Alarm wstrzymany. Kilkana軼ie szlak闚 przebiegaj帷ych przez rezerwaty Puszczy Bia這wieskiej nie zostanie na razie otwartych dla ci篹ar闚ek, kt鏎e mia造 wywozi drewno - st康 i tutejszymi drogami. Nie zapali這 si te zielone 鈍iat這 dla masowego wycinania drzew w rezerwatach.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Regionalna Rada Ochrony Przyrody w piątek (19.01) miała zaopiniować projekty rozporządzeń Beaty Bezubik, regionalnej dyrektor ochrony środowiska w Białymstoku, w sprawie wskazania dróg dopuszczonych do ruchu pojazdów w rezerwatach przyrody Puszczy Białowieskiej. W ostatniej chwili (tymczasowo) wycofała się z decyzji, a za tym – z oczekiwania na stanowisko, jakie miała wydać na temat tych zarządzeń rada.

Niewiążące stanowiska

W uzasadnieniu rozporządzeń dyrektor Bezubik zapisała, że w rezerwatach konieczne jest wycinanie drzew w celu zapewnienia bezpieczeństwa publicznego. Choć drzewa takie powinny pozostać na terenie rezerwatu do naturalnego rozkładu, to w uzasadnieniu rozporządzeń zostało zapisane, że musi istnieć „możliwość wywiezienia i zagospodarowania drewna, które po ścince znalazłoby się w obrębie szlaków”. Na terenie najcenniejszych przyrodniczo fragmentów Puszczy mieli pojawić się więc pilarze i tiry, które rozjeżdżałyby glebę, niszczyły mniejsze drzewa i krzewy oraz płoszyły zwierzęta.

Alarm: Ciężki sprzęt ma wjechać do rezerwatów Puszczy Białowieskiej!

Regionalna Rada Ochrony Przyrody jest organem opiniodawczo-doradczym w zakresie ochrony przyrody, działającym przy regionalnym dyrektorze ochrony środowiska. Do zadań rady należą w szczególności: ocena realizacji zadań w zakresie ochrony przyrody, opiniowanie projektów aktów prawnych w zakresie ochrony przyrody wydawanych przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska, przedstawianie wniosków i opinii w sprawach ochrony przyrody oraz opiniowanie planów rozwoju i strategii wojewódzkich w zakresie ochrony przyrody. Rada liczy 29 członków. Na jej czele stoi prof. Piotr Banaszuk, kierownik katedry ochrony i kształtowania środowiska Politechniki Białostockiej (nie był obecny na piątkowym posiedzeniu). W jej skład wchodzą przedstawiciele m.in. instytucji naukowych i innych zajmujących się przyrodą, organizacji pozarządowych, samorządu i rządu, służb mundurowych, Lasów Państwowych. Dla dyrektorki RDOŚ opinie, stanowiska rady nie są wiążące.

„Nie chcę piętrzyć problemów”

Tuż przed posiedzeniem Rady jej członek, prof. Rafał Kowalczyk z Zakładu Badań Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży, był przekonany (tak jak inni jej członkowie, z którymi rozmawialiśmy):

– W uzasadnieniu tych zarządzeń jest mowa, że na terenie rezerwatów będzie prowadzona wycinka i będzie wywożone drewno. To kuriozalne i absolutnie niedopuszczalne. To kolejny zamach na przyrodę Puszczy Białowieskiej. Jako członkowie rady stanowczo będziemy się temu sprzeciwiać. Przede wszystkim wycinka musi być tu ograniczona, a drewno powinno zostać na miejscu. Jego wywózka z rezerwatów, czyli z drzewostanów ponadstuletnich, to pogorszenie stanu tutejszych siedlisk i gatunków. W materiałach na to posiedzenie rady z RDOŚ wyraźnie jest napisane, że to na wniosek nadleśnictw powstały te zarządzenia.

Obrady Regionalnej Rady Ochrony Przyrody. Beata Bezubik, Regionalna Dyrektorka Ochrony Środowiska w Białymstoku
Obrady Regionalnej Rady Ochrony Przyrody. Beata Bezubik, Regionalna Dyrektorka Ochrony Środowiska w Białymstoku  Maciej Chołodowski

Nieco wcześniej w rozmowie z „Wyborczą” dyrektorka Bezubik tłumaczyła potrzebę wprowadzenia rozporządzeń dotyczących wycinki i wywózki drewna z puszczańskich rezerwatów:

– Musimy usankcjonować jakoś to, co się tam teraz dzieje. Są wycinane drzewa zagrażające bezpieczeństwu nie tylko na terenie rezerwatów, ale i w przyległych do nich lasach gospodarczych. Z rezerwatów i lasu gospodarczego jakoś trzeba te drzewa wywieźć. Część drzew, które spadną w stronę rezerwatów, zostanie, ale trudno przeciągać tam drzewa, które spadną na drogi, bo robią jeszcze większą szkodę. Wywózki z rezerwatów nie da się zrobić bez łamania prawa, ponieważ te drogi przebiegają przez rezerwaty, więc trzeba wydać odpowiednie rozporządzenia.

