W sobotę (21.04) miała miejsce premiera nowego teledysku Rokiego i Przyjaciół do piosenki "Miłość". W miejscu nietypowym, bo w ośrodku dla bezdomnych przy ulicy Grunwaldzkiej 76 w Białymstoku. W ten sposób muzycy chcą zwrócić uwagę na potrzeby azylu i pomóc tym, którzy bardzo pomocy potrzebują.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Chcemy, byście nie tylko poznali głównych bohaterów naszego klipu, czyli podopiecznych ośrodka prowadzonego przez Stowarzyszenie „Ku Dobrej Nadziei". Zależy nam na pomocy temu ośrodkowi, który przygotowuje chętnych do wyjścia z bezdomności. Potrzeby są ogromne. Teledysk „Miłość” jest pretekstem, by o tych potrzebach powiedzieć głośno – tłumaczy Piotr Czaban, basista Rokiego i dziennikarz.

 

Co kochasz najbardziej?

Bohaterowie teledysku są bardzo różni: dentysta, student z niepełnosprawnością, malarz, właściciel pubu, dziennikarka, osoba bezdomna. Dostają sztalugi, węgiel i białą kartkę, na którą muszą przenieść swoje uczucia.

Oto spostrzeżenia muzyków podczas pracy nad teledyskiem:

Pan Romek stara się stać prosto, choć przychodzi mu to z trudem. Ma złamaną nogę. Dużo w życiu przeszedł. Były wzloty i upadki, pozbawienie wolności też. Teraz stara się wyjść z bezdomności. Pięknie rysuje. Inni podopieczni stowarzyszenia nie mogą uwierzyć, że ich znajomy ma taki talent. A pan Romek uśmiecha się. Kiedyś przez dwa lata uczył się w supraskim plastyku. Niestety, nie skończył tej szkoły, ale miłość do malowania została.

Podobnie pan Stanisław – zadziwia swoim rysunkiem i emocjami, jakie przenosi na papier. Tak jak pan Romek, ma kłopot z chodzeniem. Zimą, gdy próbował przetrwać, nie mając dachu nad głową, rozpalił ognisko. Zasnął. Podświadomie szukał ciepła, ale zbyt blisko ognia. Zaczął płonąć od pasa w dół. Straż miejska zawiozła go do szpitala. Stamtąd trafił na Grunwaldzką 76. Do tej pory nogi się goją. I bolą.

Łukasz jest młodszy. Ma 29 lat. Z rysowaniem ma problem, ale się stara. Ma dwie córki i żonę. Nie ma mieszkania. Żona z dziećmi mieszka u teściów. Ci nie akceptują Łukasza. Gdy opowiada swoją historię, z trudem powstrzymuje łzy.

AGNIESZKA SADOWSKA

Te same pragnienia

Podopiecznych ośrodka Stowarzyszenia „Ku Dobrej Nadziei” z Białegostoku, który pomaga wyjść z bezdomności, jest w teledysku więcej. Ale są tu nie tylko oni. Jest też niepełnosprawny Tomek, który dzieli się swoją miłością z Edytą. Od trzech lat są szczęśliwą parą. Marcie uśmiech nie schodzi z twarzy. Na co dzień jest dziennikarką, niedługo wyjdzie za mąż. A jak Piotrek – muzyk i malarz ukrywający się pod pseudonimem Wiktor Bezrukow – wyrazi swoją miłość w rysunku? Będziecie zaskoczeni.

Pani Ania, mieszkanka ośrodka a wcześniej księgowa, narysowała książkę i grzyby. Pan Stanisław - małą wieś, taką, z jakiej pochodzi. Łukasz - swoją rodzinę.

Tomek Piesiecki, który walczy o zmianę prawa krzywdzącego ofiary wypadków komunikacyjnych - wagę, na której jednej szali są osoby niepełnosprawne, a na drugiej - zdrowe. Waga jest w równowadze.

Po obejrzeniu klipu okazuje się, że pragnienia i marzenia ludzi, którzy nie mają dachu nad głową, niczym nie różnią się od pragnień tych, którzy akurat nie mają takiego problemu. Rodzina, dom, prawda, uczciwość, szczęście, przyjaźń - to wartości fundamentalne, dla wszystkich.

Za realizację zdjęć i pomysł na scenariusz odpowiada Andrzej Śpiewczy Popławski, na co dzień wokalista Ostrova, a także stolarz. Montażem zajął się Piotr Czaban, basista Rokiego. Jacek Jaca Wisniewsky nadał ostateczny szlif teledyskowi, robiąc tzw. color grading. W nagraniu piosenki „Miłość” udział wzięli przyjaciele: wokaliści Michał Gieniusz i Wojciech Herbreder (chórki).

Niekończąca się balanga, Pan Niszment i "Kubek". Premiera klipu [WIDEO]

Jak pomóc

Ośrodek ma duże potrzeby - przede wszystkim konieczny jest w nim remont, wymiana drzwi i okien, dostosowanie budynku do standardów przeciwpożarowych. Klip zwraca uwagę na problemy bezdomnych, którym można i trzeba pomóc. Jak? Wpłacając datek na konto Stowarzyszenia „Ku Dobrej Nadziei".

To numer konta stowarzyszenia:

17 1140 2017 0000 4302 1281 5256

Wykonując przelew dopisz „Wspieram bezdomnych".

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem