Słowo "przepraszamy" ze strony Kościoła katolickiego padło przy pomniku pomordowanych w Jedwabnem Żydów. Za ból, jaki sprawili katolicy przedstawicielom narodu żydowskiego w imieniu Konferencji Episkopatu Polski, przepraszał bp Rafał Markowski.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Jedwabnem uczczono w poniedziałek (10.07) 76. rocznicę mordu Żydów w tej miejscowości przez ich polskich sąsiadów. Przy pomniku ofiar odmówiono kadisz, modlitwę za zmarłych, złożono wieńce kwiaty.

Szczuczyn mierzy się z historią. Krajobraz po pogromie

Potem hołd pomordowanym oddano także w miejscach pamięci w Radziłowie, Wąsoszu, Szczuczynie i Bzurach. Wszędzie tu także doszło do mordu na Żydach z udziałem Polaków.

Jedwabne. Uroczyste obchody 76. rocznicy mordu na ludności żydowskiej. Na uroczystości obecni byli m.in. ksiądz Wojciech Lemański, rabin Michael Schudrich oraz po raz pierwszy biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej do spraw dialogu z judaizmem bp Rafał Markowski i Paweł Szwedo, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej z Węgrowa.
Jedwabne. Uroczyste obchody 76. rocznicy mordu na ludności żydowskiej. Na uroczystości obecni byli m.in. ksiądz Wojciech Lemański, rabin Michael Schudrich oraz po raz pierwszy biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej do spraw dialogu z judaizmem bp Rafał Markowski i Paweł Szwedo, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej z Węgrowa.  AGNIESZKA SADOWSKA

Pamięć i zapomnienie

W uroczystościach wzięło udział ok. 200 osób, wśród nich naczelny rabin Polski Michael Schudrich, przedstawiciele ambasad Izraela, Niemiec i USA w Polsce oraz kancelarii prezydenta RP Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło, Instytutu Pamięci Narodowej, Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów oraz wiele osób indywidualnych. Był jak co roku ks. Wojciech Lemański, a także reprezentanci Kościoła baptystów oraz ewangelicko-augsburskiego. W uroczystościach nie brała udziału – jak w minionych latach – lokalna społeczność Jedwabnego, w tym jego burmistrz (z PiS), który właśnie przebywał na miesięcznicy smoleńskiej.

Odczytywano imiona, nazwiska, zawody żydowskich mieszkańców Jedwabnego, którzy mieszkali w tym miasteczku przed lipcem 1941 r. Wyczytywali je obecni duchowni i wszyscy zgromadzeni. Anna Chipczyńska, przewodnicząca warszawskiej gminy wyznaniowej żydowskiej, przemawiając, przywołała słowo „zachor” – „pamiętaj”, wymieniane w torze 160 razy:

– „Zachor” ma swoje przeciwieństwo, którym jest zapomnienie. Spoczywa na nas obowiązek, żeby pamiętać, i wymóg, aby nie zapominać. Dlatego tutaj jesteśmy. Spoczywa na nas moralny i religijny obowiązek.

Polacy mordowali Żydów. Rajgród - kolejne Jedwabne

W oczekiwaniu na miejscowych

Rabin Polski Michael Schudrich nawiązywał do spalenia żywcem jedwabieńskich Żydów.

– Przez wiele lat to byli sąsiedzi, przez jeden dzień było inaczej. Nasz wspólny obowiązek to żałować razem, pamiętać razem i modlić się razem. Ponieważ kiedy tak robimy, jest jakaś szansa, że nigdy więcej nie będzie takiej tragedii wobec Żydów, Polaków czy innych narodów.

AGNIESZKA SADOWSKA

Emil Jeżowski z ambasady Izraela przeczytał list od ambasadorki tego państwa w Polsce Anny Azari:

– Wydarzył się tu straszny mord inspirowany przez hitlerowców. To miejsce wcześniej było przykładem tolerancji i dobrych sąsiedzkich relacji, stało się symbolem zła, nienawiści i antysemityzmu.

Ambasador Azari nawiązała do uroczystości w Jedwabnem sprzed 16 lat, od których rozpoczęła się wielka debata o stosunkach polsko-żydowskich (prezydent Aleksander Kwaśniewski przeprosił tu wtedy za Jedwabne).

– Państwo Izrael z fascynacją, podziwem i przyjaźnią spoglądało, jak Polska zmaga się ze swoją przeszłością – zwróciła uwagę ambasadorka Izraela i z nadzieją wspomniała, że wciąż naród żydowski czeka, aż pod jedwabieńskim pomnikiem w rocznicę zbrodni pojawią się miejscowi (na uroczystościach było kilka osób, które stąd pochodzą, ale tu nie mieszkają).

To wielki ból i wyrzut sumienia

AGNIESZKA SADOWSKA

Bp Rafał Markowski, przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego i Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem Konferencji Episkopatu Polski (na uroczystościach w Jedwabnem był po raz pierwszy), mówił:

– Kościół opłakuje tych wszystkich, którzy doznali tutaj kaźni, bólu, poniżenia i upokorzenia, którzy tutaj w sposób niespodziewany spotkali śmierć, która ich tutaj nie powinna spotkać, ale jednocześnie Kościół ogarnia z wielkim bólem tych synów narodu polskiego, szczególnie tych katolików, którzy brali udział w tej kaźni, którzy bezpośrednio przyczynili się do tego bólu, upokorzenia i wreszcie do śmierci. To jest wieki ból i wyrzut sumienia, za który to ból wszystkich braci i siostry narodu żydowskiego przepraszamy.

