Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W środę (12.07) podczas konferencji prasowej prezes Krajewski (członek zarządu województwa podlaskiego) nawiązał do kolejnego wniosku złożonego w Sejmie o odwołanie ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela – podlaskiego posła PiS, prezesa tej partii w Podlaskiem.

– Nie radzi sobie z zajmowanym stanowiskiem – stwierdził.

Kolejka do upadłości

Prezes podlaskich ludowców argumentował konieczność odwołania Krzysztofa Jurgiela z funkcji ministra rolnictwa:

– Odkryto ostatnio kolejne ogniska ASF w naszym województwie. Są już 52 i ta liczba może ulec zmianie. Ostatnie z ognisk pojawiło się w dużym gospodarstwie rolnym, gdzie hodowano ponad sto sztuk świń. To pokazuje, że służby nadzorujące rozprzestrzenianie się tej choroby nie radzą sobie. To powoduje, że powoli następuje wygaszanie hodowli trzody w naszym województwie. Jako przykład przywołał Zakłady Mięsne Netter w Bielsku Podlaskim, które w czerwcu musiały zaprzestać działalności. Przestrzegał:

– Kolejne zakłady, z powiatu monieckiego, za chwilę też będą zmuszone ogłaszać upadłość. W gospodarstwach, w których powinny być spełnione zasady bioasekuracji, nie były niedopilnowane. Problem z ASF województwa podlaskiego już staje się problemem województw lubelskiego i mazowieckiego, a za chwilę będzie problemem ogólnopolskim.

Protest rolnikówProtest rolników Fot. Podlaska Izba Rolnicza

Jego zdaniem, obietnice PiS dotyczące podwojenia dopłat do działalności rolniczej nie zostaną przez rządzących spełnione, a poprzez podniesienie stawki paliwowej wzrosną podatki i – jak podkreślał – ta podwyżka najbardziej uderzy w transportowców i rolników.

– Przed żniwami, kiedy rolnicy jeszcze liczą straty związane z przezimowaniem roślin – to ubezpieczenie też nie zadziałało na czas – a teraz czeka ich kolejny cios, podwyżka cen paliwa.

Indolencja ministra Jurgiela

Uczestniczący w konferencji wiceprezes podlaskiego PSL Wojciech Grochowski (prawnik, biznesmen), dodał:

– PiS zepsuł to wszystko co przez poprzednie osiem lat budowane było przez m.in. PSL. Podlaskie gospodarstwa trzody chlewnej stoją przed wielkimi obawami, że stracą wielopokoleniowy dorobek. Nie ma [ze strony ministra Jurgiela – red.] żadnego planu, żadnej chęci, ani zaangażowania, aby tę sytuację naprawić. Indolencja ministra Jurgiela może sprawić, że ci ludzie zostaną bez środków do życia.

Nawiązując do nowej stawki paliwowej, wiceprezes Grochowski twierdził ze zdumieniem:

– Jeżeli wyniki gospodarcze są tak dobre jak mówi minister Mateusz Morawicki, to nie rozumiem po co wprowadzać dodatkowy podatek, skoro są fundusze, aby realizować obietnice wyborcze. Prawdopodobnie brakuje pieniędzy na zrealizowanie wszystkich obietnic PiS-u. Dlaczego dopłaty unijne nie są podwójne, jak obiecał PiS, a mniejsze? Mówiono, że zostaną zniesione kary za nadprodukcję, dlaczego nie zostały zniesione? Dlaczego jak są wybory, to politycy PiS jadą na wieś, a jak są rzeczywiste problemy wsi, to nie mierzą się z nimi?

Przyjdą inne dziki?

Zdaniem prezesa Krajewskiego, błędem było – jak to określił – poluzowanie zaostrzeń dotyczących bioasekuracji w gospodarstwach trzody chlewnej:

– To się nie sprawdziło. Rząd PiS zamiast walczyć z ASF, walczył ze zmianami kadrowymi, urzędnikami. Zmiana sposobu zatrudnienia powiatowych lekarzy weterynarii z umów na czas nieokreślony na powołania, sprawiła, że boją się oni podejmować decyzje. Nie ma dziś z ich strony kontaktów z rolnikami, z producentami, bo nie chcą się wychylać, żeby nie być za chwilę odwołanymi.

Znak informujący o występowaniu ASF Znak informujący o występowaniu ASF  MARCIN ONUFRYJUK

Przypomniał, że sejmik podlaski na początku kiedy pojawił się problem ASF, przeznaczył 200 tys. zł na odstrzał dzików. I przekonywał:

– Trzeba strzelać do tych dzików, które roznoszą chorobę. I nie przejmujmy się tym, że wyginą wszystkie dziki. Przyjdą dziki z innych terenów, ale niekoniecznie chore, niekoniecznie zakażone. Dzisiaj mówienie o tym, że będzie budowany płot na granicy polsko-białoruskiej, to temat spóźniony. Przed dzikiem nie tak łatwo się uchronić. Przede wszystkim trzeba wypełniać zasady bioasekuracji.

PSL zamierza kolportować wśród rolników ulotki na temat konieczności bioasekuracji.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.