Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Aktywiści Obozu dla Puszczy, Greenpeace Polska i fundacji Dzika Polska zaprezentowali najnowszy raport dotyczący dewastacji przyrody i przypadków łamania prawa w rejonie Wilczej Tryby – drogi leśnej, która stała się symbolem niszczenia Puszczy Białowieskiej. Raport zawiera wyniki społecznego monitoringu gospodarki leśnej w Puszczy Białowieskiej od 27 lipca do 7 listopada.

Puszcza Białowieska. Po blokadzie wywózki

Na drodze tej – w okolicach miejscowości Teremiski w Nadleśnictwie Białowieża położonej częściowo w otulinie Białowieskiego Parku Narodowego i wchodzącej w skład strefy ochronnej II b obszaru Światowego Dziedzictwa UNESCO wyłączonej z gospodarki leśnej – aktywiści z Obozu dla Puszczy przez ponad dwa tygodnie blokowali wywóz drewna. 19 października Straż Leśna używając siły, rozbiła blokadę.

Teraz aktywiści – autorzy raportu – przypominają:

– Los Puszczy Białowieskiej jest wciąż niepewny. Ostatnia decyzja Trybunału Sprawiedliwości pozwala mieć nadzieję, że wreszcie coś się zmieni [chodzi o podtrzymanie tymczasowego postanowienia o natychmiastowym zaprzestaniu wycinki]. Niestety, dokonanej już dewastacji nie da się odwrócić. Przejmującym dowodem zniszczeń są okolice Wilczej Tryby. Wspólnie broniliśmy tego miejsca. Blokowaliśmy harwestery, forwardery, tiry wywożące drewno. Wspinaliśmy się na drzewa, budowaliśmy podwieszane platformy, trójnogi, tygodniami trwaliśmy wpięci w beczki blokujące przejazd ciężkiego sprzętu, spaliśmy w lesie, słuchaliśmy o porankach sóweczek i dzięciołów. Patrzyliśmy, jak wycinane są kolejne drzewa, obserwowaliśmy ze zgrozą, jak ten cenny fragment Puszczy jest rozjeżdżany przez dwudziestotonowe maszyny. Oglądaliśmy koleiny sięgające do pasa i wysokie jak domy stosy drzewa przygotowanego do sprzedaży. Teraz wspólnie prezentujemy raport obrazujący skalę zniszczeń tego niewielkiego, ale bardzo cennego fragmentu Puszczy Białowieskiej.

Protest w Puszczy BiałowieskiejProtest w Puszczy Białowieskiej Obóz dla Puszczy

RAPORT. Społeczny monitoring gospodarki leśnej na terenie Puszczy Białowieskiej, czerwiec - listopad 2017

Argument z poszerzeniem parku

W raporcie można przeczytać:

„Przedstawione dane z wizji terenowych pokazują, że w badanym okresie w Puszczy prowadzone były prace leśne, które łamały szereg przepisów polskich i unijnych, były sprzeczne z międzynarodową umową pomiędzy Polską a Komitetem UNESCO oraz wielokrotnie łamały postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 27 lipca 2017 roku w sprawie wstrzymania cięć i usuwania drzew ponadstuletnich”.

Patrole Obozu dla Puszczy, Greenpeace i Dzikiej Polski w ciągu ostatnich miesięcy (od wydania postanowienia Trybunału 27 lipca do 7 listopada) monitorowały obszar wszystkich nadleśnictw puszczańskich: Białowieży, Hajnówki i Browska. Jednak ze względu na unikatowy charakter fragmentu lasu, który bezpośrednio przylega do Wilczej Tryby, autorzy i autorki raportu poświęcili szczególną uwagę temu właśnie obszarowi.

Doszli do wniosku:

– Dewastacji okolic Wilczej Tryby nie da się wytłumaczyć koniecznością ochrony bezpieczeństwa publicznego – wycinane były tu drzewa daleko od dróg i szlaków, a martwe są wywożone na sprzedaż, zamiast zostać w lesie do naturalnego rozkładu – do czego zobowiązują przepisy prawa i co ma swoje uzasadnienie w wiedzy naukowej.

Dodają:

– Wilcza Tryba jest symbolem tego, do czego doprowadziły decyzje ministra Jana Szyszki o zwiększeniu wycinki. To również bardzo mocny argument za tym, że jedynie objęcie całości obszaru Puszczy Białowieskiej parkiem narodowym pozwoli właściwie chronić walory przyrodnicze tego lasu.

Naruszenia postanowienia Trybunału

Źródłem danych zawartych w raporcie były wizje terenowe uzupełnione przez dokumentację fotograficzną z dronów oraz zdjęcia satelitarne. Dane zostały poddane analizie eksperckiej i kartograficznej.

Zgodnie z wynikami badań we wszystkich nadleśnictwach znajdujących się na terenie Puszczy Białowieskiej prowadzone były aktywne działania gospodarki leśnej naruszające postanowienie TSUE z 27 lipca. Wycinki prowadzone były w chronionych na mocy tego postanowienia siedliskach lasu (zwłaszcza w grądach subkontynentalnych w wieku ponad 100 lat), siedliskach chronionych chrząszczy (np. zgniotka cynobrowego), siedliskach chronionych ptaków (np. dzięcioła trójpalczastego i sóweczki). Usuwane były ponadstuletnie martwe świerki.

