Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Każdy, kto natrafi we wskazanych dniach na zwierzę bez opieki, nie powinien zostawiać go na ulicy. Jeśli sam zgubisz zwierzaka – także zadzwoń lub napisz do pogotowia sylwestrowego pod numer telefonu 501 760 503.

– Psu jest bardzo ciężko wrócić, kiedy jest w strachu i stresie. W panice nie wie, gdzie jest jego dom – mówi Anna Jaroszewicz, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Białymstoku.

Z powodu corocznych wystrzałów petard i fajerwerków cierpią wszystkie zwierzęta. Strach i przerażenie powoduje ucieczkę i pęd przed siebie. Wystraszone nie potrafią samodzielnie znaleźć drogi do domu. Zdarza się, że spanikowane wpadają pod samochody. Uniknijmy takich sytuacji i pomóżmy wrócić zagubionym zwierzętom do ich właścicieli.

Właśnie w okresie sylwestrowym w mieście ginie najwięcej psów.

– Ludzie nie zastanawiają się, że pies, który normalnie spaceruje, jest grzeczny i posłuszny, przez wybuch petardy tuż obok niego, może poważnie się przestraszyć i uciec czy wpaść pod samochód – mówi Justyna Januszyk, koordynator wolontariatu w Schronisku dla Zwierząt w Białymstoku.

Nawet najspokojniejszy pies powinien chodzić na smyczy, kiedy eksplodują fajerwerki, żeby uniknąć jakiejkolwiek krzywdy.

Zły zwyczaj psiarzy

Jak mówi prezeska białostockiego TOZ, z końcem roku wśród właścicieli psów pokutuje zwyczaj podawania fedalinu.

– To środek medyczny, który paraliżuje układ ruchowy. Pies nie może się ruszać i nie ucieknie, ale odczuwa strach i ból. Podając ten środek – szkodzimy, a nie pomagamy. Pies nie ma możliwości schować się w miejsce, które w jego odczuciu jest bezpieczne – przestrzega Anna Jaroszewicz.

Podawanie fedalinu w postaci tabletek czy żelu umożliwiają weterynarze, którzy wydają te leki właścicielom psów. Warto zatem skorzystać z bardziej przyjaznych zwierzętom sposobów, niż podawanie szkodzących medykamentów.

Domowe sposoby na stres

Jeżeli widzimy dyszenie psa po wystrzale petardy jest to sygnał, że trzeba reagować. Czasami psy od razu uciekają do łazienki, chowają się pod czy w wannie, pod stołem albo wchodzą pod obrus.

O sylwestrze trzeba więc myśleć dużo wcześniej. Na rynku od lat można kupić specjalistyczne karmy uspokajające, które podane odpowiednio wcześniej minimalizują strach psa. Jeśli pies biega wolno na posesji, najlepiej w tym czasie zabrać go do domu. Sposoby domowe to zacienienie wszystkich okien, żeby nie było odblasków, włączenie głośniej muzyki, radia, czy telewizora. Przygotowanie psu bezpiecznej nory w domu, gdzie się schowa. Może to być otwarta szafka w segmencie wypchana kocem.

– Mój pies najlepiej obchodzi sylwestra pod kocem i przy mnie na kolanach. Każdy pies ma swój sposób, żeby złagodzić swój lęk, a my musimy mu pomóc – mówi Anna Jaroszewicz.

Jeśli wychodzimy z domu na bal czy prywatkę, również powinniśmy zapewnić zwierzętom opiekę.

– Zdarzają się takie sytuacje, że pies jest tak bardzo zestresowany, że może dostać paraliżu łap i nie może stać – wskazuje Justyna Januszczyk.

– Znane są przypadki, że pies schodził na zawał. To nie jest takie błahe, jak się wydaje z pozoru – przestrzega Anna Jaroszewicz.

Nieprzewidziane reakcje

Nie możemy puszczać psów luzem w czasie spacerów w noc sylwestrową, myśląc, że jeśli nie uciekał nigdy, to tym razem też tego nie zrobi.

– Kiedy właściciel odbiera swego zagubionego psa po sylwestrze, najczęściej słyszymy: on się nigdy nie bał wybuchów i nigdy nie uciekał – wskazuje prezes TOZ. – To jest zwierzę, jego reakcje są nieprzewidywalne. To koszmar także dla kotów wolno bytujących w mieście – dodaje.

Ogromny huk i hałas wywołuje dotyczy wszystkich zwierząt w mieście. Wszystkie zwierzęta mają słuch wielokrotnie wrażliwszy niż ludzie. Nie należy również bagatelizować strachu zwierzaków.

– Nie można poklepywać i na siłę uspokajać psa, bo skojarzy sobie, że takie zachowanie jest pożądane i przy kolejnych takich sytuacjach będzie reagował jeszcze gorzej – zaznacza koordynatorka wolontariatu w schronisku.

Zbiorczy punkt informacyjny

W miarę możliwości znalezione zwierzę należy zabrać do domu. Zgłosić zgubę w pogotowiu sylwestrowym, a następnie zrobić zdjęcie i wysłać na adres mailowy Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami bialystok@toz.pllub na FB https://www.facebook.com/toz.bialystok/?fref=ts

W sytuacji odwrotnej, kiedy nam zaginie pies czy kot na powyższe adresy należy wysłać aktualne zdjęcie z opisem, imieniem oraz z podać okoliczności i miejsce zaginięcia, koniecznie ze zwrotnym numerem kontaktowym. TOZ we wskazanych dniach będzie łącznikiem między tymi, którzy znaleźli i tymi, którzy zgubili swoje zwierzęta domowe. Nie będzie zajmował się odbiorem zwierząt ze wskazanych miejsc, ale kojarzeniem ich z właścicielami.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.