Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na niewybuch z okresu II wojny światowej natrafiono w czwartek (6.07) podczas robót przy ul. Ciołkowskiego w Białymstoku. Ta niemiecka bomba (SC 500) waży pół tony, z czego prawie połowa to ładunek wybuchowy. Siła rażenia wynosi 1350 metrów.

Dlatego swoje domy w niedzielne przedpołudnie musiało opuścić blisko 10 tysięcy mieszkańców Białegostoku, Supraśla i Zaścianek.

Bombą zajęli się saperzy. W akcji podnoszenia niewybuchu wzięło udział czterech saperów i dwóch operatorów dźwigu. Teraz bomba przewożona jest na poligon w Orzyszu, gdzie ma zostać zdetonowana. Mieszkańcy mogą wracać już do domów.

Niewybuch znaleziony przy ul. Ciołkowskiego opuszcza Białystok w specjalnym pojeździeNiewybuch znaleziony przy ul. Ciołkowskiego opuszcza Białystok w specjalnym pojeździe AGNIESZKA SADOWSKA

Jeszcze w niedzielę przed południem...

- W akcję ewakuacji mieszkańców zaangażowanych było: 300 osób, 150 pojazdów i 5 karetek. W siedmiu szkołach, wytypowanych do przyjęcia mieszkańców, przebywa obecnie 12 osób. 15 osób jest w szpitalach - po godz. 12 w niedzielę (9.07) informowała Kamila Busłowska z Urzędu Miejskiego.

Ewakuowano cały Dom Pomocy Społecznej, w sumie 250 mieszkańców (w tym pięćdziesięciu na wózkach) z niepełnosprawnością intelektualną z Domu Opieki Społecznej przy ul. Baranowickiej i 80 osób z personelu. 70 osób trafiło do rodzin, pozostali do 4 placówek.

Ewakuacja podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w związku z wydobyciem i transportem niewybuchu znalezionego podczas przebudowy ul. CiołkowskiegoEwakuacja podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w związku z wydobyciem i transportem niewybuchu znalezionego podczas przebudowy ul. Ciołkowskiego AGNIESZKA SADOWSKA

- Jak poinformował dyrektor pogotowia ratunkowego, trzy osoby obłożnie chore odmówiły przejazdu do szpitala ze strefy zagrożonej. Na ulicach w tej strefie nie ma nikogo. Oczywiście nie wiemy, czy ktoś nie zamknął się w domu. Jeśli ktoś był na ulicy, został poza strefę przez policję wyprowadzony – mówił "Wyborczej" prezydent Tadeusz Truskolaski. - Tuż po zakończeniu ewakuacji odbędzie się posiedzenie sztabu kryzysowego, które potrwa aż do zakończenia akcji – do wywiezienia bomby poza granice Białegostoku. Potem służby będą nadzorowały pomoc w powrocie do miejsc zamieszkania.

W związku z zabezpieczeniem wydobycia niewybuchu, a także w celu sprawnego przeprowadzenia ewakuacji odwołane zostały niedzielne wojewódzkie obchody Święta Policji w Białymstoku, które miały rozpocząć się o godz. 12.30 na Rynku Kościuszki.

Ewakuacja: krok po kroku

Policja zabezpiecza w niedzielę teren wokół miejsca z niewybuchem, granice obwodu zagrożenia i ma pilnować trasy, którą ma być transportowany. W całym promieniu okręgu zagrożenia będzie zablokowany ruch kołowy, policjanci mają pilnować, aby nikt na ten teren nie wjechał (m.in. od strony Bobrownik). Strażacy koncentrują się w dwóch miejscach na granicy strefy zagrożonej – na ul. Plażowej i Dolistowskiej (sześć zastępów ratowniczo-gaśniczych).

Ulice wyłączone z ruchu na czas ewakuacji. Będą utrudnienia

Od piątkowego południa straż miejska, policja i strażacy informowali bezpośrednio mieszkańców zagrożonej strefy o tym, że będą musieli opuścić swoje mieszkania. Wręczali im ulotki z najważniejszymi informacjami. W stan gotowości postawione zostało pogotowie ratunkowe i szpitale. W piątek i sobotę (7.07) rano zbierał się sztab kryzysowy przy białostockim urzędzie miejskim, w niedzielę jest w gotowości aż do zakończenia akcji.