Podkreślała:

– Nikt nie mówi o wycinaniu drzew w rezerwatach przyrody, a tylko tych drzew, które mogą zagrażać bezpieczeństwu

Nie umiała powiedzieć, jaka miałaby być skala wycinki i wywózki drewna z rezerwatów.

W końcu przyznała:

– Nie chcielibyśmy piętrzyć problemów w Puszczy Białowieskiej i ze względu na nową politykę, która obecnie jest kreowana przez Ministerstwo Środowiska, i sprawę toczącą się przed Trybunałem Sprawiedliwości UE [w sprawie wycinki w Puszczy z wniosku KE przeciwko Polsce – red.]. Sprawa na jakiś czas zostanie zamknięta – do czasu postanowienia TSUE, czyli do marca – kwietnia. Rozporządzenia zostaną na razie wycofane i oczekuję jedynie opinii Rady [nie stanowiska – red.] co do potrzeby usankcjonowania prawa w zakresie poruszania się nie tylko sprzętu ciężkiego z drewnem po rezerwatach Puszczy Białowieskiej, ale w ogóle ruchu kołowego, bo to łamanie prawa. Podczas posiedzenia rady chciałabym się wyłącznie ograniczyć do przekazu informacyjnego, że nadleśnictwa wystąpiły z takimi wnioskami i przygotowane są rozporządzenia.

Dyrektor Lasów Państwowych odwołany

Nadleśniczy się odcinają

Wszystko wskazywało – zgodnie z twierdzeniami dyrektorki Bezubik – że to puszczańscy nadleśniczy chcieli, aby rozporządzenia, które przygotowała, weszły w życie. Twierdziła, że wpłynęły do niej w listopadzie-grudniu. Zastępca nadleśniczego Hajnówki Mariusz Agiejczyk twierdził jednak, że wniosek jego przełożonego nie dotyczył wywózki drewna z rezerwatów.

– Nie podejmowaliśmy w naszym nadleśnictwie działań, które dotyczyłyby wycinki i wywózki drewna z rezerwatów, i nie mamy zamiaru ich podejmować – stwierdził przed obradami. – Będę kwestionował taki zapis, który jest niezgodny z tym, z którym występowaliśmy. Występowaliśmy jedynie z wnioskiem umożliwiającym transport drewna po drogach, które tam istnieją, ale nie z rezerwatów.

Nadleśniczy Białowieży Dariusz Skirko z kolei utrzymywał:

– Zasady bezpieczeństwa zostały przyjęte. Drzewa niebezpieczne w rezerwatach przyrody, w strefie referencyjnej są usuwane, ale zostają do naturalnego rozkładu. W ogóle nie rozmawiamy o usuwaniu i wywożeniu drzew z rezerwatów przyrody. Skąd taki zapis w zarządzeniach, to pytanie od dyrektora RDOŚ.

Nowy minister środowiska nie wyklucza dalszej wycinki Puszczy Białowieskiej

Aktywiści cieszą się z takiego finału

Po obradach rady, a więc wyłącznie dyskusji dotyczącej treści rozporządzeń RDOŚ, jej członek Adam Bohdan z Fundacji dla Puszczy, związany z Obozem dla Puszczy komentował jej efekt:

– Być może problem w przyszłości wróci. Na dzisiaj rezerwaty są bezpieczne i cieszymy się z takiego finału.

Protest aktywistów z Obozu dla Puszczy w trakcie obrad Regionalnej Rady Ochrony Przyrody
Protest aktywistów z Obozu dla Puszczy w trakcie obrad Regionalnej Rady Ochrony Przyrody  Maciej Chołodowski

Przed budynkiem białostockiej RDOŚ, a potem wewnątrz – w czasie obrad rady – protestowała grupa aktywistów z Obozu dla Puszczy. Trzymali transparenty: „Alarmuj! Las rośnie długo, znika szybko!”, „Nie dla wycinki w rezerwatach!”. Obozowicze nie kryli:

– Cieszy nas decyzja o wstrzymaniu tych rozporządzeń. Będziemy jednak patrzeć uważnie, jak dalej ta sprawa będzie się rozwijać, będziemy trzymali rękę na pulsie.

