Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Sygnatariusze listu zwracają uwagę, że z terminarza prac nad rozporządzeniem Ministerstwa Środowiska w sprawie łosia wynika, że decyzji w sprawie jego odstrzału należy się spodziewać już w tym tygodniu, a polowania mogą się zacząć od 10 listopada.

Najpierw pomyśl, potem działaj

Koalicja #jestemłosiem reprezentuje organizacje społeczne, przyrodników i prawie 50 tysięcy osób, które podpisały się pod apelem w obronie łosia. Zwraca się do prezesa PiS „z apelem o pomoc w sprawie podtrzymania zakazu polowań na te piękne zwierzęta”.

W liście zwrócono się do Jarosława Kaczyńskiego: „Apelujemy do Pana jako do przyjaciela zwierząt, któremu nie jest obojętny ich los. Ostatnia propozycja Ministerstwa Środowiska przewiduje przywrócenie polowań na łosie. Minister może ją podpisać już za chwilę. Niestety jej uzasadnienie nie uwzględnia głosu ekspertów, w tym autorów strategii zarządzania populacją łosia w Polsce. Ministerstwo powołuje się na nieistniejące dane dotyczące rzekomego wpływu wzrostu liczebności łosia na liczbę wypadków. W celu usprawiedliwienia polowań na te zwierzęta przytacza się również zagrożenie chorobą, która wystąpiła dwukrotnie wśród reniferów w dalekiej Norwegii.

Jednak przede wszystkim resort środowiska nie szuka alternatywnych rozwiązań związanych z ograniczeniem ewentualnych sytuacji konfliktowych z udziałem łosia, które nie wymagają ponoszenia szczególnych nakładów finansowych. Zgodnie z zasadą 'najpierw pomyśl, potem działaj' Ministerstwo powinno prowadzić działania, które pozwolą lepiej poznać polskie łosie, a nie do nich strzelać. Dziś nie ma nawet dobrych szacunkowych danych, dotyczących liczebności tych zwierząt w Polsce. Informacje, którymi posługuje się Ministerstwo figurują wyłącznie na papierze”.

Szyszko celuje do łosi!

Groźba spadku populacji

Autorzy listu zwracają uwagę, że w 2014 roku, w czasie rządów koalicji PO-PSL, ówczesny minister środowiska był bliski podpisania rozporządzenia w sprawie przywrócenia polowań na łosie. Jednak dzięki mobilizacji opinii publicznej, interwencji niektórych polityków, reprezentujących również PiS, udało się powstrzymać plany zabijania łosi. Dodają: „Dziś ten sam głos osób broniących łosia jest ignorowany, a uwagi przeciwne odstrzałowi łosia zostały odrzucone".

Moratorium na odstrzał łosi obowiązywało od 16 lat. Jak piszą obrońcy tego gatunku, rozporządzenie ministra Szyszki w sprawie polowań na łosie grozi załamaniem populacji łosia w Polsce. Odstrzał tego gatunku zagrozi łosiom z parków narodowych, które w sezonie łowieckim będą wychodziły poza ich granice, w tym np. Biebrzańskiego Parku Narodowego. Szczególnie niebezpieczny będzie w przypadku łosi biebrzańskich należących do unikatowej w skali Europy populacji, o czym przypomniał ministrowi w liście do niego (opinii na temat zmiany statusu łosia), a także w rozmowie z „Wyborczą” dyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego Andrzej Grygoruk.

DARIUSZ BOROWICZ

Powinniśmy być dumni z łosia

Twórcy listu do prezesa Kaczyńskiego podkreślają:

„Łoś nie jest gatunkiem, którego powinniśmy się bać. Nie odpowiada za spadek bezpieczeństwa na polskich drogach [to argument za jego odstrzałem prezentowany przez Ministerstwo Środowiska]. Dzieje się wręcz przeciwnie. Tworzy nowe miejsca pracy dla osób, które prowadzą działalność turystyczną w rejonach występowania łosia. To obecność tego gatunku przyciąga turystów nad Biebrzę, na Polesie Lubelskie i w inne miejsca, gdzie można obserwować łosie. Łoś nie jest też szkodnikiem. Jego obecność może mieć wręcz pozytywny wpływ na obszary wodno-błotne, a także na obszary leśne”.

Łosie do uratowania

I przekonują: „Powinniśmy być dumni z tego, że Polska jako kraj potrafi chronić tak charyzmatyczne zwierzę. Łosie budzą powszechną sympatię i pełnią niezwykle ważną rolę w przyrodzie. Już dwa razy byliśmy bliscy całkowitej utraty łosia. Nie pozwólmy, aby podobna sytuacja powtórzyła się po raz trzeci. Dlatego zakaz polowań na łosie powinien być podtrzymany”.

Wciąż można podpisywać apel w obronie polskich łosi na stronie: Akcja.przyrodnicze.org.

Koalicję #jestemłosiem tworzą: fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze, fundacja Międzynarodowy Ruch na rzecz Zwierząt – Viva!, kampania Niech Żyją, stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i Centrum Ochrony Mokradeł

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.