Zabezpieczenie terenu w związku z wydobyciem i transportem niewybuchu znalezionego podczas przebudowy ul. CiołkowskiegoZabezpieczenie terenu w związku z wydobyciem i transportem niewybuchu znalezionego podczas przebudowy ul. Ciołkowskiego AGNIESZKA SADOWSKA

Komunikacja, chwilowe miejsca pobytu

W związku z ewakuacją w zagrożonym obszarze w niedzielę wyłączone zostaną z ruchu (od godz. 12) główne ulice miasta – m.in. Gen. Nikodema Sulika, Baranowicka i Plażowa. Służby mundurowe kierują ruchem do momentu zakończenia akcji. Odwołane są kolejowe połączenia weekendowe do Walił. Podróżni muszą korzystać z podstawionych autobusów. W komunikacji zastępczej obowiązują wcześniej kupione bilety kolejowe. Po drodze autobus zatrzymuje się na tych samych stacjach co pociąg, oprócz wsi Kuriany i Zajezierce

Osoby, które nie mają gdzie się udać na czas akcji, mogą udać się do jednej z siedmiu szkół poza strefą rażenia niewybuchu (przy ulicach: Warmińskiej 35, Kluka 11A, Mieszka I 18, Piastowska 5, Piastowska 3D, Jesienna 8, Żurawia 12). Każda może przyjąć po około trzystu osób. Przygotowano tu ciepłe i zimne napoje.

Białostocki magistrat uruchomił wszystkie mikrobusy do przewożenia osób niepełnosprawnych (jedenaście) oraz specjalną komunikację – 45 dodatkowych autobusów niskopodłogowych oznaczonych literką „E”, która od godz. 8.45 wozić będzie mieszkańców do tych szkół. Z mikrobusów chęć skorzystania zadeklarowało około dwudziestu osób starszych i samotnych, do których dotarli pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie oraz funkcjonariusze służb mundurowych (dane z późnego popołudnia w sobotę).

Zabezpieczenie terenu w związku z wydobyciem i transportem niewybuchu znalezionego podczas przebudowy ul. CiołkowskiegoZabezpieczenie terenu w związku z wydobyciem i transportem niewybuchu znalezionego podczas przebudowy ul. Ciołkowskiego AGNIESZKA SADOWSKA

Niewybuch z II wojny światowej. Strefa rażenia sięga blisko 1400 metrów

Specjalna infolinia

Szczegółowych informacji udziela w Białymstoku Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego – nr: (85) 743 61 48/49 oraz do godz. 16 czynna jest infolinia urzędu miejskiego – (85) 879 79 79. Do niedzielnego poranka od piątkowego południa – kiedy zarządzono ewakuację – dzwoniły dziesiątki osób.

– Pytają przed wszystkim o to, czy ewakuacja dotyczy też mieszkania, bloku, w którym mieszkają, jak będzie wyglądała komunikacja, kiedy będzie można wrócić i czy ewakuacja jest przymusowa – mówiła nam w sobotnie południe dyżurująca przy infolinii urzędu miejskiego.

Osoby, które zdecydują się pozostać w domu w sferze możliwego rażenia w czasie, kiedy niewybuch będzie podnoszony przez specjalny dźwig i przewożony (a więc od godz. 12), robią to na własną odpowiedzialność. Mieszkańcy powinni zabrać ze sobą dowody tożsamości i stale przyjmowane leki.

Przygotowania do ewakuacji. Komunikat urzędu miejskiego

Ulotka w sprawie niewybuchu, znalezionego na CiołkowskiegoUlotka w sprawie niewybuchu, znalezionego na Ciołkowskiego Urząd Miejski w Białymstoku

Tysiące ewakuowanych

W zagrożonym rejonie w Białymstoku (prawie sześćdziesiąt ulic) zameldowanych jest 7 tys. 295 mieszkańców, to jest 1 tys. 946 adresów. Do tego na obszarze tym znajduje się jedenaście zakładów pracy i instytucji publicznych, których pracownicy w tym czasie też muszą opuścić ten teren. W gminie Supraśl zagrożona strefa obejmuje 2 tys. 762 na stałe zameldowanych tu mieszkańców, którzy mieszkają przy 45 ulicach (część okolic Zaścianek i Grabówki).

W sumie jest zagrożonych tutaj 855 nieruchomości. Supraskie Centrum Zarządzania Kryzysowego mieści się w filii urzędu miejskiego w Zaściankach. Na terenie gminy Supraśl wszyscy, którzy potrzebują w czasie ewakuacji dachu nad głową, są kierowani do Zespołu Szkół w Sobolewie oraz Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Ogrodniczkach. W gminie Supraśl usytuowany jest w strefie zagrożenia także Dom Pomocy Społecznej w Zaściankach (przy ul. Baranowickiej 203), którego pensjonariusze i pracownicy także podlegają ewakuacji. Podlega jej tu 270 pensjonariuszy, w tym pięćdziesięciu na wózkach.

