Przedświąteczna akcja od 17 lat dociera do samotnych, chorych i potrzebujących osób. W tegorocznej podlaskiej edycji ludzie wrażliwi na potrzeby innych przygotowali paczki dla 634 rodzin. W organizację akcji, tworzenie historii i wydobywanie z ludzi tego, co najpiękniejsze, włączyło się 400 wolontariuszy w 22 rejonach województwa podlaskiego.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Nigdy w życiu nie dostałem tylu paczek – mówił pan Jerzy do wolontariuszy Szlachetnej Paczki, którzy w sobotę (9.12.) około południa przywieźli paczki do jego domu w Białymstoku.

Pierwsza Szlachetna Paczka wystartowała prawie dwie dekady temu w Krakowie i wtedy dotarła do 40 rodzin. Po 17 latach w weekend cudów paczki otrzyma ponad 20 tysięcy rodzin w całej Polsce.

Szlachetna misja

Jerzy, emerytowany nauczyciel języka polskiego, od 2014 roku opiekuje się 91-letnią ciotką po operacji krwiaka mózgu, który powstał w wyniku upadku. Pani Maria ma sparaliżowaną prawą część ciała, wymaga dalszej rehabilitacji i diety beztłuszczowej.

AGNIESZKA SADOWSKA

Od grupy niemal czterdziestu pracowników firmy informatycznej z Białegostoku otrzymali potrzebne sprzęty gospodarstwa domowego, m.in. lodówkę i parowar elektryczny. Podarowano im również produkty higieniczne, żywność długoterminową i słodycze.

– Nigdy do głowy mi nie przyszło, że będę miał do czynienia ze Szlachetną Paczką. Mam gdzie mieszkać i w co się ubrać. Ze względu na misję, którą spełniam wobec swojej ciotki, zakwalifikowałem się do tej pomocy – dzieli się swoją historią Jerzy, który do programu został zgłoszony przez swoją koleżankę.

Wdzięczny za przywiezione prezenty podkreśla, że w akcji najważniejszy jest człowiek: – Widzę dużo ludzi, którzy się do mnie uśmiechają. Reszta to są byty materialne, których trwałość jest ograniczona, ale też są potrzebne. To jest szok i radość – dzieli się swoimi uczuciami Jerzy, jednocześnie odpakowując kolejny karton Szlachetnej Paczki.

– Nas urzekła ta historia. Pan Jerzy sam opiekuje się swoją ciocią i jest bohaterem swojego losu – mówi wolontariuszka Małgorzata Baltaziuk, która opiekuje się rodziną.

Wędka zamiast ryby

Na wręczeniu paczek w dniu finału akcji nie kończą się działania wolontariuszy. Od tego roku zasada w Paczce jest taka, że obdarowani są co najmniej dwukrotnie odwiedzani już po świętach.

AGNIESZKA SADOWSKA

– Chcemy wesprzeć te rodziny, pokazać, że są dla nas ważni. Rozmawiamy z nimi, chcemy zobaczyć, czy coś się u nich zmieniło, czy potrzebują wsparcia. Często są to osoby samotne i zagubione – wyjaśnia zasadę kolejnych spotkań Aleksandra Lulewicz, wolontariusz z zespołu promocji Szlachetnej Paczki i Akademii Przyszłości i jednocześnie darczyńca.

W tym roku wolontariusze czekali do końca na zgłoszenia i wszystkim 634 zakwalifikowanym rodzinom w województwie podlaskim udało się znaleźć darczyńców.

– W Szlachetnej Paczce staramy się nie uzależniać tych rodzin od pomocy tylko dać im pozytywnego kopa do działania. Rodzina przed świętami może odetchnąć od problemów i zastanowić się nad tym, co może zmienić, by poprawić swój byt – tłumaczy Jan Romanowski, wolontariusz z zespołu promocji.

Rodzin, którym Paczka zmieniła życie, jest mnóstwo. Dostali motywację do działania, zmian i świadomości, że można żyć inaczej: – W ten weekend dzieją się niesamowite rzeczy, jest dużo emocji – dodaje Aleksandra Lulewicz.

