Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ruch bezwizowy do Grodna i nad Kanał Augustowski dopuszcza dekret podpisany przez Aleksandra Łukaszenkę jeszcze w 2016 roku. Na jego podstawie od 26 października 2016 do 31 grudnia 2017 północno-zachodni kraniec Białorusi można odwiedzać na uproszczonych zasadach. W paszporcie nie trzeba mieć wizy, lecz pozwolenie. To wystarcza, by w okolicach Grodna spędzić do pięciu dni.

Grodno można już zwiedzać bez wizy. Białoruś się otwiera

Powrót z sylwestra może być problematyczny

Rok 2017 dobiega jednak już końca. A – jak dowiedziała się „Wyborcza” – nowego dekretu jeszcze nie ma. Słowem – osoby, które chciałyby wyjechać i spędzić sylwestra w Grodnie na podstawie przepustki, mogą mieć problemy z powrotem do kraju.

Z naszych ustaleń wynika, że jeszcze we wrześniu obwód grodzieński przekazał wniosek o przedłużenie obowiązywania ruchu bezwizowego i przesłał go do Mińska. Podobne starania czynić ma też obwód brzeski, który jest zainteresowany podobnymi ułatwieniami przy odwiedzaniu Brześcia i okolic.

Do dziś jednak wniosek z Grodna nie został podpisany przez Aleksandra Łukaszenkę. A jego podpis jest niezbędny, by wszedł w życie. W konsulatach Białorusi nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy i kiedy odpowiednie przepisy weszłyby w życie.

Branża liczy na ruch bezwizowy

Czeka na nie branża turystyczna.

– Mam nadzieję, że ruch bezwizowy zostanie przedłużony – mówi Eugeniusz Ławreniuk z biura podróży Junior, które organizuje m.in. wyjazdy na Białoruś. – W roku 2017 cieszyły się one naprawdę dużą popularnością.

Wiele osób korzystało z możliwości kilkudniowego wyjazdu do Grodna, nocowało w tamtejszych hotelach i kwaterach, zostawiało pieniądze w restauracjach i muzeach kilkakrotnie przekraczając kwotę 25 euro, którą musiałyby wydać na wizę. Staranie się o wizę jest jednak bardziej skomplikowane niż o bezwizową przepustkę.

Po białoruskiej stronie Puszczy. Asfalt, bimber, Dziadek Mróz

Dlatego Ławreniuk przyznaje, że branża liczy na dalszy ruch bezwizowy: – Rzeczywiście dobrze by było, gdyby ruchem bezwizowym objęty był też Brześć. Dodatkowo liczymy na możliwość dojazdu do Grodna pociągiem.

Bogdan Dyjuk, członek zarządu województwa podlaskiego, mówi: - Ruch bezwizowy wprowadziła strona białoruska i od niej zależy jego przedłużenie. Sądząc po zainteresowaniu tą formą przekraczania polsko-białoruskiej granicy, takie przedłużenie powinno nastąpić. Przedstawiciele obwodu grodzieńskiego, z którymi prowadzimy stałą współpracę, wskazywali na takie prawdopodobieństwo.

W tej chwili bowiem ruchem bezwizowym objęte jest jedynie przejście drogowe w Kuźnicy, zaś kolejowe już nie.

Zasady ruchu bezwizowego w Puszczy Białowieskiej się nie zmieniają. W tym przypadku dekret był podpisany bezterminowo.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.