Jak poinformowało w sobotę (8.07)  wieczorem Ministerstwo Obrony Narodowej - w pół godziny po planowanym zakończeniu akcji podniesienia niewybuchu w miejscu jego znalezienia briefing prasowy organizuje szef tego resortu Antoni Macierewicz.

Po godz. 21 MON zmienił miejsce briefingu na oddalone o kilka ulic od miejsca znalezienia bomby.

Poinformowano dodatkowo, że akcję usunięcia i przewiezienia niewybuchu z centrum miasta na poligon wojskowy w Orzyszu realizuje 16. Patrol Rozminowywania w Białymstoku, zabezpieczany - oprócz policji - przez Żandarmerię Wojskową.

****

W niedzielę

Do akcji podniesienia  niewybuchu wszystkie służby w pełnej gotowości były od wczesnego niedzielnego poranka. Wiadomo już było: ponad stu policjantów miejsce zagrożenia otoczy pierścieniem, a bezpośrednio w akcji weźmie udział - czterech saperów i dwóch operatorów dźwigu. Po podniesieniu bomby przez dźwig, umieszczona zostanie na specjalnym samochodzie, potocznie zwanym bombowozem - jak mówił jeszcze w piątek w czasie konferencji prasowej na temat przygotowań do akcji saper chorąży Marcin Kujawa.

Od rana policja wciąż wzywa mieszkańców strefy zagrożenia do jej opuszczenia:

- Należy pamiętać żeby po wyjściu z mieszkania dokładnie zamknąć okna i drzwi - ponawiają apele funkcjonariusze.

 Ostatnie przygotowania do ewakuacji Domu Pomocy Społecznej przy ul. Baranowickiej 203 rozpoczęły już po niedzielnym śniadaniu. Placówka ta opiekuje się wyłącznie osobami z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Ewakuowanych zostaje około dwustu pensjonariuszy, w tym pięćdziesiąt osób na wózkach inwalidzkich.

Ewakuacja podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w związku z wydobyciem i transportem niewybuchu znalezionego podczas przebudowy ul. Ciołkowskiego Ewakuacja podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w związku z wydobyciem i transportem niewybuchu znalezionego podczas przebudowy ul. Ciołkowskiego  AGNIESZKA SADOWSKA

Pierwszy taki raz w DPS

Od wczesnego rana na miejscu był cały personel, w tym dyrektor DPS dr Wojciech Jocz, który po godz. 8 - po zebraniu personelu - mówił „Wyborczej”:

- To sytuacja, która zdarza się w historii naszego DPS po raz pierwszy [ośrodek istnieje od 1967 r.]. Jesteśmy przygotowani, zorganizowani i myślimy, że nie będzie żadnych problemów. Od godz. 8.30 rozpoczynamy ewakuację i planujemy ją zakończyć do około  11-11.30. Naszym pensjonariuszom będzie towarzyszyć około osiemdziesięciu pracowników. Pomagają nam też służby miejskie. Zapewniono  nam busy do przewozu osób na wózkach  i autobusy niskopodłogowe - mówił dr Jocz. - Przemieszczamy się  w cztery miejsca: do naszej filii w Bobrowej, Zespołu Szkół nr 12 przy ul. Krakowskiej, Zespołu Szkół nr 16 przy ul. Zwycięstwa i do Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. 11-ego Listopada. Ponieważ ewakuacja będzie trwała w czasie zwyczajowej pory obiadowej, wydaliśmy pacjentom prowiant - podobnie jak to się dzieje, kiedy jedziemy na jakąś wycieczkę. Spożyją go w tych tymczasowych miejscach pobytu, gdzie będzie też możliwość zrobienia np. herbaty.

Dr. Jocz mówił:

- Pacjentów o ewakuacji poinformowaliśmy już w piątek. Początkowo wśród niektórych z nich były obawy, czy nic się nie stanie. Opiekunowie, terapeuci uspokajali, że nie ma żadnego zagrożenia, że nie będzie nas w strefie zagrożenia. W chwili obecnej nasi podopieczni są w miarę spokojni. Niemniej cały personel jest gotowy i czujny na sytuację, których nie da się zaplanować. Mamy odpowiednią liczbę pracowników, którzy na wszystkie wypadki są przygotowani, znają naszych mieszkańców.

