Bielscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy przewozili samochodem ponad 50 gramów amfetaminy oraz ziela konopi. Dalsze czynności doprowadziły do zatrzymania kolejnego podejrzanego o posiadanie środków odurzających. Teraz losem mężczyzn zajmie się sąd.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Bielsku Podlaskim wspólnie z dzielnicową z Posterunku Policji w Brańsku ustalili, że dwóch mężczyzn może posiadać znaczne ilości środków odurzających. W związku z tą informacją funkcjonariusze, w minioną środę, zatrzymali do kontroli drogowej peugeota.

Podejrzenia mundurowych potwierdziły się. W trakcie sprawdzania pojazdu funkcjonariusze zabezpieczyli szklane słoiki zawierające torebki foliowe z przygotowanymi porcjami amfetaminy i suszu roślinnego. Ponadto, w bagażniku mundurowi ujawnili wagę elektroniczną. 45 i 23-latek zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu.

Podczas dalszych czynności policjanci ujawnili na posesji 23-latka kolejne ilości suszu konopi i krzak tego ziela. Łącznie mundurowi zabezpieczyli ponad 56 gramów amfetaminy i ponad 6 gramów ziela konopi. Dalej pracowali nad sprawą, aż w czwartek zatrzymali 26-letniego mężczyzny, który również jest podejrzany o udział w tym procederze.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli łącznie osiem zarzutów z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w tym za posiadanie znacznej ilości środków odurzających oraz nielegalnej uprawy konopi. Decyzją sądu wobec 45-latka, który wcześniej już był karany za podobne przestępstwa, zastosowany został środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Za posiadanie znacznej ilości środków odurzających grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem