12 prezydentów miast, zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich, powołuje zespół roboczy do spraw migracji i integracji. W piątek (30 czerwca) rano w Gdańsku ogłoszono deklarację o współdziałaniu w obszarze migracji wewnętrznych i zewnętrznych.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pod deklaracją podpisali się prezydenci Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Katowic, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Warszawy i Wrocławia.

Deklaracja (publikujemy wersję przed skrótami, po których została ogłoszona w Gdańsku) rozpoczyna się słowami: „My, przedstawiciele największych polskich miast, rozumiemy znaczenie migracji w rozwoju naszych metropolii. Przez wieki Polska była krajem wieloetnicznym i wielokulturowym, przyjmującym nowych przybyszów, gościnnym dla ludzi innych narodowości, ras czy religii”.

Kaczyński uchodźcami straszy Polaków, niech odwiedzi ich obozy. Rozmowa z Barbarą Kudrycką

Równy dostęp do usług

Sygnatariusze deklaracji podkreślają, że migracje to procesy dynamiczne, powszechne i nieuniknione, a w kontekście sytuacji społeczno-demograficznej Polski – jak zauważają – wręcz korzystne.

Piszą: „Chociaż kluczowe decyzje związane z przepływami migracyjnymi podejmowane są na poziomie państwowym, to możliwości integracyjne decydujące o warunkach i jakości życia przybyszów zależą od polityki lokalnej – zwłaszcza tej prowadzonej przez największe ośrodki miejskie. Działania prowadzone właśnie na tym szczeblu decydują o tym, co migranci i my sami moglibyśmy nazwać dobrym przyjęciem. Obsługa w urzędach, znalezienie mieszkania, możliwości zatrudnienia, dostęp do edukacji i służby zdrowia, nauka języka i kultury polskiej – to podstawy, bez których niemożliwa jest nie tylko integracja, ale codzienne funkcjonowanie ludzi o różnym pochodzeniu”.

W opinii prezydentów zachodzi konieczność monitorowania zjawiska zarówno wewnętrznej, jaki i międzynarodowej mobilności, oraz – jak piszą w deklaracji – umiejętności zarządzania tymi procesami, właściwego wykorzystania potencjału ludzkiego: ekonomicznego i kulturowego przedstawicieli innych narodowości, a jednocześnie zadbanie o równy dostęp do usług publicznych dla wszystkich mieszkańców bez względu na ich status.

Międzynarodowy Dzień Uchodźcy w białostockim ośrodku.
Międzynarodowy Dzień Uchodźcy w białostockim ośrodku.  AGNIESZKA SADOWSKA

Minimalizacja zagrożeń

Członkowie Unii Metropolii Polskich doszli do wniosku, że konieczne jest w tym względzie wspólne działanie organów władzy samorządowej i rządowej, służb publicznych, organizacji pozarządowych, związków wyznaniowych, uczelni wyższych, instytucji kultury oraz rynku pracy.

Chcą – jak to określają – odpowiedzialnie i bezpiecznie zarządzać migracjami na poziomie lokalnym, „tak aby tworzyć spójne społecznie miasta, minimalizując zagrożenia związane z gettoizacją, separacją, biedą i wykluczeniem nowych mieszkańców, a zwłaszcza cudzoziemców, którzy tymi procesami są szczególnie zagrożeni”. W zakresie zarządzania migracjami na poziomie lokalnym postulują zacieśnienie współpracy miast „w duchu solidarności i odpowiedzialności za wspólnotę, którą tworzymy wraz z imigrantami, także cudzoziemcami, którzy pragną tutaj godnie i bezpiecznie żyć”.

Zespół roboczy do spraw migracji i integracji ma być wspierany przez Międzynarodową Organizację ds. Migracji (IOM) oraz Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR). Dzięki zespołowi włodarze miast mają się dzielić doświadczeniami w zakresie problemów związanych z migracjami i integracją cudzoziemców.

Zszyjmy marzenia. Białostocka organizacja pomaga uchodźczyniom

Nie tworzyć gett

Na końcu deklaracji Unia Metropolii Polskich podkreśla: „Wspólnie jesteśmy w stanie wypracować odpowiednią kulturę przyjęcia migrantów, nasze miasta czynić otwartymi i integrującymi, przez co również prężniej się rozwijającymi, bardziej innowacyjnymi i konkurencyjnymi”.

Uczestniczący w gdańskim spotkaniu UMP zastępca prezydenta Białegostoku Zbigniew Nikitorowicz powiedział „Wyborczej”:

– Gdańska rada miasta już w ubiegłym roku przyjęła program integracji migrantów. To problem, z którym wszystkie duże miasta będą musiały się zmierzyć. Ze statystyk wynika, że w Gdańsku pracuje od 30 do 40 tys. imigrantów, w Białymstoku też tysiące, a do tego – także na białostockich uczelniach – jest wielu studentów cudzoziemców. Imigranci to głównie Ukraińcy czy Białorusini. Chodzi przede wszystkim o to, by w naszych miastach nie tworzyły się jakieś getta, ale żeby ci przybysze czuli się pełnoprawnymi ich mieszkańcami. Ci ludzie nie mogą się czuć wykluczeni, bo to tylko generuje problemy.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Jarosław Kurski poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Karel Čapek "Inwazja jaszczurów": I znów ten sam chrapliwy, zmęczony, lecz władczy głos rzucił w ciszę nocy: „Halo! Wy, ludzie! Tu Luizjana, tu Kiang–su, tu Senegambia! Przykro nam z powodu strat w ludziach. Nie mamy zamiaru robić wam krzywdy. Pragniemy jednakże, byście opuścili wybrzeża w tych miejscach, które wam uprzednio wskażemy. Jeżeli to zrobicie, unikniecie pożałowania godnych skutków. Na przyszłość oznaczymy wam na czternaście dni naprzód punkty, gdzie będziemy rozszerzać swe morza. Dotąd przeprowadziliśmy tylko próby techniczne. Wasze materiały wybuchowe zdały egzamin. Dziękujemy!… Halo, ludzie! Zachowajcie spokój. Nie mamy w stosunku do was wrogich zamiarów. Potrzebujemy jednakże do życia więcej wody, więcej brzegów, więcej mielizn. Jest nas bardzo dużo. Za mało dla nas miejsca na waszych brzegach. Dlatego też musimy niszczyć wasze lądy. Zrobimy z nich tylko wyspy i zatoki. W ten sposób długość wybrzeży światowych wzrośnie pięciokrotnie. Nie możemy żyć w głębinach mórz. Dlatego też wasze lądy potrzebne nam będą do zasypywania głębin. Nie występujemy przeciw wam, ale nas jest bardzo wiele. Musicie się więc cofnąć w głąb lądów. Musicie przenosić się w góry. Góry będziemy rozsadzać dopiero na samym końcu. Zdecydowaliście się rozmieścić nas po całym świecie, więc teraz nas macie! Będziecie nam dostarczać stali na świdry i wiertarki. Będziecie dostarczać nam materiałów wybuchowych. Będziecie nam dostarczać torped. Będziecie dla nas pracować. Bez waszej pomocy nie moglibyśmy zburzyć starych lądów. Halo, wy ludzie! Chief–Salamander w imieniu wszystkich Płazów świata proponuje wam współpracę. Będziecie pracować wraz z nami nad zburzeniem waszego świata. Dziękujemy wam.”