Zaznaczył:

– Jak czas pokazuje, kiedy serce ludzkie ogrania zło i nienawiść, kiedy paraliżuje ona człowieka wewnętrznie, prowadzi ku śmierci: prowadzi ku śmierci fizycznej dotyczącej ofiar i prowadzi do śmierci duchowej, która dotyka oprawców. Gorącą modlitwą ogarniamy wszystkie ofiary, które doznały tego mordu tutaj, w tym miejscu. Ogarniamy też modlitwą wszystkich, którzy do tego mordu się przyczynili.

Jedwabne 74 lata później. To tutaj sąsiedzi odwrócili się od sąsiadów

Spaleni żywcem

10 lipca 1941 r. w Jedwabnem grupa polskiej ludności zamordowała co najmniej 340 żydowskich sąsiadów – ustalił w śledztwie Instytut Pamięci Narodowej. Większość – kobiety, mężczyźni i dzieci – została spalona żywcem w stodole. W ocenie IPN zbrodnia została dokonana z niemieckiej inspiracji (liczni przesłuchani świadkowie wskazali na przybyłych w tym dniu do Jedwabnego umundurowanych Niemców), ale – jak podawał Instytut w komunikacie o końcowych ustaleniach śledztwa, wydanym w lipcu 2002 r. – jej wykonawcami było co najmniej 40 polskich mieszkańców Jedwabnego i okolic. W 2003 r. IPN umorzył śledztwo dot. zbrodni w Jedwabnem. Uzasadniono wówczas, że nie udało się znaleźć wystarczających dowodów na udział osób innych niż osądzone za to już po II wojnie światowej. W lipcu 1941 r. do pogromów doszło też w innych okolicznych miejscowościach, m.in. w Radziłowie i Wąsoszu.

AGNIESZKA SADOWSKA

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Czemu Polski episkopat przeprasza? Wszelkie świadectwa dowodzą, że zbrodni dokonali niemcy a nie Polacy. Kolejna zagrywka w stylu Polskie Obozy Zagłady? Widać co sądzi episkopat Polski. Niemcy powinni ich przeprosić a nie Polska. Polska była wtedy pod okupacją.
już oceniałe(a)ś
0
0
A dzisiaj z ambon płynie nadal nienawíść, do Żydów, do nie popierających PiS,do nieposyłających kasy na geotermię toruńską, do gejów, do myślących i do zwolenników demokracji, ciemny lud magazynuje zapałki do podpalania następnych stodół. Gdybym był Żydem to by mi obecność chrześcijanina Lemańskiego zupełnie tam wystarczyła bo tylko ona jest szczera, reszta to czysty koniunktóralizm kk.
@wojtek-gdansk Każdy z ambony słyszy to co chce słyszec ! Czym wedlug pana jest demokracja ? Jeśli zwolennik reform jest od razu "pisowcem", "oszolomem", gdzie się podziala ta wyrozumialosc, akceptacja jakiej sami sie domagacie ? Słuszna opcja jest tylko ta, która pan wyznaje, raszta sie nie liczy bo jest zła. A PODOBNO KAŻDY MA PRAWO GLOSU !!! PDOOBNO TO PARTIA RĄDZĄCA DZIELI LUDZI NA GORSZYCH I LEPSZYCH ?
już oceniałe(a)ś
0
0
Prawda zwycięża. Chylę czoło przed JE bp. Markowskim i innymi duchownymi uczestniczącymi w modlitwie w Jedwabnem, także przed przedstawicielami prezydenta i rządu. Byłem tam 16 lat temu, wówczas modlitwę wznosił rabin Josef Malowany, z pobliskiej zagrody starano się go zagłuszać muzyką disco. Dzisiaj może być spokojnie i godnie. Łomżyńskie było, jest i będzie ostoją narodowców.
już oceniałe(a)ś
0
0
To miejscowe towarzystwo, podszczuwane przez kapłanów "dobrej zmiany", gotowe jest - założę się - powtórzyć czyn swych przodków. Tam k. Łomży głosują na PIS
już oceniałe(a)ś
0
0
Ale widze ze czasem polski KK pokazuje ze jednak troche chrzescijanstwa w nim pozostalo, a nie jest tylko partyjny (katolicki). A dzisiejsi mieszkancy Jedwabnego pozostali wierni sobie i swoim przodkom. To robactwo kt wypelza jak sie podniesie zamszaly kamien. Teraz sie pod nim skrylo.
już oceniałe(a)ś
0
0
Pani Zalewska czy pani już wie kto dokonał ńrdu w jedwbbnem?
już oceniałe(a)ś
0
0
Księży tu mniej niż na pogrzebie Wesołowskiego.... ale dobre i to , serio.
@kap_jeden to jest dość wymowne
już oceniałe(a)ś
0
0
Miejscowe głupki: dumni synowie i wnuki swoich bohaterskich przodków. Chluba dojnej zmiany. Bóg, Honor, Ojczyzna. No żesz ku... wasza mać.
już oceniałe(a)ś
0
0