyty rockowej i najlepszej płyty białoruskojęzycznej zdaniem członków jury w plebiscycie wpływowego portalu experty.by. Mińskie art-rockowe trio gra muzykę, w której pobrzmiewają echa jazzu i rockowej psychodelii. Zespół pojawił się na białoruskiej scenie w 2013 r., a początki działalności przyniosły mu tytuł debiutu roku 2013. W 2014 r. wydał ep „Pradmova”, która także została uznana za jedną z 10 najważniejszych płyt roku. W 2015 r. Tonqixod został laureatem festiwalu „Basowiszcza”, jednego z najważniejszych festiwali białoruskiej muzyki.

O swojej ostatniej płycie mówią: „Staliśmy się odważniejsi od czasów debiutu. Decyzje podejmowaliśmy szybko i spontanicznie i mniej oglądaliśmy się na mitycznego nieprzygotowanego słuchacza, bo wcześniej szczerze mówiąc rozkładaliśmy gdzieniegdzie poduszki bezpieczeństwa. Teraz, kiedy wydaje wam się, że słyszycie coś przytulnego i bezpiecznego, to znaczy, że tego potrzebuje sama muzyka”.

Halfway Festival. UglaHalfway Festival. Ugla Fot. Halfway Festival/Materiały prasowe

UGLA

Ugla to kwartet, którego liderką, autorką muzyki i tekstów jest Magdalena Sowul – wokalistka i klarnecistka z klasycznym wykształceniem, jednocześnie poszukująca alternatywnych form ekspresji dźwiękowej. Laureatka 47. Festiwalu FAMA 2017 w kategorii Wokaliści. Zespół wykorzystuje akustyczne instrumentarium i wykonuje autorskie piosenki, łącząc transową energię z delikatnością. W warstwie kompozycyjnej bazują na technice live loopingu – zapętlania, przetwarzania i nakładania na siebie kolejnych warstw prostych motywów. Eksperymentują z barwą instrumentów, wykorzystując efekty, a formy ich utworów zawierają dozę niedookreśloności otwartą na improwizację. Tworzą harmoniczne przestrzenie, które korespondują z introspektywnym charakterem tekstów. W ich brzmieniu inspiracje muzyką ludową różnych kultur mieszają się z minimalizmem, tradycja pieśniarska z elektroniką i awangardowym eksperymentem. Ich twórczość doceniło też jury konkursu Firestone Headliners of Tomorrow, które zaklasyfikowało zespół do finału.

Ugla to wyśnione słowo, które – jak się później okazało – w języku islandzkim oznacza sowę.

VILLAGERS

Villagers to zasadniczo Conor O'Brien i przyjaciele, którzy razem z nim nagrywają i koncertują. Ten irlandzki songwriter wokalista i gitarzysta powołał do życia Villagers w 2008 r. Dwa lata później ukazała się debiutancka płyta zespołu „Becoming a Jackal”, która przypadła do gustu zarówno krytykom, jak i publiczności. Została także nominowana do corocznej nagrody muzycznej Wielkiej Brytanii i Irlandii The Mercury Prize. Nie inaczej było w przypadku drugiego wydawnictwa grupy, albumu „Awayland”, który zawiera największy przebój zespołu utwór „Nothing Arrived”. Płyta okazała się także komercyjnym sukcesem w Irlandii, osiągając pierwsze miejsce na liście sprzedaży. Krążek został także uznany za najlepszy irlandzki album roku 2013 (The Choice Mercury Prize). Kolejna płyta „Darling Arithmetic” ukazała się dwa lata później w 2015 r. Fani nie kryli zadowolenia, a Villagers ponownie święcił triumfy sprzedażowe w rodzimej Irlandii. Ostatnie wydawnictwo zespołu „Where Have You Been All My Life?” z 2016 r. to album zawierający koncertowe wersje wcześniej opublikowanych utworów.

Villagers już od kilku lat znajdował się na liście życzeń festiwalowiczów. Nic w tym dziwnego, bo jego klimatyczny, nastrojowy indie folk idealnie pasuje do Halfway Festival. A że 2018 r. ma być ważny dla Villagers i że zespół po krótkiej przerwie rusza w trasę, to wreszcie spotka się z nami w połowie drogi w białostockim amfiteatrze.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.