    @konserwa.reakcja i jeszcze: — Ludzie nie mogą przecież bić się z Płazami, tatusiu — bronił młody Povondra nowoczesnych metod walki. — Przecież nie podobna ruszać na bagnety do wody… — No, właśnie — burknął Povondra z pogardą. — Bo oni nie umieją porządnie się bić. Ale puść ludzi przeciw ludziom, a zobaczysz, co potrafią… Zresztą, co wy tam wiecie o wojnie!… — Żeby tylko nie dotarła do nas — rzucił nagle Franek nieoczekiwane zdanie. — Bo widzi ojciec, jak się ma dzieci… — Jak to, tutaj? — staruszek był zaskoczony. — Tutaj, do Pragi, myślisz? — W ogóle do Czech — ciągnął młody Povondra z troską w głosie. — Bo ja myślę, że skoro są już pod Dreznem… — Ach, ty mądralo! — rozgniewał się na niego ojciec. — A jakby się te Płazy tu dostały? Przez góry? — Może przez Łabę… Potem dalej po Wełtawie… Ojciec Povondra był wprost oburzony, aż parskał z gniewu. — Nie zawracaj ty głowy! Przez Łabę!… Mogłyby dojść najwyżej do Podmokly, dalej nie. Przecież tam, głuptasie, są same skały. Widziałem na własne oczy. Ale skąd, tu się Płazy nie dostaną! My mamy doskonałą pozycję. No i Szwajcaria też ma dobrą. Prawda, jak to dobrze, że w ogóle nie mamy dostępu do morza, co? Bo ten, kto ma morze, dziś jest biedny… — Tylko że morze sięga już dziś do Drezna… — Ale tam są Niemcy! — rozstrzygnął stanowczo staruszek. — To już ich sprawa. Do nas się Płazy nie dostaną, to rzecz oczywista. Musieliby wpierw rozsadzać skały. A wiesz ty, co to za robota?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @konserwa.reakcja konciowka jest bardzo celna. Dokladnie tak wygladala polityka migracyjna Unii. Niech Grecja i Wlochy sie martwia. Na pomoc ofiarom i uchodzcom na Bliskim Wschodzie tez nie damy, bo co nas obchodza ich problemy. Sa daleko, niech sami sie martwia.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    No trzeba coś robić,bo nie dosyć,że nasze cudowne państwo zniechęciło prawie 70% Polaków do przyjmowania pokrzywdzonych przez wojny,to jeszcze,ci co tu urodzeni i mieszkają,spotykają się z agresją. Bo troszkę inaczej wyglądają....
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Dopóki w Polsce są tak wrogie nastroje wobec muzułmańskich migrantów, to zapraszanie ich oznacza narażanie tych biednych ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Najpierw niech ci samorządowcy zmienią nastroje społeczne, a potem dopiero zapraszając islamskich migrantów.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Brawo!!!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Lepiej późno, niż wcale. Brawo !!!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Brawo prezydenci! Brawo samorządy. Tak trzymać.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Wybitny czeski historyk i pisarz Vlastimil Vondruška: Już ponad tysiąc lat trwa wojna chrześcijańskiej Europy z islamskim Bliskim Wschodem. Sukcesy i porażki były po obu stronach. Oni doszli do Pirenejów, my zdobyliśmy Ziemię Świętą, oni zdobyli Bałkany, oblegli nawet Wiedeń, my podporządkowaliśmy sobie Północną Afrykę i Persję. Bój trwał i po Drugiej Wojnie Światowej. [...] Tą wojnę przegrywamy, przegrywamy fatalnie i poniesiemy wszystkie konsekwencje. Islamiści użyli przeciwko nam [...] najgroźniejszą broń masowego rażenia, której skutki są gorsze niż bomby atomowej. Chociaż brzmi to paradoksalnie, tą straszliwą bronią są prawa człowieka. [...] Zaczęli od terroryzmu. To, chociaż nam trochę popsuło życie, nie mogło nas pokonać, przyszła więc druga faza. Po co z nami walczyć bronią, jeśli mogą się tu przeprowadzić setki tysięcy muzułmańskich rodzin? Co jest celem wojny? Okupacja ziemi wroga. Rzymianie w starożytności postawili przeciw wrogom Limes Romanus i kilka pokoleń się na nim bronili. Potem Germanie zmienili taktykę: nie przychodzili już jako najeźdźcy, ale jako ludzie, którzy