W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym operacje planowe są przesuwane. W kolejce do niektórych specjalistów trzeba czekać nawet pięć lat - alarmują pacjenci. NFZ twierdzi, że kupuje tyle świadczeń, na ile oddział w danym województwie stać.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kolejki to jedno, brak funduszy to drugie. Pojawia się również trzeci, coraz bardziej doskwierający problem. Brak specjalistów. Z naszych informacji, na chwilę obecną wynika, że najbardziej bolesny jest brak anestezjologów.

Przejściowe kłopoty?

– Szpital uniwersytecki nie wykonuje planowanych zabiegów. Kolejny raz usłyszałem, że operacja się nie odbędzie, że wykonywane są tylko te ratujące życie. Jak tak dalej będzie, to ja swojego zabiegu nie dożyję. Nie jestem jedynym przypadkiem – skarży się Czytelnik „Wyborczej”. I dodaje: – Usłyszałem tylko, że w szpitalu brakuje anestezjologów. To jest skandal.

– Faktycznie, w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku występują przejściowe kłopoty z anestezjologami. Ma to związek z urlopami wypoczynkowymi, zwolnieniami lekarskimi, a także incydentalnymi decyzjami o zmianie miejsca pracy. Ogłoszone zostały już konkursy na obsługę szpitala w zakresie świadczeń anestezjologicznych. Kilka podmiotów jest zainteresowanych pracą w USK, ale ze względu na okres wakacyjny – dopiero po 15 września – wyjaśnia Katarzyna Malinowska, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.

Nadwykonania i brak opłat

Brak kadry nie jest jedynym problemem największego szpitala w województwie podlaskim. Dyrekcja USK w Białymstoku w ostatnich tygodniach podjęła decyzję o ograniczeniu nadwykonań. Ma to związek z tym, że w poszczególnych jednostkach szpitala powstały już nadwykonania, za które NFZ dotąd nie zapłacił. Obecnie trwają rozmowy z funduszem na temat zasad rozliczeń.

– Do czasu ustalenia tych płatności, szpital nie będzie wykonywać więcej świadczeń, niż zostało to określone w kontrakcie. Rozliczenie świadczeń ponadlimitowych z NFZ i rozpisanie nowych konkursów na świadczenia anestezjologiczne zbiegło się w tym samym czasie. W związku z tym zdarza się, że operacje planowe są przesuwane i dotyczy to wszystkich klinik w szpitalu. Operacje ratujące życie i przypadki nagłe są wykonywane na bieżąco – dodaje rzeczniczka.

Co na to podlaski NFZ? Urzędnicy tłumaczą, że w chwili obecnej trwają pracę nad ustaleniem warunków finansowych na IV kwartał 2017 roku zgodnie z zapisami rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie sposobu ustalania ryczałtu systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej na pierwszy okres rozliczeniowy oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie określenia wykazu świadczeń opieki zdrowotnej wymagających ustalenia odrębnego sposobu finansowania.

– Dopiero po zakończeniu tych wyliczeń możliwe będzie określenie środków finansowych przeznaczonych m.in. na nadwykonania – odpowiada Rafał Tomaszczuk, rzecznik podlaskiego oddziału NFZ.

Proszę do kolejki

Problemy z rozliczeniami pojawiają się jak zwykle w połowie roku. Niestety, od lat też nic się nie zmienia w sprawie kolejek do specjalistów. Patrząc na listę gabinetów, poradni czy oddziałów szpitalnych wielu pacjentów może poczuć się jakby zatrzymali się w czasie.

Na operację endoprotezy stawu kolanowego w województwie podlaskim trzeba czekać blisko pięć lat. W Klinice Ortopedii i Traumatologii USK zapisy przyjmowane są na maj roku 2022. Na oddziale otorynolaryngologicznym w kolejce na zabiegi czeka 1792 pacjentów. Najbliższy wolny termin to wrzesień 2022 roku.

Najwcześniejsze terminy operacji na zaćmę wyznaczane są za cztery lata. To tylko niektóre przykłady.

– Do kardiologa średnio czeka się dwa miesiące. W sierpniu wyszedłem ze szpitala po zawale. Na wizytę kontrolną zostałem zapisany w październiku. Pozostaje tylko pogotowie ratunkowe i nadzieja, że dojedzie na czas – mówi pan Henryk, którego spotkaliśmy w rejestracji.

Pacjenci są sfrustrowani, lekarze narzekają, że są zapracowani i mało zarabiają. Resort zdrowia i kolejni ministrowie nie są w stanie nic z tym zrobić. Z kolei NFZ twierdzi, że kupuje tyle świadczeń, na ile oddział w danym województwie stać.

NFZ: Przychodź na umówioną wizytę

Urzędnicy zauważają też inną przyczynę kolejek. To nie zgłaszanie się pacjentów na umawiane wizyty.

– Gdyby wszyscy, którzy nie przychodzą na wizytę, informowali o tym poradnie, kolejki mogłyby być krótsze – twierdzi Tomaszczuk.

Podlaski NFZ wprowadził jakiś czas temu program wysyłania do pacjentów wiadomości SMS z przypomnieniem o zbliżającym się terminie wizyty u lekarza specjalisty.

– Przypomnienie SMS przyczynia się w pewnym stopniu do spadku liczby pacjentów – zauważa rzecznik. I doradza: – Zanim zarejestrujemy się do specjalisty, warto sprawdzić, gdzie na wizytę czeka się najkrócej. Informacje takie pacjenci mogą uzyskać, dzwoniąc na numer informacyjny 85 745 95 00. Również przydatny okazać się może Ogólnopolski Informator o Czasie Oczekiwań na Świadczenia Medyczne SPRAWDŹ TU

Informacje o stanie kolejek aktualizowane są na stronie NFZ co tydzień (na podstawie informacji od podmiotów medycznych, które dane świadczenie realizują).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem