Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Muzeum Plastycznym w Supraślu oglądać można wystawę rysunków, szkiców, obrazów olejnych i akwareli wybitnego malarza, jednego z najwybitniejszych absolwentów tej szkoły. To świetna okazja, by zobaczyć malarskie i rysunkowe wprawki artysty, znanego z charakterystycznych instalacji, eksperymentów z kolorem.

Szkoda tylko, że wystawa „Leon Tarasewicz. Prace szkolne 1972-1977” otwarta jest jedynie w dni pracy szkoły, nie można zobaczyć jej w weekend, a przecież to właśnie wtedy więcej osób miałoby szansę wybrać się do Supraśla.

W Muzeum Plastycznym w Supraślu oglądać można wystawę rysunków, szkiców, obrazów olejnych i akwareli z czasów licealnych Leona TarasewiczaW Muzeum Plastycznym w Supraślu oglądać można wystawę rysunków, szkiców, obrazów olejnych i akwareli z czasów licealnych Leona Tarasewicza Fot. Grzegorz Dąbrowski

Rysy rodziców

Ponad 40 lat temu kilkunastoletni Leon przyglądał się twarzy swojego ojca (dziś wygląda prawie jak on), babci, mamy, zapamiętywał układ rysów, przenosił na kawałek papieru. Jedną z najstarszych na wystawie prac jest rysunkowe studium matki z 1971 roku.

45 lat temu początkujący malarz przyglądał się też swoim siostrzeńcom w Wasilkowie: Tomkowi i Eli. Mały chłopczyk z zapałem pisze coś, siedząc w łóżku, Ela kąpie się, bawi się z misiem, śpi. Cenny zapis zwyczajnych chwil sprzed kilku dekad dziś zyskuje wymiar nie tylko sentymentalny, ale też artystyczny i historyczny.

Właśnie te proste rysunki, zaledwie kilka pociągnięć ołówka, oddających ciekawie bliskie mu postaci stanowią najciekawszą część wystawy. I – jak na Tarasewicza – nietypową. Widzowie oglądający w ostatniej dekadzie jego prace, przyzwyczajeni do mocnych smagnięć farbą, rozmachu, obfitości i intensywności koloru, mogą być zaskoczeni subtelnością i delikatnością kresek, kameralnością prac, swoistym wyciszeniem.

W Muzeum Plastycznym w Supraślu oglądać można wystawę rysunków, szkiców, obrazów olejnych i akwareli z czasów licealnych Leona TarasewiczaW Muzeum Plastycznym w Supraślu oglądać można wystawę rysunków, szkiców, obrazów olejnych i akwareli z czasów licealnych Leona Tarasewicza Fot. Grzegorz Dąbrowski

Dmuchawce, latawce, wiatr

Są na wystawie ćwiczeniowe prace: studium modela, martwe natury (np. z kołem rowerowym, czy z zabawkami wysypującymi się z worka), malowane plakatówką, ołówkiem na szarym papierze. Jest portret przyjaciela z klasy, Marka Karpa, portret szkicowany w pociągu, Karp przysnął, a Tarasewicz pracował.

Są pejzaże i fragmenty małomiasteczkowych uliczek i budynków, które uczeń liceum plastycznego mijał codziennie – jak koniusznia, pałacyk Buchholtza (siedziba „plastyka”), kircha. Jeden z rysunków uwieczniających supraską uliczkę jest wyjątkowo ciekawy, ma w sobie lekkość i miękkość.

Są też rysunki z Gródka – historycznego miasteczka, z okolic którego artysta pochodzi, szkicowane tuszem. W 1971 roku, jeszcze przed zdaniem do liceum plastycznego nastoletni Leon musiał siedzieć sobie gdzieś na łące, przyglądał się panoramie miasteczka i szkicował z dala: uliczkę, cerkiew, latarnię w centrum. Efekt: bardzo miły dla oka.

Są też prace nawiązujące klimatem do prac Wyczółkowskiego i Chełmońskiego: „Babie lato” malowane plakatówką 45 lat temu (dzieciaki z psem leżące na łące i bawiące się dmuchawcem), czy zbieranie ziemniaków jesienią – pierwsza praca, która powstała w liceum. Zobaczyć można też pierwszy olejny obraz Tarasewicza, czy pracę maturalną.

A także dwa autoportrety. Na jednym z nich: zmrużone oczy, roztrzepane włosy, hardość w spojrzeniu. Ciekawe, czy nastoletni Leon wyobrażał sobie w ogóle, że po 45 latach wróci z pracami do macierzystego liceum?

W Muzeum Plastycznym w Supraślu oglądać można wystawę rysunków, szkiców, obrazów olejnych i akwareli z czasów licealnych Leona TarasewiczaW Muzeum Plastycznym w Supraślu oglądać można wystawę rysunków, szkiców, obrazów olejnych i akwareli z czasów licealnych Leona Tarasewicza Fot. Grzegorz Dąbrowski

***

Organizatorem wystawy oprócz Liceum Plastycznego jest Galeria Krynki i Fundacja Villa Sokrates. Na finał wystawy (23 listopada) organizatorzy przewidują spotkanie z Leonem Tarasewiczem.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.