Czy zniszczenia po wichurze mogą przynieść coś dobrego? Paradoksalnie tak się stanie w przypadku XVIII-wiecznego Ogrodu Saskiego w Supraślu, w którym przed rokiem wichura wyrwała część zabytkowego starodrzewu. To ubytek nie do załatania. Ale ta sytuacja daje też szansę na przeprowadzenie rekonstrukcji i odtworzenie pierwotnego stanu ogrodu. 15 lipca zaczną się tam pierwsze prace archeologiczne.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Muzeum Podlaskim podpisano list intencyjny w sprawie rewaloryzacji XVIII-wiecznego założenia ogrodowo-parkowego w Supraślu, zwanego Ogrodem Saskim. Takie porozumienie pozwala na wejście archeologów z georadarem w teren, w którym wichura dokonała porządnych spustoszeń. Specjaliści chcą m.in. dowiedzieć się jak rozległy był ogród i jaką miał formę.

– Wiemy czego szukamy, bowiem zachowane są plany zabytkowego założenia parkowego. Chcemy ustalić jaki był pierwotny przebieg ścieżek parkowych, sprawdzić gdzie znajdowały się stanowiska pierwotnych upraw – mówi Andrzej Lechowski, szef Muzeum Podlaskiego.

Analiza nasion i nie tylko

Ogród Saski (park miejski) w Supraślu to część dawnego założenia ogrodowo-parkowego O.O. Bazylianów, pochodzącego z przełomu XVII-XVIII wieku. Gmina Supraśl chce opracować dokumentację projektową terenów zielonych miasta i odtworzyć pierwotny stan ogrodu.

– Zależy nam na tym, by Ogród Saski odzyskał dawną świetność i został dostosowany do współczesnych funkcji Uzdrowiska Supraśl. Badania archeologiczne to pierwszy etap do rekonstrukcji – mówi burmistrz Supraśla Radosław Dobrowolski. List intencyjny podpisał wspólnie z szefem muzeum oraz dr hab. Mirosławą Kupryjanowicz, profesorem Uniwersytetu w Białymstoku, specjalistką od paleobiologii, botaniki, przestrzennej analizy roślinności. To właśnie pod jej kierunkiem przeprowadzona zostanie analiza pozostałości organicznych parku znalezione przez archeologów – być może będą to szczątki drzew, kwiatów, nasion. Możliwe, że podobnie jak w przypadku badań w Ogrodzie Branickich, uda się ustalić skład gatunkowy roślinności, jaka występowała w XVIII-wiecznym ogrodzie w Supraślu. Jeśli tak się stanie – da to podstawę do jej odtworzenia.

Unikalne miejsce

– Potwierdza się powiedzenie, że czasem nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Zniszczenie parku przez wichurę paradoksalnie da szansę na przeprowadzenie rekonstrukcji. Dzięki tym badaniom może uda się uzyskać unikalne miejsce w Supraślu – mówi Lechowski. – Cieszy nas postawa burmistrza Radosława Dobrowolskiego. Niektórzy w miejsce wyrwanego starodrzewu posadziliby np. od razu tuje, czy coś w tym stylu. Tutaj zaś jest chęć, by sprawdzić jak to wyglądało pierwotnie. I by projekt zagospodarowania tego miejsca poprzedzony został specjalistycznymi badaniami naukowymi. To ważny moment dla naukowców, muzealników i Supraśla. Rzadko się zdarza, że, by wizje różnych środowisk były w tym przedsięwzięciu tak zbieżne.

Prace badawcze w Supraślu potrwają od połowy lipca do końca września 2017 r. Po opracowaniu zebranego materiału zostanie on przedstawiony w pierwszym kwartale 2018 roku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ale tylko jedno zdjęcie nr 2 jest z Parku Saskiego.... Reszta nie ma nic wspólnego z treścią artykułu...
    już oceniałe(a)ś
    0
    0