chcieli żyć w Cesarstwie Rzymskim. Rzymianie się najpierw bronili, ale czyż można zabijać germańskie rodziny z dziećmi, idące w pokoju? [...] To był koniec Cesarstwa Rzymskiego. Właśnie to nam zrobili zwolennicy islamu. Opuściliśmy nasz Limes, otworzyliśmy granice, przestaliśmy robić to, co każde działające państwo robić musi: bronić tożsamości i suwerenności kraju oraz jego obywateli. Jasne, można paplać o ludzkiej solidarności, humanizmie, nie wiem o czym jeszcze; droga do piekła jest zawsze wybrukowana dobrymi chęciami. [...] Tą wojnę przegrywamy, czy raczej już przegraliśmy. Gdy tylko się barbarzyńcy dostali za Limes Romanus, nie było już ratunku dla antycznego świata. Tak jak Rzymianie, i my poniesiemy konsekwencje klęski. Nikt nie wie ilu jeszcze ich przyjdzie, ale nie ma wątpliwości, że nasi muzułmańscy wrogowie chcą, żeby ich było jak najwięcej. [...] Wojna o władzę nie zna miłosierdzia ani sprawiedliwości.
    @konserwa.reakcja Ci "barbarzyńcy" jak o nich pozwalasz sobie pisać, mają kulturę setki lat(jeśli nie tysiące lat)starszą niż polska. Dzieła ich rąk, i te współczesne i antyczne, zdobią domy bogatych ludzi na całym świecie. Wy pisowskie gnomy, z zaciętymi nienawiścią i strachem twarzami, "wicie rozumicie" swoje.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @konserwa.reakcja wybitny historyk nie wie, że Rzymianie nie mieli problemu z zabijaniem kobiet i dzieci?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @vibhisana2 To już i Czesi należą do PiS, tego nie wiedziałem? Jeśli chodzi o powyższy komentarz "Ci "barbarzyńcy" jak o nich pozwalasz sobie pisać, mają kulturę setki lat(jeśli nie tysiące lat)starszą niż polska. Dzieła ich rąk, i te współczesne i antyczne, zdobią domy bogatych ludzi na całym świecie" czy to są ci sami ludzie, którzy niedawno zniszczyli Palmire, wysadzili najstarszy meczet w Mosulu?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @kacykmoralny Najpierw nie mieli potem zmiękły im faje.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @konserwa.reakcja Jeśli tak się stanie, to najgorsze jest, że ludzie którzy są za tą sytuacje odpowiedzialni nie poniosą za to konsekwencji. Jedyną satysfakcję można mieć z wiedzy, że tak jak kiedyś Stalin, Hitler itd. kiedy pożyteczni głupcy przestaną być potrzebni to zostaną masowo wykończeni. Może jest to właśnie Europie i Światu Zachodnimu potrzebne, tego typu najazd aby sie tego niepotrzebnego balastu pozbyć. Każda cywilizacja ewentualnie upada kiedy tych co na niej wisząc nic w nią nie wkładają przekracza pewien punkt krytytczny. Być może nasz czas się już skończył, jak długo może instnieć społeczeństwo gdzie liczba ludzi na zasiłkach ciągle rośnie, a liczba dzieci spada. Gdzie niszczy i pogardza własną kulturą i osiągnięciam i zachwali i popiera obce.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @konserwa.reakcja Tylu historykow sie zastanawia i ma rozne teorie nt upadku Rzym Zachodniego (np. wojny domowe, przyjecie chrzescijanstwa, hunowie, dekadencja, ...) a ten historyk to wie. Eh, same durnie na tym swiecie (oczyxwiscie poza prawicowymi) zyja.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Szkoda, że jak wrocławianie przez lata protestowali przeciwko marszom łysych pał z pochodniami, to prezydent Dutkiewicz mówił, że nic nie da się zrobić...
    już oceniałe(a)ś
    0
    0