Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zbigniewowi H. i Wiesławowi B. zarzucono, że działając wspólnie i w porozumieniu usiłowali popełnić w dniu 30 lipca 2015 r. w hotelu „Cristal” w Białymstoku przestępstwo oszustwa na szkodę obywatela Białorusi podczas wymiany 300 milionów rubli białoruskich na 20 tys. euro (wysokość szkody po przeliczeniu to 80 560 zł) oraz popełnili w dniu 16 września 2015 r. w Ostrowi Mazowieckiej oszustwo na szkodę obywatela Białorusi podczas wymiany 1 miliarda 900 milionów rubli białoruskich na 100 tys. euro (wysokość szkody po przeliczeniu – 402 800 zł).

Ponadto Zbigniewowi H. zarzucono, że 30 października 2014 r. w restauracji przy ul. Rynek Kościuszki w Białymstoku popełnił oszustwo na szkodę obywatela Białorusi podczas wymiany 317 milionów rubli białoruskich na 25 tys. euro (wysokość szkody po przeliczeniu – 105 500 zł).

Trik z dwiema reklamówkami

We wszystkich tych przypadkach Zbigniew H. proponował napotkanym w białostockich centrach handlowych obywatelom Białorusi, że zakupi od nich duże sumy rubli białoruskich za euro po korzystnym dla nich kursie. Następnie z każdym z pokrzywdzonych przeprowadzał po jednej, dwie lub trzy transakcje, które przebiegały w sposób prawidłowy, zdobywając w ten sposób ich zaufanie. Podczas ostatniego spotkania miał natomiast ze sobą specjalnie spreparowaną reklamówkę z dwiema komorami, z których jedna miała dno i w niej znajdowały się pliki pociętego papieru osłonięte z wierzchu pojedynczymi banknotami euro, druga zaś była go pozbawiona i w niej były pliki prawdziwych banknotów euro. Reklamówkę tę Zbigniew H. trzymał w torbie podręcznej przewieszonej przez ramię. Podawał z niej pliki banknotów euro obywatelom Białorusi, którzy dokonywali ich przeliczenia, a następnie oddawali mu celem ponownego umieszczenia w reklamówce. Wówczas Zbigniew H. wkładał je do komory bez dna, przez którą przelatywały one do torby podręcznej, wyciągał z niej reklamówkę owijając ją niezwłocznie wokół pliku papieru znajdującego się w komorze z dnem, po czym przekazywał swoim kontrahentom.

Szamotanina i ucieczka

W dwóch przypadkach pokrzywdzeni odkryli fakt podmiany pieniędzy na pocięty papier dopiero po pewnym czasie.

– Natomiast podczas zdarzenia, które miało miejsce w hotelu „Cristal”, obywatel Białorusi po otrzymaniu reklamówki z plikiem papieru do ręki zorientował się, że coś jest nie tak, rozwinął ją i zauważył, że jedna z jej komór nie ma dna. Wówczas wyrwał z rąk Zbigniewa H. swoją reklamówkę z rublami, odrzucając jednocześnie tę otrzymaną przed chwilą. Po krótkiej szamotaninie Zbigniew H. oraz Wiesław B., który próbował przytrzymywać pokrzywdzonego za ramię, uciekli z lokalu – relacjonuje prokurator Łukasz Janyst, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

Dodaje, że Zbigniew H. zarzucane mu czyny popełnił w warunkach powrotu do przestępstwa – był uprzednio skazany za występki przeciwko mieniu na karę łączną 3 lat pozbawienia wolności, którą odbywał w latach 2009-2012.

Do 10 lat

Prokurator przytacza przepisy Kodeksu karnego, według których ten, kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania – i dopuszcza się tego przestępstwa w stosunku do mienia znacznej wartości – podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Sprawa będzie rozpatrywana przed Sądem Okręgowym w Białymstoku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.