Magma 2, Red i Next. Ta niezła trójca w sierpniu nakręci film o początku cywilizacji. Jako jedyna też w nim zagra, od początku do końca. Szkopuł (i wyzwanie) w tym, że nasza trójca to... białostockie łaziki marsjańskie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na pustyni w Utah walczyły o miano najlepszych. Podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zbierały pieniądze. Już są Podlaską Marką Roku. Rozsławiają Białystok w różnych wymiarach. Ale w pełnometrażowym filmie jeszcze nie zagrały. Pełniąc jednocześnie funkcję operatorów i bohaterów eksperymentu filmowego.

Pytanie o początki

Po skonstruowane przez studentów Politechniki Białostockiej wynalazki sięgnął Hubert Czerepok, znakomity artysta wizualny, który zaprosił białostockie maszyny do swojego projektu „Początek”. To nowatorskie przedsięwzięcie – pod każdym względem. Istotni są bohaterowie, którym artysta odda kamery. Istotna jest inspiracja (film Andrieja Tarkowskiego „Stalker” i odkrycie archeologiczne). Istotne jest międzynarodowe połączenie sił – artystów, kuratorów i naukowców (w tym Galerii Arsenał i Politechniki Białostockiej).

Istotna jest wreszcie – i przede wszystkim – idea filmu i miejsce, w którym eksperyment będzie realizowany. A miejsce to szczególne: jedno z najstarszych neolitycznych miejsc kultu stworzonych przez człowieka, starożytna świątynia sprzed 10 tys. p.n.e., ukryta pod warstwami ziemi, w Turcji.

Właśnie tam, do Karahan Tepe, w sierpniu polecą białostockie łaziki pod wodzą Huberta Czerepoka i ich opiekunów. I w 50-stopniowym upale nakręcą film, w którym spróbują odpowiedzieć na pytanie o początki cywilizacji.

Łaziki się zdenerwują

Film połączy różne gatunki, ma być kreacyjnym dokumentem z elementami fabuły, w którym historia najstarszej świątyni zbudowanej przez człowieka zostanie opowiedziana z punktu widzenia maszyn. Dodajmy – niezwyczajnych maszyn. O początku cywilizacji rozmawiać będą jej najnowocześniejsze wytwory – łaziki marsjańskie.

Sprawa nie jest łatwa, twórcy nie unikną trudnych sytuacji, logistycznie skomplikowanych.

Jak bowiem zagrać sceny konfliktu między łazikami? Jak mają odegrać zdenerwowanie? Jak poprowadzić je w przestrzeni, by ich choreografia i emocje były czytelne?

Bo nasze łaziki będą się ostro kłócić. Zagrają pełnokrwistych bohaterów obdarzonych intelektem, różnymi światopoglądami i odmiennymi motywacjami.

– Łaziki będą przemierzać płaskowyż i korytarze wykopalisk, i prowadzić ze sobą rozmowy, które stworzą ontologiczny dialog o początkach istnienia naszej cywilizacji. A że różnią się od siebie, konflikt murowany – mówi Hubert Czerepok.

Tajemnicza świątynia

Przygotowując scenariusz, inspirował się filmem „Stalker” Andrieja Tarkowskiego.

– Łaziki nawiązują do konkretnych postaci z tego filmu: Pisarza, Profesora i Stalkera. W filmie Tarkowskiego Stalker zabiera swoich towarzyszy w podróż, by odnaleźć komnatę, w której można dostać odpowiedzi na wszystkie pytania i spełnić marzenia. I podobny trop mamy też tutaj. Jak to się wszystko zaczęło? Co z tą naszą przeszłością? Co z tym początkiem rodzaju ludzkiego? Czy odpowiedź na te pytania jest w ogóle możliwa? – mówi Czerepok. – Stąd też tytuł filmu: „Początek”, bo dotyczy początku naszej cywilizacji. A początek jest m.in. właśnie tam, na tureckim wzgórzu, kryjącym jedno z największych osiągnięć cywilizacji. To olbrzymi świątynny kompleks, zasypany ziemią, w której znajduje się kilkanaście monumentalnych kręgów kamiennych, wyznaczonych przez 266 kilkumetrowej wielkości filarów, pokrytych pierwszymi przedstawieniami zwierząt. To prawdopodobnie punkt, w którym człowiek porzucił tryb koczowniczy i osiadł, zaczynając tworzyć strukturę cywilizacji. To miejsce jednak zostało opuszczone i zasypane ziemią. Nie wiadomo, kim byli twórcy tego miejsca. Teorie są różne. Według jednej to dzieło protoplastów Słowian, którzy po ukryciu świątyni przywędrowali na tereny Europy Środkowej. Według innej teorii Karahan Tepe i Stonehenge wybudowała cywilizacja pozaziemska. Mój film angażuje te dyskursy i stara się znaleźć odpowiedź na pytanie o początek ludzkiej cywilizacji – mówi Hubert Czerepok.

