Aktywiści protestujący od wtorku (29.08) w zaostrzonej formie w Puszczy Białowieskiej w czwartek (31.08) po południu zablokowali ciężarówkę wywożącą drewno z Nadleśnictwa Hajnówka.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Blokada trwa na terenie ponadstuletniego drzewostanu, w siedlisku naturowym objętym zakazem wycinki i – zwłaszcza – wywozu drewna wydanym przez UNESCO i Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Sanitarna wycinka nordic walking

Uczestniczy w niej około 30 osób. Cztery przypięły się wzajemnie do siebie za pomocą specjalnej tuby u dołu samochodu, sześć siedzi na ciężarówce, kilka osób wspięło się na okoliczne drzewa.

Aby tir nie wyjechał, ustawiono specjalny trójnóg, do którego doczepiona jest alpinistka Wioletta Smul, znana z poprzednich akcji w Puszczy Białowieskiej, ale też innych proekologicznych na świecie.

- Domagamy się spotkania z nadleśniczym Hajnówki i wyjaśnień, dlaczego w tym nadleśnictwie wycinka odbywa się w ponadstuletnim drzewostanie i w siedlisku naturowym objętym ochroną, a takie informacje posiadamy - mówi w rozmowie z "Wyborczą" dyrektor Greenpeace Polska Robert Cyglicki.

Około 13.30 na miejsce blokady zaczęli ściągać licznie funkcjonariusze straży leśnej i policji. Próbowano usunąć z miejsca protestu dziennikarzy.

O 14 aktywiści rozpoczęli negocjacje z Mariuszem Agiejczykiem, zastępcą nadleśniczego Hajnówki.

- Tutaj trwa sanitarna wycinka, a nie związana z siedliskami naturowymi czy dotycząca ponadstuletniego drzewostanu. Służy zapewnieniu bezpieczeństwa publicznego - twierdzi w rozmowie z "Wyborczą" zastępca hajnowskiego nadleśniczego, używając retoryki związanej z masową wycinką ministra środowiska Jana Szyszki.
Dodaje:
- Właśnie przygotowywaliśmy się w tym miejscu do organizacji masowej imprezy. Około dwóch tysięcy ludzi ma przechodzić tędy z kijkami w ramach nordic walking. Ta droga nie może być blokowana. Tu także chodzi o bezpieczeństwo publiczne.

Około 15 - po negocjacjach aktywistów z zastępcą nadleśniczego - rozpoczęły się przygotowania do wyładunku drewna z ciężarówki. Po ich zakończeniu protestujący zamierzają zakończyć blokadę.

Greenpeace Polska wydała oświadczenie. Czytamy w nim m.in:

"Praca harwesterów w Puszczy jest nastawiona przede wszystkim na pozyskanie surowca drzewnego. Kwestie bezpieczeństwa, wbrew oficjalnemu stanowisku ministra Szyszki, nie są priorytetem, stanowią raczej wygodną wymówkę".

- To, co dzieje się w Puszczy Białowieskiej, jest międzynarodowym skandalem bez precedensu. Jan Szyszko i jego ludzie ignorują decyzję Trybunału Sprawiedliwości UE i konsekwentnie dążą do dewastacji wyjątkowych walorów przyrodniczych Puszczy Białowieskiej. Przeznaczeniem martwego starego drzewa w tym przebogatym ekosystemie jest stanie się schronieniem i pożywieniem rzadkich gatunków zwierząt, roślin i grzybów, a nie - jak chciałby tego Jan Szyszko - materiałem na palety i sklejkę. Puszcza Białowieska jest przyrodniczym skarbem w skali całego świata, dlatego w jej obronie protestują osoby z kilkunastu europejskich krajów - mówi Robert Cyglicki. I zapowiada: - Wzrastająca nerwowość i brutalność zwolenników wycinki odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego - jest nas coraz więcej i działamy na coraz większą skalę.

Greenpeace Polska przypomina, że wysłał 1 sierpnia list do nadleśniczych zwracający uwagę na ich osobistą odpowiedzialność za przestrzeganie prawa krajowego i Unii Europejskiej. W liście znalazł się także apel o stworzenie komisji składającej się z przedstawicieli leśników, naukowców i organizacji pozarządowych, której celem byłoby zapewnienie bezpieczeństwa publicznego. Do tej pory nadleśniczowie nie odpowiedzieli na ten apel.

Tuż przed 16.30 aktywiści odczepili się od ciężarówki i rozpoczął się rozładunek drewna. Aktywistom udało się nie dopuścić do jego wywiezienia. Obrońcy Puszczy Białowieskiej jednak w niej nadal pozostają.

Puszcza Białowieska. Protest na drzewach

Protest w zaostrzonej formie trwa od wtorku. Przeciwko wycince i wywózce drewna przez kilka godzin protestowało ponad 70 aktywistów z 12 krajów Europy – w tym z Obozu dla Puszczy i Greenpeace Polska. Protestują ekolodzy, m.in. ze Słowacji, Słowenii, z Danii, Norwegii, ze Szwecji, z Niemiec, Austrii, Chorwacji, Finlandii, Węgier, Turcji.

