Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Sąd zaledwie przed tygodniem zastosował wobec zatrzymanych pilarzy środek zapobiegawczy w postaci dwóch miesięcy tymczasowego aresztowania. We wtorek (08.08) wyszli z aresztu po wpłaceniu poręczeń majątkowych, zostały im też zatrzymane paszporty. Prokurator rejonowy w Hajnówce Jan Andrejczuk tłumaczył na antenie TVN24, że przesłuchano w tej sprawie 16 świadków, materiał dowodowy jest zabezpieczony, w związku z czym ustała przesłanka mataczenia.

Do zdarzenia doszło podczas patrolu aktywistów Obozu dla Puszczy w jednym z rejonów Puszczy Białowieskiej (na drodze z Białowieży do Narewki) 29 lipca. Patrol sprawdzał, czy w puszczy – mimo wezwania przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości do natychmiastowego wstrzymania wycinki – nadal dochodzi do cięć.

Do grupy obrońców puszczy podjechał czerwony samochód. Wysiedli z niego dwaj mężczyźni, tzw. zule, czyli pracownicy Zakładu Usług Leśnych. Operatora Polsatu News uderzyli w głowę i przewrócili na ziemię. Zabrali kamerę. Wcześniej – jak mówią świadkowie – próbowali przejechać operatora samochodem. Napastnicy po pewnym czasie wrócili, wyrzucili zniszczoną kamerę w krzaki, bez karty pamięci. Operator trafił do szpitala z urazem kręgu szyjnego. Założono mu kołnierz ortopedyczny, który ma nosić kilka tygodni. Policja bardzo szybko zatrzymała sprawców. Okazali się nimi 22- i 47-letni Dariusz i Andrzej S., mieszkańcy Michałowa (powiatu białostocki) – ojciec i syn.

Hajnowska prokuratura postawiła mężczyznom zarzuty rozboju i uszkodzenia ciała. Sprawcy nie przyznali się do winy. Grozi im od dwóch do 12 lat więzienia.

– Tłumaczyli, że była to reakcja spontaniczna związana z tym, że dziennikarz poruszał się z kamerą po lesie i nie chcieli, by ich „kamerował” – mówił po przesłuchaniu prokurator Jan Andrejczuk.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.