Spłonęło gospodarstwo agroturystyczne Tatarska Jurta w Kruszynianach. Jeszcze rano strażacy dogaszali budynek. Około godz. 1 w nocy właściciele Jurty na Facebooku napisali: - To na razie koniec. Wszyscy cali i zdrowi - my, psy, koty i konie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Strażacy zostali wezwani do pożaru przed godz. 23. Kilku turystów i pracowników Jurty uciekło przed płomieniami. Dogaszanie pożaru trwało jeszcze rano i było utrudnione ze względu na konstrukcję dachu, która utrudnia przelanie wszystkiego wodą. W akcję ratowniczą zaangażowanych było dwadzieścia zastępów strażaków. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Niewykluczone, że było to zwarcie instalacji elektrycznej na poddaszu.Straty wyceniono na ok. 1,5 mln zł.

Rozsławili Tatarów

Kruszyniany znajdują się na szlaku tatarskim. Krzyżują się tu religie muzułmańska, prawosławna i katolicka. Gospodarstwo stanowiła część hotelowa i restauracja. Tatarska Jurta była bardzo chętnie odwiedzana przez turystów – słynęła ze znakomitego tatarskiego jedzenia za sprawą Dżennety i Mirosława Bogdanowiczów, którzy rozsławili je na całą Polskę. Jurta leżała w samym sercu Puszczy Knyszyńskiej, 3 km od granicy z Białorusią i 50 km od Białegostoku. Organizowano tu cykliczną imprezę Sabantuj i Ogólnopolski Festiwal Kuchni Tatarskiej, podczas których poprzez zabawę, taniec, muzykę przybliżano kulturę, religię oraz tradycję Tatarów polskich.

– Spokój i ciszę zawdzięczamy lokalizacji z dala od miejskiego szumu – zachwalali to miejsce właściciele Jurty.

Przybywajcie do Kruszynian!

W Kruszynianach znajduje się drewniany meczet oraz mizar (cmentarz muzułmański). Na facebookowej stronie Tatarskiej Jurty dziesiątki internautów pisze wyrazy wsparcia i organizuje się, by pomóc gospodarzom w funkcjonowaniu po pożarze i w odbudowie: „Brakuje słów, by wyrazić współczucie... Jak opadną już emocje, proszę o informację, jak możemy pomóc. Życzę dużo siły! Jestem z Wami!”, „Nawet nie wiem, co napisać. Jestem ogromnie poruszona. Jak to się stało?! Czemu? Dobrze, że wy wszyscy jesteście cali. Jak wam pomóc? Bardzo mi przykro”.

Rano gospodarze napisali na swojej stronie: - Kochani, nie poddajemy się, działamy, jesteśmy dla Was! Zapraszamy wszystkich już dzisiaj i do końca weekendu majowego na naszą kuchnię ognia! Nie zabraknie też tradycyjnych dań tatarskich. Kto zechce nas wesprzeć mentalnie i troszeczkę pomóc - serdecznie zapraszamy! Przybywajcie dzisiaj do Kruszynian.

Tutaj można wesprzeć poszkodowanych

Pojechali podtrzymać na duchu

Wicemarszałek podlaski Maciej Żywno jest z poszkodowaną rodziną. Przyznaje, że oprócz "poradnictwa formalno-prawnego i poprzytulania postarał się chociaż kilka zamrażarek przenieść". Napisał: - W Kruszynianach spalona Tatarska Jurta wygląda przygnębiająco, ale poruszenie i pozytywna energia rodziny Bogdanowicz jest mocna, a przyjaciół, sympatyków także olbrzymia. Teraz pamiętajmy, że przede wszystkim pomagamy Pogorzelcom, bo muszą gdzieś mieć dach nad głową, a w drugim kroku pomóc odtworzyć magiczne miejsce, jakim jest Jurta. Sprawdzamy jako urząd marszałkowski, jak formalnie umożliwić użyczenie pomieszczeń sąsiedniego Centrum. A po drugie...3 Maja mamy w Białymstoku festyn "Wspólna Niepodległa", na którym mniejszości z naszego regionu, wszyscy razem będziemy podkreślać, że to nasz wspólny kraj, wspólna niepodległość. Będą również nasi Tatarzy. Na festynie będzie okazja do ich wsparcia.

'Wiedzieliśmy, że możemy na was liczyć' - Tatarska Jurta dziękuje za wsparcie po pożarze
'Wiedzieliśmy, że możemy na was liczyć' - Tatarska Jurta dziękuje za wsparcie po pożarze  Tatarska Jurta/Facebook

Pomoc już płynie

Pomoc oferują przyjaciele Tatarskiej, angażują się różne środowiska, także muzycy. W porozumieniu z burmistrz Sokółki Ewą Kulikowską i przedstawicielami tatarskiej społeczności w najbliższą niedzielę (6.05) organizują w Kruszynianach piknik charytatywny "Na pomoc Tatarskiej Jurcie w Kruszynianach".

- Twórcy Tatarskiej Jurty, którzy przywrócili blask Kruszynianom i Tatarom - są teraz w potrzebie. Nie chodzi tylko o odbudowanie miejsca pracy, ale o utrzymanie rodziny.
Zanim rzeczoznawcy ustalą wysokość odszkodowania, które wypłaci firma ubezpieczeniowa, rodzina Bogdanowiczów musi przetrwać. Stracili nie tylko majątek, ale i swoją pracę, z której mogli się utrzymać. Potrzebują pieniędzy na przeżycie - tłumaczy Piotr Czaban, gitarzysta grupy Roki i dziennikarz.

Burmistrz Sokółki zapewni scenę i nagłośnienie. Wystąpi sokólski zespół folklorystyczny, zagra tatarski Buńczuk, swój udział potwierdziły zespoły Blue Mahoe i Roki. Imprezę poprowadzi Dariusz Szada Borzyszkowski. Cały dochód zostanie przeznaczony na rodzinę Bogdanowiczów.
Organizatorzy szukają kolejnych artystów (nie tylko muzyków), którzy będą chcieli podzielić się swoją twórczością. Więcej w facebookowym wydarzeniu:

Na pomoc Tatarskiej Jurcie w Kruszynianach

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Może Kuchciński rozpoczął akcję deratyzacji?
    już oceniałe(a)ś
    0
    1