W czwartek (21.09) wierni Kościoła prawosławnego rozpoczęli dwudniowe uroczystości w związku z XXV rocznicą przeniesienia relikwii świętego męczennika Gabriela z Grodna do Białegostoku. Jak co roku odbywają się one w soborze św. Mikołaja Cudotwórcy w Białymstoku.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W czwartkowe późne popołudnie obchody rozpoczęły się od procesjonalnego wniesienia relikwii męczennika do katedry św. Mikołaja. Relikwie powitano przy fontannie na placu Rynku Kościuszki, skąd przemaszerowano właśnie do soboru. Po procesji rozpoczęło się całonocne czuwanie. W piątek (22.09) z okazji jubileuszu w katedrze m.in. dwukrotnie zostanie odprawiona Święta Boska Liturgia.

AGNIESZKA SADOWSKA

Święty prawosławny ze Zwierek

Święty męczennik Gabriel urodził się w 1684 r. w Zwierkach nieopodal Zabłudowa w rodzinie prawosławnych chłopów Piotra i Anastazji Gowdelów. Został ochrzczony w cerkwi monasteru Zaśnięcia Matki Bożej w Zabłudowie.

W wieku sześciu lat, został w nieznanych bliżej okolicznościach zamordowany.

Źródła ludyczne podają, że chłopiec został pozostawiony przez matkę na krótko bez opieki i porwany przez Żyda – arendarza ze Zwierek. Miał wywieźć dziecko do Białegostoku, gdzie poddano go torturom w ramach mordu rytualnego. Gdy Gabriel zmarł z wykrwawienia, jego zwłoki porzucono w polu w pobliżu Zwierek.

Prawosławny duchowny, ks. Henryk Paprocki, zaprzecza by Kościół prawosławny przychylał się do takiej wersji wydarzeń, podkreślając, że Gabriel jest czczony wyłącznie jako niewinna ofiara zabójstwa.

Gabriel Gowdel został pochowany w Zwierkach. Chowano tu również dzieci, które zmarły podczas zarazy w 1720 r. W trakcie jednego z pogrzebów przypadkiem odkopano ciało Gabriela. Okazało się, że jest ono w nienaruszonym stanie. Cudownie ocalałe szczątki męczennika przeniesiono do krypty w cerkwi w Zwierkach. Uważa się, że wydarzenie to przyczyniło się do ustania epidemii. Kult Gabriela rósł z biegiem lat, głównie za sprawą uzdrowień przy jego grobie.

W 1746 r. relikwie przeniesiono do Zabłudowa, a potem przez wiele lat wędrowały. Trafiały do Słucka, Mińska, a potem do Grodna.

W 1992 r. – z inicjatywy ówczesnego ordynariusza diecezji białostocko-gdańskiej, a obecnego metropolity warszawskiego i całej Polski abp Sawy – uroczyście przeniesiono je do białostockiej katedry św. Mikołaja. Witane były przez ponad 120-tysięczną rzeszę wiernych.

AGNIESZKA SADOWSKA

Wersja bez potwierdzenia

Prof. Antoni Mironowicz z Uniwersytetu w Białymstoku twierdzi, że o ile prawdą jest samo zabójstwo Gabriela, to już przypisywanie żydowskiemu arendarzowi, który porwał małego Gabriela, należy uznać za bezpodstawne.

W rozmowie z „Wyborczą” powiedział:

– Nie ma jakichkolwiek podstaw, że taki mord miał miejsce. W tamtym czasie nie dochodziło już w tej części Europy do takich mordów rytualnych. W dokumentach ze spraw sądowych nie pojawiają się takie zarzuty. Komisja, która przybyła do Zabłudowa w XIX wieku stwierdziła, że księgi magdeburskie, które rzekomo miały zawierać akta procesu sądowego dotyczące tego mordu są w opłakanym stanie, zdekompletowane i nie da się ustalić, czy ten Żyd dokonał takiego mordu. Wersja mordu rytualnego została dopisana w Rosji w XIX wieku. Wpisywała się w animozje w ramach rosyjskiej polityki wewnętrznej. Podczas II wojny światowej z kolei hitlerowcy próbowali też ten wątek wykorzystać w ramach swojej polityki eksterminacyjnej prowadzonej wobec społeczności żydowskiej. Cerkiew próbowano wciągnąć w tę narrację. Fakt jednak pozostaje bezsprzeczny, że to dziecko zostało zbite. Jego niewinna śmierć, fakt, że ciało nie ulegało rozkładowi i cuda jakie działy się przy jego mogile i dziejące się do dzisiaj uzdrowienia za jego sprawą oraz fakt, że pozostały relikwie – doprowadziły do kanonizacji przez Cerkiew tej osoby i uznania ją za świętą.

AGNIESZKA SADOWSKA

Bezcenna książka

Prof. Mironowicz przyznaje, że w sprawie okoliczności śmierci św. Gabriela nie przeprowadzono dotąd szczegółowych historycznych badań źródłowych. W 2015 r. została wydana książka „Święty Gabriel Zabłudowski” autorstwa nieżyjącej już Agaty Ochrymiuk (doktorantki prof. Mironowicza, w której zostały opisane także okoliczności śmierci męczennika Gabriela), w tym wątek rzekomego mordu rytualnego, jaki miał być na nim dokonany. Książka jest do nabycia w kiosku przy katedrze św. Mikołaja.

– Nie ma w tej chwili takiej osoby, która oddałaby się tylko badaniom dotyczącym życia i śmierci św. Gabriela – przyznaje prof. Mironowicz.

W kulcie męczennika Gabriela – zwłaszcza na Podlasiu – obecne jest przede wszystkim przekonanie o jego opiece nad młodzieżą i regionem.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem