Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Słoneczny dzień i mnóstwo zaplanowanych atrakcji przyciągnęły do parku im. Jadwigi Dziekońskiej miłośników psów, wielu przyszło razem ze swoimi pupilami. Wśród nich uwijali się wolontariusze z puszkami na datki pieniężne.

Dar rozweselania

– Ona nas tu przyprowadziła – Mateusz zerka znacząco na niedużą, dwuletnią Pestkę. To nie ich (przyszedł razem z partnerką) pierwszy psiak w życiu. Kiedy zmarł poprzedni, odczekali tyle czasu, ile było trzeba, by psychicznie przygotować się na nowego. Pestka jest urocza, tylko ciężko znosi jazdę samochodem. Dlatego przyszli, żeby posłuchać specjalistów, podpytać o sposoby na poradzenie sobie z trudniejszymi sytuacjami. Przy okazji zwiedzali stoiska z karmami postanowili też posłuchać prelekcji weterynarzy.

Wielu białostoczan przyszło z dziećmi, i trzeba przyznać, że rodzice mieli świetną okazję, by nauczyć pociechy czegoś dobrego.

Pieskie życie. Wielka akcja na rzecz czworonogów

Aneta Bogusz-Kulesza wrzuca torbę wypakowaną kocami do kosza na dary rzeczowe dla schroniska „Ciapek” w Hajnówce. Mamie towarzyszy 9-letni syn Piotr i 10-miesięczna puszysta Cytra, kundelek.

– Przyszliśmy, bo kochamy psy, wszystkie zwierzęta, i chcieliśmy pomóc. A przy okazji – spotkać się z psami ze schroniska. Kto wie, może weźmiemy jeszcze drugiego zwierzaka do domu, jeśli któryś skradnie nasze serca – uśmiecha się pani Aneta. Przyznaje, że pies w domu zmienia życie na lepsze. Piotruś wywiązuje się z obowiązku wyprowadzania psa raz dziennie, jest pogodny i rozchwytywany towarzysko, bo często przychodzą koledzy, żeby pobawić się z Cytrą. – Ona ma dar rozweselania – uważają mama i syn.

AGNIESZKA SADOWSKA

Piękności i brzydale do adopcji

Obok, pod namiotem Schroniska dla Zwierząt w Białymstoku, do adopcji polecały się psiaki bez swoich domów. Można było oglądać ich profile w katalogach przygotowanych przez wolontariuszy, ale też prezentowały się na żywo – w ciągu dnia park odwiedziło 12 schroniskowych psów.

10-letnia Koka tarzała się na trawie, 12-letni Cargo radośnie obwąchiwał z innymi psami, a Figaro z wprawą pozował do zdjęć z dziećmi ubrany w czerwoną bandanę i z wywieszonym pod kolor jęzorem. Nawet starsze psy mają szansę na znalezienie prawdziwego domu i miłości.

Właśnie ta niedziela była wyjątkową dla 16-letniej, niegrzeszącej urodą (wyglądającej jak siwiejący Yoda), ale za to wspaniałej z charakteru suczki Silvii. Ktoś zadzwonił, że weźmie ją, jeśli „dogada się” ona z jego yorkami.

AGNIESZKA SADOWSKA

Sport pod linijkę, ale bez nudy

Organizatorzy wydarzenia przygotowali na ten dzień, w godzinach od 11 do 16, jeszcze mnóstwo innych atrakcji. Były pokazy na terenie placu agility, wywołujące salwy śmiechu i oklaski. Widać było, jak bardzo psy lubią ten sport, jak rwą się do startu, by jak najszybciej pokonać przeszkody, tunele, sprawdzić się w slalomie i na równoważni, a potem dostać pochwałę i smakołyk.

- Ta aktywność to obedience (posłuszeństwo sportowe) - sport opierający się na więzi z psem, którym bardzo ważna jest dokładność wykonywanych zadań - taki trochę pod linijkę, jednak wcale nie nudny. Szkoląc psa pod kątem startów w zawodach obedience "sprzedaje mu się" tę koncepcję od szczeniaka poprzez zabawę, tak, żeby wykonywanie ćwiczeń było dla niego radością - wyjaśnia Dominika Stępień z bloga piesdokwadratu.pl, która odpowiadała za pokaz obedience.

Natomiast pokaz agility (biegania przez tor przeszkód) przygotowała lek. wet. Marta Wiszniewska z lecznicy Wetland.

40 psów na wystawie

Była też w Spodkach sala z animacjami, grami i zabawami dla dzieci oraz pokazy psów pracujących w służbach mundurowych. Ale najważniejszymi wydarzeniami był wernisaż zdjęć pomysłodawców projektu – Katarzyny i Adama Safarewiczów z psiografia.pl oraz aukcja fantów, którą poprowadził radny, dziennikarz i społecznik Wojciech Koronkiewicz, a na której do wylicytowania były m.in. książki Adama Wajraka z dedykacjami.

AGNIESZKA SADOWSKA

Wystawę zdjęć przedstawiających szczęśliwe życie ponad 40 psów można oglądać w Spodkach jeszcze do 22 kwietnia, do tego też czasu można przynosić tam dary: psie akcesoria, karmy, smakołyki, preparaty przeciw kleszczom, zabawki.

Pomysłodawcą projektu jest psiografia.pl, organizatorem – Stowarzyszenie Happy Dog, współorganizatorem – WOAK Białystok. Honorowym patronatem inicjatywę objął prezydent Białegostoku.

Więcej na Facebooku: Pieskie życie

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.