Zabezpieczenie terenu w związku z wydobyciem i transportem niewybuchu znalezionego podczas przebudowy ul. CiołkowskiegoZabezpieczenie terenu w związku z wydobyciem i transportem niewybuchu znalezionego podczas przebudowy ul. Ciołkowskiego AGNIESZKA SADOWSKA

Prezydent w gotowości

Przed godz. 10 prezydent Tadeusz Truskolaski oceniał sytuację w rozmowie  z „Wyborczą”:

- Jesteśmy w pełni przygotowani. Mamy dokładnie zdiagnozowaną sytuację. Każda ze służb jest na swoim stanowisku. Dwadzieścia dwie osoby chore na czas podnoszenia i wywożenia niewybuchu należy przewieźć karetkami do szpitala, dwadzieścia  osób skorzysta z naszych mikrobusów dla niepełnosprawnych. Dodatkowa, specjalna linia „E”- czterdzieści pięć autobusów - przewozić będzie wszystkich ze strefy zagrożenia do wybranych szkół, miejsc czasowego pobytu. Także służby odpowiedzialne za infrastrukturę są w gotowości, a więc służby energetyczne, gazowe, czy wodociągi. Zdeklarował szczególną gotowość Uniwersytecki Szpital Kliniczny, ale też Dziecięcy Szpital Kliniczny. Jeśli zabrakłoby ewentualnie miejsc, oczywiście i inne szpitale są gotowe okazać pomoc. Tuż po zakończeniu ewakuacji odbędzie się posiedzenie sztabu kryzysowego, które potrwa aż do zakończenia akcji – do wywiezienia bomby poza granice Białegostoku. Potem służby będą nadzorowały pomoc w powrocie do miejsc zamieszkania.

Wojskowe procedury, po opuszczeniu Białegostoku i tej części gminy Supraśl, która znajduje się obecnie w strefie zagrożenia, nie przewidują ewakuacji mieszkańców na około 150-kilometrowej trasie na poligon do Orzysza. Zdaniem wojskowych - nie ma takiej potrzeby - ładunek będzie odpowiednio zabezpieczony przed ewentualnym wybuchem.  

Prezydent Truskolaski nie chce oceniać nagłej, niedzielnej wizyty ministra Macierewicza w związku z podnoszeniem i przewożeniem białostockiego niewybuchu.

- Wojsko to nie moja jurysdykcja. Minister Macierewicz zapewne uznał, że to wyjątkowo duży taki ładunek znaleziony w Polsce i może chce coś przy tej okazji powiedzieć do narodu. Może ,by w takich sytuacjach saperom ręce się nie trzęsły? Nie chcę oceniać tej nagłej wizyty w kategoriach politycznych. Z naszego punktu widzenia wystarczający jest kontakt z dowódcą patrolu saperów, który jest odpowiedzialny za  podniesienie i wywóz tego ładunku. Żadnej realnej pomocy w tej sytuacji od MON nie oczekuję.

AGNIESZKA SADOWSKA

Po pierwszym etapie

O godz. 12. 25 -  po zakończeniu ewakuacji i obradach miejskiego sztabu kryzysowego w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 8 przy ul. Żurawiej - prezydent podsumował:    
- Jest rozkaz wycofywania poza strefę zagrożenia patroli. Zostanie tylko pięć osób: operator dźwigu i saperzy. Po wycofaniu policji szef saperów chorąży Marcin Kujawa dostanie sygnał do tego, aby przystąpić do działania. Akcja podzielona jest na cztery etapy: do godz. 12 ewakuacja, mniej więcej do godz. 13 sprawdzanie terenu, potem nastąpi podnoszenie niewybuchu -  które w wersji optymistycznej potrwa godzinę -  i wywiezienie go poza teren Białegostoku. A następnie - kiedy dostaniemy sygnał o wywózce bomby - ma nastąpić powrót mieszkańców - mówił „Wyborczej” prezydent, który przebywał razem z jednym z patroli policji w strefie zagrożenia.

Prezydent wylicza:
- Pierwszy etap przebiegł bardzo pomyślnie. Ze  szkół skorzystało bardzo mało mieszkańców. Na godz. 12 – tylko dwanaście. Nie wszyscy, którzy zadeklarowali chęć, skorzystali z karetek mających ich przewieźć do szpitali.
W sumie w akcję do godz. 12 zaangażowanych było: 300 osób, 150 pojazdów i 5 karetek. Po godz. 12 w siedmiu szkołach, wytypowanych do przyjęcia mieszkańców, znalazło schronienie 12 osób. 15 osób jest w szpitalach. Spośród pacjentów DPS - 70 osób trafiło do rodzin, pozostali do 4 placówek. Przed godz. 13 70 patroli policji i Straży Miejskiej sprawdzało teren i pustostany.