W Nadleśnictwie Białowieża były prowadzone cięcia w ramach zwiększonego etatu pozyskiwania drewna, czyli na mocy zakwestionowanego przez Trybunał Aneksu do Planu Urządzenia Lasu z 25 marca 2016 roku.

Zgodnie z wnioskami zawartymi w raporcie zagrożenie bezpieczeństwa publicznego było nadużywane jako pretekst do kontynuowania wycinki. W tym kontekście – na przykładzie prac prowadzonych przy Wilczej Trybie – udowodniono, że wycinane były drzewa oddalone nawet o 120 metrów od drogi, przy maksymalnej wysokości świerków w Puszczy wynoszącej 50 metrów, oraz wycinane były żywe drzewa innych gatunków (m.in. graby i dęby). Wycinka była prowadzona także wzdłuż dróg niemających znaczenia jako szlaki komunikacyjne, odgraniczających pododdziały leśne (tzw. drogi oddziałowe). Ścięte drzewa nie były pozostawiane do naturalnego rozkładu w lesie, ale sprzedawane i wywożone (zatem dominujący był cel komercyjny).

Milionowe zyski nadleśnictw Puszczy Białowieskiej

– Skala dewastacji wywołanej przez gospodarkę leśną w Puszczy w okresie obowiązywania postanowienia TSUE jest ogromna – doszli do wniosku autorzy raportu.

Na podstawie niepełnych danych z puszczańskich nadleśnictw szacują, że w badanym okresie wycięto ponad 70 tysięcy metrów sześciennych drewna, czyli kilkadziesiąt tysięcy dorosłych drzew. Około połowa z nich rosła w drzewostanach ponadstuletnich, czyli najcenniejszych przyrodniczo fragmentach Puszczy. Prace prowadzone były z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu (harwesterów i forwarderów). Zgodnie z ich danymi dotychczas pozyskano w Puszczy blisko 166 tysięcy metrów sześciennych drewna. Stopień realizacji całkowitego pozyskania założonego w Planie Urządzenia Lasu na okres 2012-21 dla Nadleśnictwa Browsk na dzień 31.10.2017 wynosi aż 98 procent. Nadleśnictwo Hajnówka – 95 procent.

– Obserwowane przez nas cięcia prowadzone w listopadzie prawdopodobnie wyczerpały cały etat pozyskania założony w Planach Urządzenia Lasu dla tych dwu nadleśnictw – zwracają uwagę aktywiści. – Według prawa do końca 2021 roku nie powinno się prowadzić na tym terenie już żadnego pozyskania.

Szacunkowy przychód puszczańskich nadleśnictw ze sprzedaży drewna pozyskanego dotychczas w 2017 roku – przy założeniu średniej ceny na poziomie 150 zł za metr sześcienny – wyniósł 24,9 mln złotych.

Przypadki ostatnich dni

W ostatnich dniach aktywiści z Obozu dla Puszczy udokumentowali przynajmniej trzy przypadki prac niezgodnych z ostatnim orzeczeniem Trybunału podtrzymujący tymczasowy nakaz wstrzymania wycinki.

I tak 25 listopada z Nadleśnictwa Białowieża (Tryba Pojedynacka) wywożono ponadstuletnie drzewa, 24 listopada aktywiści Obozu dla Puszczy zablokowali na parę godzin tira wywożącego drewno na skrzyżowaniu Pojedynackiej Tryby oraz Trybu Zwierzynieckiego (Nadleśnictwo Białowieża). Z kolei w nadleśnictwie Browsk w drzewostanie ponadstuletnim na chronionym siedlisku grądowym Tilio Carpinetum pracował forwarder.

– Udokumentowaliśmy w ten sposób działanie niezgodne z orzeczeniem Trybunału – mówi Adam Bohdan z fundacji Dzika Polska, związany z Obozem dla Puszczy. – Na wywożonych świerkach nadleśnictwo zarobi parę tysięcy, budżet państwa najprawdopodobniej straci z tego tytułu miliony. W wielu miejscach, w drzewostanach stuletnich, w odległości kilkudziesięciu metrów od dróg wycinane są przez pilarzy drzewa, na razie nie są jednak przemieszczane, nie mamy więc pewności, czy wycinki mają charakter nielegalny, czy – jeśli pozostaną na gruncie – będą służyły faktycznie poprawie bezpieczeństwa.

Na 12 grudnia zaplanowane jest pierwsze posiedzenie Trybunału Sprawiedliwości UE, który ma ostatecznie rozstrzygnąć spór dotyczący nielegalnej wycinki w Puszczy Białowieskiej toczący się od wielu miesięcy między Komisją Europejską i Polską. Proces ten zapewne nie zakończy się szybko.

Za nieprzestrzeganie tymczasowego środka zabezpieczającego Trybunału (nakazującego wstrzymanie wycinki, poza ściśle określonymi miejscami zagrażającemu bezpieczeństwu publicznemu) Polsce grozi co najmniej 100 tysięcy euro dziennie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.