Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

RPO pyta komendanta głównego policji o działania funkcjonariuszy podczas zgromadzeń publicznych w Puszczy Białowieskiej i na Krakowskim Przedmieściu. Jak czytamy w komunikacie wydanym właśnie przez biuro RPO, jego niepokój w tym kontekście wzbudzają informacje, z których wynika, że policja podejmuje czynności wobec osób pokojowo protestujących, które to czynności mogą uniemożliwiać im korzystanie z wolności zgromadzeń. W sprawie Puszczy to już kolejna interwencja RPO.

Straszenie piłą, przemoc. Amnesty International chce zbadania nadużyć wobec protestujących

Spontaniczne zgromadzenia pokojowe

Chodzi m.in. o informację, że w trakcie interwencji policji podczas zgromadzeń publicznych odbywanych w Puszczy Białowieskiej policja używała siły wobec uczestników zgromadzenia (wyprowadzanie w kajdankach), legitymowała uczestników manifestacji, wręczała mandaty.

W odpowiedzi na interwencję rzecznika komendant powiatowy policji w Hajnówce, a także komendant wojewódzki policji w Białymstoku wyrazili opinię, że zgromadzenia publiczne odbywane w Puszczy Białowieskiej nie są zgromadzeniami spontanicznymi. Tymczasem w ocenie rzecznika jest to błędne stanowisko, a podejmowane przez policję czynności wobec pokojowo manifestujących nie uwzględniają istoty wolności zgromadzeń zagwarantowanej w konstytucji.

6 września w Nadleśnictwie Białowieża, w strefie ochronnej UNESCO, o świcie rozpoczęła się kolejna blokada wycinki najstarszej części Puszczy Białowieskiej. Około 40 aktywistów Greenpeace z 9 państw i osoby z Obozu dla Puszczy zablokowały pracę maszyn, które wycinały i przygotowywały do wywozu drzewa mimo zakazu wydanego przez Trybunał Sprawiedliwości UE.6 września w Nadleśnictwie Białowieża, w strefie ochronnej UNESCO, o świcie rozpoczęła się kolejna blokada wycinki najstarszej części Puszczy Białowieskiej. Około 40 aktywistów Greenpeace z 9 państw i osoby z Obozu dla Puszczy zablokowały pracę maszyn, które wycinały i przygotowywały do wywozu drzewa mimo zakazu wydanego przez Trybunał Sprawiedliwości UE. Grzegorz Broniatowski/Greenpeace Polska

Twierdzi:

– W odniesieniu do zgromadzenia spontanicznego prawo o zgromadzeniach umożliwia odbycie zgromadzenia bez uprzedniego zawiadomienia. Skoro zgromadzenia publiczne, które odbywały się w Puszczy Białowieskiej, nie zostały wcześniej zgłoszone do właściwego organu gminy, to należy uznać, że miały one charakter zgromadzeń spontanicznych, mających na celu zamanifestowanie przeciwko aktualnym wydarzeniom – w tym przypadku związanych z wycinką drzew w Puszczy Białowieskiej. Jednocześnie organy władzy publicznej powinny zapewnić warunki realizacji wolności pokojowego zgromadzania się niezależnie od tego, w jakiej formie jednostki chcą z niej korzystać. Każde zgromadzenie mające charakter pokojowy korzysta bowiem z ochrony gwarantowanej w konstytucji i aktach prawa międzynarodowego.

Proces obwinionych obrońców Puszczy Białowieskiej

Wolności pozycja równorzędna

Zdaniem rzecznika działania policji podejmowane wobec uczestników zgromadzeń odbywanych w Puszczy Białowieskiej budzą wątpliwości. Z informacji ogólnie dostępnych oraz wyjaśnień przekazanych przez komendanta powiatowego policji w Hajnówce nie wynikało bowiem, aby protestujący używali przemocy wobec osób trzecich czy też stawiali opór policjantom albo niszczyli mienie publiczne czy prywatne.

RPO dochodzi więc do wniosku:

– Należy zatem przyjąć, że manifestujący działali pokojowo i w granicach swojej wolności zgromadzeń.

W tym kontekście uwagę zwracają również działania policji wobec uczestników zgromadzeń publicznych odbywanych w nocy z 9 na 10 lipca 2017 r. na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Funkcjonariusze, w związku z zabezpieczaniem zaplanowanego na 10 lipca 2017 r. zgromadzenia cyklicznego, tzw. miesięcznicy, usunęli osoby protestujące na Krakowskim Przedmieściu, przez co przeszkodzili w odbywaniu w tym miejscu zgromadzenia zgłoszonego w trybie uproszczonym oraz zgromadzenia spontanicznego.

Z wyjaśnień uzyskanych od komendanta stołecznego policji wynika, że podjęte czynności związane były z wnioskiem BOR, jednak w ocenie rzecznika takie uzasadnienie podjętych czynności nie znajduje potwierdzenia w prawie o zgromadzeniach ani w ustawie o Biurze Ochrony Rządu. Rzecznik wskazał, że opisane działania policji, a także inne podobne interwencje i zastosowane sankcje mogą tworzyć w społeczeństwie efekt mrożący i powodować obawę obywateli przed korzystaniem z wolności zgromadzeń publicznych, powstrzymując bądź zniechęcając do udziału w innych manifestacjach stanowiących realizację konstytucyjnych praw i wolności.

Protest aktywistów Greenpeace Polska w Puszczy BiałowieskiejProtest aktywistów Greenpeace Polska w Puszczy Białowieskiej Greenpeace Polska

Przesłankę trzeba interpretować wąsko

RPO podkreśla:

– Obowiązkiem policji jest podejmowanie środków przymusu bezpośredniego, a nawet rozwiązanie zgromadzenia w razie wystąpienia okoliczności uzasadniających takie działanie. Przesłankę ograniczenia wolności zgromadzeń przez wysoce restrykcyjny zakaz przeprowadzenia zgromadzenia należy jednak interpretować wąsko, a w razie konfliktu konstytucyjnie gwarantowanej wolności zgromadzeń z innymi prawami, takimi jak bezpieczeństwo, porządek publiczny, trzeba pamiętać, że wolność zajmuje pozycję równorzędną. Podstawowymi obowiązkami organów władzy publicznej związanymi z wolnością zgromadzeń jest zaś umożliwienie odbycia zgromadzenia i następnie zabezpieczenie jego pokojowego przebiegu.

Rzecznik zwrócił się do komendanta głównego policji z prośbą o przedstawienie stanowiska we wskazanych sprawach z zakresu ochrony wolności zgromadzeń, a także podjęcie stosownych kroków mających na celu zapewnienie realizacji tej wolności i przestrzeganie przez jednostki policji standardów skutecznej ochrony wolności i praw człowieka i obywatela.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.