- Jak poinformował dyrektor pogotowia ratunkowego trzy osoby obłożnie chore odmówiły przejazdu do szpitala ze strefy zagrożonej. Na ulicach w tej strefie nie ma nikogo. Oczywiście nie  wiemy, czy ktoś nie zamknął się w domu. Jeśli ktoś był na ulicy, został poza strefę przez policję wyprowadzony - mówił prezydent.


Do strefy zagrożenia nie dopuszczani są dziennikarze. Tymczasem na godz. 12.15 tuż za strefą zagrożenia nieopodal miejsca z niewybuchem konferencję prasową zorganizował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, podlaski poseł Jarosław Zieliński. Dziennikarze o niej zostali powiadomieni na godzinę przed - esemesami przez rzecznika podlaskiej policji. Do godz. 12.30  wiceminister Zieliński się nie pojawił.     

Spóźniony ponad pół godziny (był na mszy z okazji święta policji w białostockiej katedrze) w towarzystwie komendanta podlaskiej policji Daniela Kołnierowicza oraz zastępcy komendanta głównego nadinsp. Jana Lacha dziękował białostockim policjantom za zaangażowanie w akcję, podkreślając, że pomoc sił policyjnych z zewnątrz była im niepotrzebna. Poinformowano, że wojewódzkie święto policji w Białymstoku – w związku z sytuacją z niewybuchem – zostało przeniesione na środę.

Godz. 14. Już po wszystkim

Po ewakuacji mieszkańców bombą zajęli się saperzy. Po godz. 13 w akcji podnoszenia niewybuchu wzięło udział czterech saperów i dwóch operatorów dźwigu. Tuż po godz. 14 w specjalnym pojeździe bomba opuściła granice Białegostoku i gminy Supraśl. Teraz przewożona jest na poligon w Orzyszu, gdzie ma zostać zdetonowana. Mieszkańcy mogą wracać już do domów.

O godz. 14.10 w sztabie kryzysowym, który mieścił się w szkole przy ul. Żurawiej, zorganizowano konferencję prasową. W posiedzeniu sztabu i tym razem brali udział m.in. prezydent Białegostoku, wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski, szefostwo służb mundurowych i znajdujących się na terenie miasta instytucji oraz centrum zarządzania kryzysowego.

Konferencja prasowa w sztabie kryzysowym zwołana przez prezydenta Tadeusza TruskolaskiegoKonferencja prasowa w sztabie kryzysowym zwołana przez prezydenta Tadeusza Truskolaskiego AGNIESZKA SADOWSKA

Prezydent z zadowoleniem oznajmił:
- O godz 12.57 policja i wszystkie służby opuściły teren zagrożony. O godz. 14 otrzymaliśmy meldunek, że niewybuch opuścił granice administracyjne Białegostoku i od tej godziny mieszkańcy mogą wracać do swoich domów.

Z ulic i chodników zostały zdjęte barierki i łańcuchy.
Prezydent dziękował mieszkańcom za zrozumienie sytuacji i zdyscyplinowanie. Wraz z komendantem miejskim policji Wojciechem Macutkiewiczem przyznali, że żadnych niebezpiecznych zdarzeń na trenie zagrożonym w czasie trwania ewakuacji nie odnotowano.
- Dzięki dobremu planowaniu bezpieczeństwo zostało zapewnione – dodał prezydent. Z informacjami o ewakuacji dotarliśmy do wszystkich. To była największa akcja w Białymstoku, przynajmniej od jedenastu lat kiedy jestem prezydentem.
Marian Maciejewski, dyrektor Biura Zarządzani Kryzysowego białostockiego urzędu miejskiego zaznaczył, że udało się dotrzeć z ofertą pomocy także do wszystkich osób niepełnosprawnych.
Jak zauważyliśmy tuż przed godz. 15 na ulicach strefy zagrożone życie wróciło do codziennego, niedzielnego rytmu.

W Białymstoku swoją wizytę na godz. 16.30 i briefing w związku z niewybuchem zapowiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.  Zjawił się po półtoragodzinnym opóźnieniu. Dziękował saperom oraz władzom Białegostoku i mieszkańcom za sprawną ewakuację.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.