AGNIESZKA SADOWSKA

Drużynowość górą

Każdy darczyńca wchodzący z paczką do magazynu w centrum Białegostoku witany jest głośnymi brawami. Szkolny Klub Wolontariusza i świetlica w Szkole Podstawowej nr 44 od wielu lat włącza się w kompletowanie paczki:

– Wybieramy taką rodzinę, żebyśmy mogli w stu procentach spełnić jej oczekiwania i marzenia – wskazuje Anna Samborska, pedagog szkoły i dodaje: – W klubie kierujemy się zasadą „Tyle jest wart człowiek, ile pomoże drugiemu”.

W tym roku szkolna drużyna spakowała środki czystości i przedmioty higieniczne, od siebie dołożyli artykuły spożywcze, słodycze i drobiazgi na święta: nowy szal, rękawiczki i skórzane klapki. Paczkę przygotowała społeczność szkolna rodzice, uczniowie i nauczyciele.

– W szkole zawsze eksponujemy tę zbiórkę. W ubiegłym roku kupiliśmy sztalugi i paletę farb. Nie zbieramy pieniędzy, tylko prezenty rzeczowe – informuje Barbara Brzozowska, opiekunka klubu w SP 44.

AGNIESZKA SADOWSKA

Dary z serca

Wolontariusze Szlachetnej Paczki na różne sposoby docierają do osób potrzebujących. Pytają w parafiach, w urzędach gminnych i miejskich, w placówkach pomocy społecznej. Do programu rodziny i osoby samotne mogą zgłaszać sąsiedzi, znajomi i przyjaciele, którzy znają ich trudną sytuację. Rodzina nie może sama zgłosić siebie do programu.

Uczniowie klas siódmych szkoły podstawowej z Zespołu Szkół Społecznych w Białymstoku przygotowali głównie żywność i środki czystości. Sami kupowali potrzebne produkty i kompletowali paczkę. Jeśli czegoś brakowało, organizowali zbiórkę pieniędzy na zakupy.

– Chorej dziewczynie na raka przygotowaliśmy niespodziankę. Nie spodziewa się takiego prezentu. Potrzeby naszej rodziny były skromne – o zawartości przyniesionej paczki mówi wolontariuszka i uczennica liceum Aleksandra Gąsior.

Wszystkie zgromadzone środki wybrana przez siódmoklasistów rodzina przeznacza na leczenie córki i na leki. Na codzienne potrzeby pieniędzy brakuje. W tym roku Zespół Szkół „Fabryczna 10” przygotował 5 szlachetnych paczek dla różnych rodzin. Darczyńcy w dniu finału akcji otrzymują dyplomy Szlachetnej Paczki. – To bardzo przyjemny moment i satysfakcja, że można komuś pomóc. Ciarki po ciele chodzą – podsumowuje Bernarda Trofimczuk, nauczycielka i przedstawicielka szkolnych darczyńców.

AGNIESZKA SADOWSKA

Weekend cudów

W tym roku około 11 tysięcy wolontariuszy odwiedziło 35 tysięcy rodzin. Ponad 20 tysięcy z nich zostało włączonych do projektu. To ludzie, którzy żyją w biedzie i każdego dnia walczą, by się z niej wyzwolić. Paczka pomaga im w samodzielnym działaniu. Wśród darczyńców znaleźli się m.in. Piłkarze Jagiellonii Białystok, Grupa Ratownicza Nadzieja, piłkarze piłkarscy z kapitanem Robertem Lewandowskim i trenerem Adamem Nawałką, narodowa drużyna skoczków narciarskich z Adamem Małyszem, Kamilem Stochem i tysiące innych osób.

Szlachetna Paczka działa przez cały rok. To nie jest tylko pomoc materialna.

– W pewnym wieku występuje wykluczenie, osamotnienie i wolontariusze pomagają seniorom wyjść z domu i poczuć się lepiej – wyjaśnia wolontariusz Janek.

Oprócz Paczki Seniorów współtwórcy Szlachetnej Paczki realizują projekty Paczka Lekarzy, którzy leczą bezpłatnie, czy Paczka Prawników, którzy udzielają porad prawnym rodzinom w programie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem