Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rozprawa zaczęła się o godz. 9. Do sądu dotarło pięcioro z siedmiorga wezwanych przed sąd ekologów. Dwie osoby nie dojechały, bo nie zostały skutecznie zawiadomione. Obrońcy przyrody, składając wyjaśnienia i rozmawiając z dziennikarzami, przyznawali, że są dumni ze swego udziału w blokadach niezgodnej z prawem wycinki i jeśli będzie trzeba, postąpią tak samo jeszcze nieraz.

Katarzyna Jagiełło z Greenpeace relacjonowała na portalu społecznościowym: 'Sala wypełniona po brzegi, sąd przyjmuje to z godnością – pozwolono na dostawienie ławek. Słucham tych zeznań i jestem pod wrażeniem jasności, spokoju, poczucia sprawiedliwości i wewnętrznej siły. Piękni ci ludzie broniący Puszczy Białowieskiej przed nielegalną wycinką. Dodam jeszcze – ochrona przyrody potrzebuje niezależnych sądów'.

Trybunał Sprawiedliwości zakazuje wycinki w Puszczy Białowieskiej

Oburzenie pilarzy

Oskarżycielem jest Komenda Powiatowa Policji w Hajnówce. Postawiła w sumie kilkunastu aktywistom biorącym udział w akcji w Czerlonce zarzuty zakłócania spokoju i porządku publicznego – w ten sposób, że „wspólnie z innymi poprzez blokowanie sprzętu do prac leśnych uniemożliwiali wykonywanie prac uprawnionym pracownikom firmy leśnej, co wywoływało uczucie oburzenia pracowników i mieszkańców”, tj. o wykroczenie z art. 51 par. kodeksu wykroczeń.

Sąd w Hajnówce. Pierwsza sprawa sądowa aktywistów chroniących Puszczę BiałowieskąSąd w Hajnówce. Pierwsza sprawa sądowa aktywistów chroniących Puszczę Białowieską Fot. Obóz dla Puszczy

Sprawa została podzielona na dwa postępowania – dziś przed Sądem Rejonowym w Bielsku Podlaskim, VII Wydziałem Zamiejscowym w Hajnówce, odpowiada siedem osób, natomiast rozprawa następnych dziewięciorga obwinionych nie ma jeszcze wyznaczonego terminu.

Obrońcy przyrody nie przyznają się do winy. Tłumaczą, że działali w stanie wyższej konieczności i w obronie wyższego dobra. Domagali się egzekwowania obowiązującego prawa – zakazu wycinania drzewostanów ponadstuletnich, co wynika z planu zadań ochronnych Natura 2000, planów urządzania lasu, dokumentacji dotyczącej zarządzania obiektem Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO Puszcza Białowieska.

Za czerwoną linią. Ludzie bronią Puszczy Białowieskiej przed rzezią

Dowodowo policja nie stanęła na wysokości zadania

Obrońca trojga obwinionych mecenas Paweł Murawski z warszawskiej kancelarii Pietrzak Sidor & Wspólnicy złożył wniosek o zawieszenie postępowania, odroczenie rozprawy do momentu, kiedy będzie ogłoszone postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczące zasadności ostatnich wycinek w Puszczy Białowieskiej związanych ze zmianami planu urządzenia lasu. Sąd wniosek oddalił. Przesłuchał pięcioro obwinionych, którzy stawili się w sądzie, oraz wezwanych na rozprawę świadków. Wyznaczył jeszcze dwa terminy kolejnych rozpraw, na których zeznawać będą świadkowie. Najbliższa – na początku listopada.

UNESCO: Natychmiast zaprzestać wycinki w Puszczy! Wcześniej straż używa siły

Ekolodzy – zarówno ci z ławy oskarżonych, jak i ci, którzy wspierali ich z miejsc dla publiczności – są dobrej myśli. Duże wrażenie zrobiło na nich świetne przygotowanie prowadzącego sprawę sędziego. Podkreślają, że szczegółowo zapoznał się on z tematyką obszarów chronionych na terenie puszczy.

– Brak jest jakichkolwiek dowodów na sprawstwo wykroczenia przypisywanego obwinionym przez policję – z mocą twierdzi mecenas Murawski. Dodaje, że skazanie byłoby możliwe wyłącznie w takim przypadku, gdyby policja udowodniła, że doszło do skutku materialnego w postaci zgorszenia konkretnych osób. Wprawdzie świadkowie (szef pilarzy i leśnik) mówili o jakiejś bliżej nieokreślonej czteroosobowej rodzinie oraz o starszej pani, których miało oburzyć zachowanie ekologów, ale nie wiadomo dokładnie co te osoby mówiły. Wypowiadały się odnośnie do ogólnej polityki obrońców przyrody, a nie tej konkretnej sytuacji. – Dowodowo policja nie stanęła na wysokości zadania – uważa mecenas Murawski.

Harwester zatrzymany! Aktywiści blokują wycinkę Puszczy Białowieskiej [ZDJĘCIA, WIDEO]

Co stało się w Czerlonce

8 czerwca doszło do trzeciej blokady ciężkiego sprzętu – harwesterów dokonujących rzezi Puszczy Białowieskiej. Aktywiści Greenpeace Polska, fundacji Dzika Polska i przedstawiciele lokalnej społeczności rankiem zablokowali wyjazd maszyny na jednym z parkingów w okolicach Czerlonki. Uczestnicy protestowali w pokojowy sposób – stali lub siadali obok maszyn, aby uniemożliwić ich wyjazd w teren. Niektóre osoby blokowały swoimi ciałami – przypięte były do tnącej głowicy maszyny za pomocą łańcuchów, jak również splecionych rąk. Jedna zawieszona była na blisko ośmiometrowym trójnogu blokującym maszyny, przyczepiona linami na wysokości.

Ze wszystkimi policja rozprawiła się brutalnie. Adam Bohdan z fundacji Dzika Polska i Michał Książek – przyrodnik i poeta – zostali rzuceni na ziemię, skuci kajdankami i odprowadzeni do radiowozu. Pozostałych protestujących siłą odciągnięto od harwestera.

Policja prowadzi jeszcze postępowania wobec 37 innych osób, także w sprawie zakłócania porządku publicznego w Postołowie 13-14 czerwca. Obrońcy przyrody zablokowali wówczas na leśnej drodze pracę harwestera w strefie ochronnej UNESCO. Policjanci informują, że trwają czynności wyjaśniające, żadne wnioski o ukaranie nie zostały jeszcze skierowane do sądu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.