Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na tablicy – na zewnętrznej ścianie archiwum (Rynek Kościuszki 4) – po polsku i węgiersku ma zostać wyryte: „Mieszkańcom Białostocczyzny w dowód wdzięczności za solidarność, przyjaźń i wsparcie w walce o wolność 1956 r. Naród węgierski”. Umieszczona ma być na niej ubiegłoroczna data obchodów rocznicy powstania, flagi polska i węgierska i herb Węgier.

Za krew, lekarstwa i żywność

Z inicjatywą ufundowania tablicy upamiętniającej solidarność Białostoczan z Narodem Węgierskim w czasie Powstania Węgierskiego 1956 roku wystąpiła Ambasada Węgier. W uzasadnieniu przyjętej przez radnych uchwały w sprawie jej wmurowania można przeczytać:

„Jest to upamiętnienie polskiej solidarności i pomocy dla Węgier podczas rewolucji 1956 roku. Białostoczanie podczas węgierskiej rewolucji 1956 roku, wierni wielowiekowej przyjaźni między oboma narodami, w geście solidarności zaangażowali się w pomoc narodowi węgierskiemu, przekazując krew, lekarstwa, żywność i artykuły pierwszej potrzeby. Wywieszali flagi węgierskie manifestując poparcie dla walki narodu węgierskiego”.

A profesor z węgierskim orderem

Przewodniczący rady miejskiej Mariusz Gromko (PiS) odczytywał uzasadnienie, w którym także przypomniano:

„Uczestnicy Powstania Węgierskiego 1956 r., nazywanego również rewolucją węgierską, domagali się przywrócenia wolności słowa i innych swobód obywatelskich oraz pełnej niezależności od ZSRR. Rozpoczęta 4 listopada interwencja wojsk sowieckich w ciągu kilku tygodni krwawo stłumiła powstanie. Władzę na Węgrzech przejął wówczas marionetkowy rząd Janosa Kadara. Represje wobec uczestników węgierskiego powstania trwały jeszcze długo po ostatecznym zdławieniu wolnościowego zrywu. W walkach zginęło ponad 2500 osób. Po upadku powstania ponad 200 tys. ludzi wyemigrowało, kilkaset osób stracono, a tysiące trafiły do więzienia. Podczas rewolucji węgierskiej 1956 r. oraz w następnych miesiącach Polacy przekazali na Węgry pomoc wartości blisko 2 mln dol. (według obecnych cen około 17,5 mln dol.). Podczas powstania Polacy oddali dla Węgrów około 800 litrów krwi”.

Przewodniczący Gromko zapowiedział odsłonięcie tablicy z wielkim rozmachem (bez podawania konkretnej daty), niemal w chwilę potem jak radni głosami klubu PiS i radnego Dariusza Wasilewskiego nie zgodzili się na nadanie jednej z ulic w Białymstoku imienia prof. Władysława Bartoszewskiego, uhonorowanego w 2001 r. najwyższym odznaczeniem przyznawanym wówczas na Węgrzech – Orderem za Zasługi Republiki Węgierskiej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.