Domagają się przestrzegania postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE o natychmiastowym zaprzestaniu wycinki i ponawiają swój apel o powołanie specjalnej komisji do spraw bezpieczeństwa publicznego na terenie Puszczy Białowieskiej z udziałem ekspertów wszystkich zainteresowanych stron.

Około 20 obrońców Puszczy Białowieskiej we wtorek przypięło się do drzew, a drugie tyle przykuło się do ciężkich maszyn służących wycince (do harwestera i forwardera). Inni protestujący trzymali banery z hasłami przeciwko wycince. Po południu protest brutalnie spacyfikowała straż leśna (strażnicy byli wyposażeni w pałki, kajdanki i broń). Po rozcięciu sekatorami łańcuchów i rur, którymi aktywiści byli przymocowani do maszyn, strażnicy siłą (za ręce i nogi) wynieśli ich poza miejsce wycinki. Troje protestujących pojechało na obdukcję do szpitala. Maszyny jednak odjechały.

Aktywiści związani z Greenpeace Polska zawieszeni na drzewach spędzili w miejscu tego protestu dwie ostatnie noce. Spali na specjalnych platformach. U dołu drzew widniał baner: „Stop wycince! Cała Puszcza parkiem narodowym!”.

Poszkodowani w wyniku brutalnej akcji straży leśnej zapowiedzieli złożenie wniosków o ukaranie funkcjonariuszy, którzy przekroczyli swoje uprawnienia.

W środę straż leśna i policja nie podjęły żadnych działań. Strażnicy pojawili się na miejscu protestu, wylegitymowali aktywistów i odjechali. W nocy protestujących pilnowali (zabezpieczali) policjanci.

W czwartek podczas blokady ciężarówki kilku ekologów pozostało na drzewach. Pilnowali, aby nie doszło do wywózki.

Nadużycia straży leśnej

Tymczasem na stronie internetowej Greenpeace Polska pojawił się wpis: „Przedstawiciele służb publicznych podczas podejmowania działań mają obowiązek chronić zdrowie każdego, wobec kogo podejmują interwencję. 29 sierpnia w Puszczy Białowieskiej Straż Leśna dopuszczała się wielu nadużyć, stosując przemoc słowną i nadmierną przemoc fizyczną wobec pokojowo protestujących. Wykręcano ręce, przecinano liny, na których wisieli wspinacze, doszło nawet do uderzenia jednej z aktywistek. Nadmierna przemoc nie ukryje faktu, że prowadzona wycinka i wywózka drewna jest nielegalna. Pozostajemy w Puszczy i będziemy jej bronić do skutku”.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Dziękuję wszystkim protestującym!
już oceniałe(a)ś
35
0
Panie Prezydencie sluzby bija i znecaja sie nad pokojowo protestujacymi ludzmi! Minister jest bierny! Polskie unikatowe Dziedzictwo jest dewastowane z klamliwych powodow!
@wiesmowi
Przepraszam...............apel do prezydenta?żart jakiś?
już oceniałe(a)ś
2
0
@wiesmowi
Dużo można powiedzieć o panu Szyszce, ale na pewno nie jest bierny.. Niestety
już oceniałe(a)ś
2
0
@wredota
co tylko - bija Polakow
już oceniałe(a)ś
1
0
@zgredka43
to o paszczaku - bija a ten pozwala
już oceniałe(a)ś
1
0
Część i chwała bohaterom! A Szyszko niech się smaży w piekle po wsze czasy.
@ella
Duda razem z szyszką, obydwaj siebie warci.
Proponuję, aby w Parku Saskim pan prezydent Duda wygłosił: "Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty..." Może to mu pomoże zrozumieć małe co nieco.
już oceniałe(a)ś
2
0
@ella
Bohaterzy za pieniądze, dlaczego nie jadą pomóc sprzątać po nawałnicach, bo tam trzeba to robić za darmo.
już oceniałe(a)ś
1
1
Grubej kreski nie będzie! Wszyscy zostaniecie ukarani za łamanie polskiej konstytucji i prawa międzynarodowego!
już oceniałe(a)ś
9
0
A dlaczego pan prezydent Duda Andrzej nie chce pojechać do Puszczy?
już oceniałe(a)ś
8
0
Widząc jak straż leśna traktowała dziennikarzy TVN24 dedykuję że Puszcza Białowieska stała się prywatnym laskiem Szyszki.
już oceniałe(a)ś
6
0
Straż leśna to ci naziole z naszywkami "śmierć wrogom ojczyzny" na mundurach?
już oceniałe(a)ś
4
0
Lepszego pretekstu niż masowa impreza w rezerwacie przyrody nie udało im się wymyślić?
a poza tym - nordic walking to nie jest bieg na przełaj...
Zastanawia mnie czy oni naprawdę wierzą, że ciągłe powtarzanie kłamstw sprawi, że staną się prawdą?
już oceniałe(a)ś
4
0