AGNIESZKA SADOWSKA

Film jak test

Artysta do południowo-zachodniej Turcji (w okolice miasta Sanliurfa, dawniej Edessa, centrum chrześcijaństwa syryjskiego) jedzie z ekipą filmową. Na płaskowyżu towarzyszyć mu będą doktoranci Politechniki Białostockiej oraz wykładowcy i studenci Akademii Szczecińskiej.

Praca ze zdalnie sterowanymi łazikami i tworzenie filmu będzie jednocześnie okazją do testowania procesów realizacji obrazu filmowego w trudnych warunkach ekspedycji naukowej. Taka może być też przyszłość badań archeologicznych – do najbardziej niedostępnych miejsc z czasem mogą być wykorzystane właśnie tego typu roboty.

Łaziki w przestrzeń Karahan Tepe wkomponują się zresztą doskonale – pejzaż południowo-zachodniej Turcji jest na swój sposób podobny do marsjańskiego.

Białostockie roboty wyposażone zostaną w kamery GoPro oraz kamery 360 stopni.

Jak mówi Czerepok – postać każdego bohatera robota będzie maksymalnie indywidualizował też dźwięk, rejestrowany przy użyciu specjalnych mikrofonów kontaktowych przymocowanych bezpośrednio do łazików.

Tropi rzeczy dziwne

Film „Początek” to jedna z części projektu Czerepoka, tak naprawdę składać się będzie on z trzech filmów wielkoekranowych (z których każdy będzie mógł być pokazywany w kinach, w tym film o łazikach) oraz z instalacji. Produkcja będzie miała premierę podczas indywidualnej wystawy Czerepoka we wrześniu w Zachęcie w Warszawie, w lutym 2018 – w Szczecinie, w kwietniu – w Białymstoku, a jesienią w Tbilisi. Kuratorką projektu jest Monika Szewczyk, dyrektorka Galerii Arsenał.

– Hubert Czerepok to artysta wizualny, nieustannie przekraczający granicę sztuki. Jego filmy zawsze łatwo wymykały się kwalifikacji. To, co teraz przygotowuje, to konsekwencja całej jego twórczości. Od zawsze tropi rzeczy dziwne, bada teorie spiskowe. Jego twórczość to rodzaj intensywnego poszukiwania. Nieustannie dla mnie zaskakujący – mówi Monika Szewczyk.

Projekt wsparł m.in. Urząd Miejski w Białymstoku.

– „Początek” łączy dwie białostockie marki, rozpoznawalne w Polsce i świecie: łaziki marsjańskie oraz Galerię Arsenał. To marki dla nas bardzo ważne, byłoby dziwne, gdyby nie dostały wsparcia z budżetu miejskiego. Bardzo ważne jest też to, że interdyscyplinarny projekt filmowy świetnie promujący Białystok ma charakter naukowo-artystyczny i łączy kilka dziedzin – mówi Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku.

Projekt Czerepoka rzeczywiście łączy różne siły, i to w różnych krajach: ośrodki akademickie i galerie sztuki współczesnej. Jej ważnym punktem jest wymiana doświadczeń i wiedzy pomiędzy profesjonalistami z dziedziny robotyki, przemysłu filmowego, sztuki, archeologii i designu. Jak mówi sam autor projektu: – Kooperacja wielu instytucji i osób zaangażowanych w projekt stworzy nowy model produkcji filmowej, dla której multidyscyplinarność i innowacyjność są priorytetami.

Współpraca

Przy realizacji projektu współpracują m.in.: Politechnika Białostocka (Wydział Mechaniczny), Akademia Sztuki w Szczecinie (Wydział Malarstwa i Nowych Mediów), Urząd Miejski w Białymstoku, Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego, Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki w Warszawie, Galeria Arsenał w Białymstoku, Trafostacja Sztuki w Szczecinie, Historisch-Technisches Museum Peenemünde (Niemcy), Uniwersytet Harran w Sanliurfie (Turcja), Museum of Modern Art w Tbilisi (Gruzja). Udział tej ostatniej instytucji tłumaczy jeden z filmów wchodzący w skład projektu, poświęcony gruzińskiemu miastu Cziatura, znanemu m.in. z tego, że sieć transportu tworzą tam poprzemysłowe kolejki linowe. Czerepok zrealizował tam eksperymentalny film będący rodzajem filmowej symfonii miasta. I włączył do swojego wielowymiarowego projektu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem