Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kapituła Nagrody im. dr. Krzysztofa Kanigowskiego do tytułu Laureata Nagrody 2018 nominowała następujących lekarzy i lekarki:

*dr Jan Czaban

*dr Tamara Klimiuk

*dr Dariusz Kożuchowski

*dr Andrzej Nazarkiewicz

*dr Ewa Piktel

*dr Katarzyna Koronkiewicz

Wielka szóstka "lekarzy od serca". Nagroda im. Krzysztofa Kanigowskiego

Nazwisko laureata zostanie ogłoszone podczas uroczystości wręczenia nagrody w sobotę, 7 kwietnia w Galerii Arsenał w Białymstoku, początek o godz. 16. Do tego czasu przedstawimy sylwetki wszystkich nominowanych lekarzy, wraz z uzasadnieniem osób zgłaszających ich do tego prestiżowego wyróżnienia.

„Internista jakich wielu”? Niezupełnie

Doktor Jan Czaban pracuje w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Kazimierza Dłuskiego przy ul. Żurawiej w Białymstoku.

Wdzięczna pacjentka zgłaszała jego kandydaturę podczas kilku edycji nagrody.

Pisze o nim tak: – Niezmiennie, od paru lat, zgłaszam kandydaturę dr Jana Czabana. Jestem Mu wdzięczna za wieloletnie, skuteczne prowadzenie leczenia, a przy tym pomaganie w funkcjonowaniu w pracy i społeczeństwie. Kandydatura ta jest jednak przede wszystkim skromnym podziękowaniem Panu Doktorowi za życzliwość, empatię, dodawanie otuchy i nadziei. Doktor Jan swoją osobowością, optymizmem, kulturą osobistą i zawodową przywraca chęć do życia i permanentnie motywuje do działania. Uświadamia pacjentowi, ile jeszcze posiada zapasów sił do podejmowania codziennej walki i stawiania czoła wyzwaniom.

Leczy u kresu życia. Twórca hospicjum laureatem Nagrody im. Krzysztofa Kanigowskiego

Dr Czaban jest doskonałym specjalistą w dziedzinie alergologii i pulmonologii. W swojej pracy czyni wszystko, co jest możliwe, aby jego pacjenci mogli jak najlepiej funkcjonować, pełnić role społeczne i spełniać się zawodowo. Dr Jan skromnie mówi o sobie „internista jakich wielu", natomiast w codziennej pracy spotyka także osoby dotknięte chorobą nowotworową. Każdy chory jest dla Pana Doktora kimś wyjątkowym i ważnym. Doskonale wie, że poza gabinetem czy salą szpitalną jest ktoś, kto czeka na chorego i ma nadzieję na jego wyzdrowienie.

Będąc pacjentką Doktora Jana, wiem, że w trakcie leczenia nie należy oczekiwać szybkich efektów i spektakularnych sukcesów. Tutaj jest ciężka, mozolna, wymagająca niezwykłej cierpliwości i systematyczności praca obu stron. Te wszystkie cechy zasługują właśnie na dostrzeżenie i wyróżnienie. Jestem niezmiernie wdzięczna Panu Doktorowi i proste słowo „dziękuję” nie odzwierciedla ogromu tej wdzięczności. Pragnę również wszystkim przypomnieć, że stół operacyjny czy hospicjum to ostateczność, a świat medycyny po drodze oferuje znacznie więcej. Bo dla chorego najważniejsza jest wiara w długie życie. Wiara, że jeszcze wiele celów będzie mógł osiągnąć. I tę wiarę przywrócił mi Doktor Jan Czaban.

Krzysztof był wielkim pocieszycielem i fachowcem. Takich lekarzy szukamy

Przywrócił radość i komfort życia

Osoba zgłaszająca dr. Czabana do nagrody trafiła do niego ponad sześć lat temu. Wcześniej była leczona z powodu bardzo częstych angin ropnych i zapaleń zatok. Praktycznie co miesiąc dostawała skierowanie do laryngologa i kolejny antybiotyk. Po wyczerpaniu zestawu leków została już tylko homeopatia. I wtedy szczęśliwie trafiła do nowego laryngologa, który od razu skierował ją na testy alergologiczne.

– Po miesiącu oczekiwania zostałam przyjęta przez doktora Czabana i to był początek mojego nowego życia. Po przeprowadzeniu wielu badań Pan Doktor postawił diagnozę, która zakończyła moją tułaczkę i aplikowanie serii antybiotyków. Od 6 lat systematycznie przychodzę na wizyty i nadal Doktor Jan traktuje mnie priorytetowo. Wciąż cierpliwie, z uśmiechem na twarzy i życzliwością odpowiada na nowo pojawiające się pytania dotyczące moich schorzeń. Leczenie dostosowuje do mojego trybu życia, a nie odwrotnie. Pomimo przewlekłych chorób mogę uprawiać sport i cieszyć się każdą porą roku.

Prawdopodobnie Doktor Jan Czaban nie uratował mnie przed nagłą śmiercią. Natomiast dla bardzo wielu osób takich jak ja przywrócił radość, komfort i poczucie sensu życia. Sprawił, że nie walczę o każdy oddech, mogę za to z ogromnym uśmiechem na twarzy podziwiać piękno przyrody – pisze pacjentka.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.