Obrońcy Puszczy Białowieskiej uniewinnieni. Stan wyższej konieczności

Zagrożone rezerwaty

W trzech nadleśnictwach Puszczy Białowieskiej (Białowieża, Borki, Hajnówka) jest ponad dwadzieścia rezerwatów. Rozporządzenia RDOŚ w Białymstoku dotyczą wskazania dróg dopuszczonych do ruchu pojazdów w rezerwatach przyrody „Lasy Naturalne Puszczy Białowieskiej”, „Rezerwat Krajobrazowy Władysława Szafera” (i wyznaczeniem tu szlaku dla ruchu pieszego i rowerowego), „Wysokie Bagno”, „Kozłowe Borki” i „Podcerkwa” na terenie Nadleśnictwa Białowieża oraz „Lasy Naturalne Puszczy Białowieskiej” w Nadleśnictwie Browsk, a także „Lasy Naturalne Puszczy Białowieskiej”, „Rezerwat Krajobrazowy Władysława Szafera”, „Berezowo”, „Sitki” i „Starzyna” w Nadleśnictwie Hajnówka. Szczególnymi cechami ochrony w rezerwatach, jak np. w „Lasach Naturalnych Puszczy Białowieskiej” (powołany w 2003 roku; położony jest na terenie pięciu gmin powiatu hajnowskiego) są działania mające na celu zachowanie ze względów naukowych dydaktycznych i krajobrazowych lasów naturalnych i zbliżonych do naturalnych, typowych dla Puszczy Białowieskiej łęgów i olsów oraz siedlisk leśnych z dominacją starych drzewostanów, a także licznych gatunków rzadkich i chronionych roślin zielnych, grzybów i zwierząt oraz utrzymaniem procesów ekologicznych i zachowaniem różnorodności biologicznej.

Protest i petycja ekologów

Już w przeddzień posiedzenia rady organizacje pozarządowe (Dzika Polska, Greenmind, Greenpeace, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i WWF) oraz aktywiści z Obozu dla Puszczy wyrazili poważne zaniepokojenie skutkami proponowanych rozporządzeń.

– Projekty zarządzeń sugerują wycinkę i wywożenie wyciętych drzew z rezerwatów. To bardzo niebezpieczny krok w kierunku dalszej dewastacji najcenniejszych fragmentów Puszczy – stwierdziły jednogłośnie w wydanym oświadczeniu proekologiczne organizacje pozarządowe.

Zwróciły uwagę, że projekt zakłada otwarcie dla ciężarówek kilkunastu szlaków przebiegających przez rezerwaty Puszczy Białowieskiej oraz „daje zielone światło dla wycinania tam drzew, co do tej pory nie miało tam miejsca, udostępnienie ma być ciągłe i dla nieograniczonej liczby podmiotów”. W ich opinii, jeśli zarządzenia zostanie przyjęte, na terenie najcenniejszych przyrodniczo fragmentów Puszczy pojawią się pilarze i ogromne ciężarówki. Martwe drzewo ponownie będzie wydzierane puszczańskiemu ekosystemowi i „zagospodarowywane”. Dodatkowo samochody będą rozjeżdżać glebę, niszczyć mniejsze drzewa i krzewy oraz płoszyć zwierzęta. O tym, jak destrukcyjne dla puszczańskiej przyrody jest „dbanie o względy bezpieczeństwa”, mogliśmy przekonać się w mijającym roku, kiedy harwesterami zniszczono setki hektarów lasów o charakterze naturalnym. Projekty rozporządzeń oznaczają, że dewastacja nie zatrzyma się na granicach rezerwatów. Usuwanie drzew z rezerwatów zaostrzałoby dodatkowo konflikt z Unią Europejską oraz Sekretariatem UNESCO. W związku z planowanym jeszcze przyjęciem rozporządzeń aktywiści Obozu dla Puszczy zapowiadają:

– Nie pozwolimy na to i, jeśli będzie trzeba, będziemy kontynuowali blokady, tym razem w rezerwatach.

Ekolodzy zbierają podpisy pod petycją sprzeciwiającą się wycince drzew w rezerwatach Puszczy Białowieskiej. Od czwartku zebrali blisko półtora tysiąca podpisów.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Wi璚ej
    Komentarze
    Zaloguj si
    Chcesz do陰czy do dyskusji? Zosta naszym prenumeratorem