Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Stanowisko sejmikowego klubu PO prezentowali podczas konferencji prasowej we wtorek (20.06) jej reprezentanci: przewodniczący sejmiku, były marszałek podlaski Jarosława Dworzański oraz wicemarszałkowie Anna Naszkiewicz i Maciej Żywno (były wojewoda podlaski).

Trzeba to przerwać

W stanowisku można przeczytać: „Decyzja o zmasowanej wycince ukierunkowanej na walkę ze szkodnikami wydaje się prowadzona bez pełnej i wystarczającej kontroli oraz dyskusji naukowców, leśników, ekologów i społeczności lokalnej”. Przypomniano w nim: „Obecnie dalsza wycinka, a także zakaz wstępu do puszczy spotyka się z obywatelskim oporem mieszkańców terenów puszczańskich, ale także całej Polski. Jednoczesny zakaz wpuszczenia ekspertów i ekologów do puszczy nie daje możliwości sprawowania nadzoru nad prowadzonymi pracami i dokonania realnej oceny, czy działania leśników są odpowiednie oraz skuteczne w kierunku ochrony puszczy. Powstała kolejna odsłona konfliktu społecznego skoncentrowanego w naszej puszczy. Brak dialogu niszczy nie tylko puszczę. Niszczy nasze społeczeństwo. Trzeba to natychmiast przerwać”.

Aktywiści broniący Puszczy Białowieskiej składają wniosek przeciwko policji

W celu omówienia sytuacji w Puszczy Białowieskiej sygnatariusze stanowiska oczekują od premier Beaty Szydło oraz ministra środowiska Jana Szyszko doprowadzenia do jak najszybszego zwołania ekspertów z dziedziny ochrony środowiska, leśnictwa, przedstawicieli samorządów lokalnych.

Przekonują: „To wspólny głos powinien zadecydować o kolejnych działaniach w puszczy oraz o formie ochrony naszego wspólnego dziedzictwa przyrodniczego”.

Otworzyć drogę do dialogu

Jednocześnie klub radnych PO w sejmiku podlaskim domaga się (podobnie jak wcześniej przewodniczący Platformy w Podlaskiem, poseł Robert Tyszkiewicz) przywrócenia programu finansowania dla puszczy, który – jak podkreślają rani Platformy – gwarantował rozwój obszaru Puszczy Białowieskiej, ochronę przyrody, rozwój mieszkających tam społeczności, przy wsparciu kilkuset milionów złotych ze środków unijnych.

Chodzi o program „Puszcza Białowieska – leśne dziedzictwo Europy", na który składa się trzydzieści projektów.

List intencyjny w sprawie jego uruchomienia w lipcu 2015 r. podpisali ówczesny minister środowiska Maciej Grabowski, leśnicy i puszczańskie samorządy. Opiewał na 130 mln zł i miał realizować ważne inwestycje turystyczne wokół Puszczy Białowieskiej oraz wiele innych inwestycji. Miały one podnosić atrakcyjność obszaru puszczańskiego, a jednocześnie dawać nowe miejsca pracy, nowe możliwości ekonomiczne dla społeczności powiatu hajnowskiego.

Rżnięcie puszczy - bezzasadne. Raport WWF i list ekologów do premier Szydło

Klub PO podlaskiego sejmiku poparł również inicjatywę mieszkańców Białowieży i szerzej powiatu hajnowskiego, zgodnie z którą powołano koalicję dla puszczy (ludzi i lasu). Swoje stanowisko samorządowcy PO kończą:

„Rząd PiS odmawia społeczeństwu wejścia do puszczy, kontroli obywatelskiej podejmowanych tam działań oraz dyskusji ekspertów odnośnie form ochrony puszczy. To musi się zmienić. Domagamy się natychmiastowych działań i otwarcia drogi do dialogu”.

Trwa festiwal arogancji

Przewodniczący Dworzański podczas konferencji prasowej dowodził:

– To co się dzieje obecnie w Puszczy Białowieskiej całkowicie wymknęło się spod kontroli zarówno pana ministra środowiska jak i wszystkich, którzy przy tym pracują. Każdy, kto ma okazję zobaczyć co się dzieje w Puszczy Białowieskiej, wraca stamtąd z przerażeniem. Jest to festiwal niekompetencji, arogancji, braku współpracy. Wszędzie widać ścięte drzewa. Mało tego, został wprowadzony ciężki sprzęt, który nie dość, że prowadzi wycinkę bardzo szybko, to niszczy po drodze wszystko, co zdrowe i nadaje się do życia.

Wicemarszałek Żywno zaznaczał:

– To jest konflikt, który można załagodzić jedynie kiedy posadzi się wszystkie zainteresowane strony do wspólnego stołu i rozpocznie się rozmowy. Nie może być tak, że dzieli się tych, którzy w puszczy bronią przyrody i tych, którzy szukają różnych form walki z kornikiem drukarzem przeciwko sobie. Przede wszystkim jednak nie można zamykać puszczy dla ludzi. Już dochodzą głosy od ludzi, którzy w puszczy prowadzą działalność turystyczną, że tracą gości. Rozpoczął się sezon letni, puszcza wygląda fatalnie, ale to co w tym najważniejsze, to brak dialogu, na który czas się już kończy.

Dialog w obrębie sejmiku

Wicemarszałkini podlaska Anna Naszkiewicz zwróciła uwagę:

– Dzisiaj zamknięcie puszczy powoduje też utratę możliwości rozwoju gospodarczego tego miejsca na mapie województwa podlaskiego ze względu na jej walory turystyczne. Chcemy o tym rozmawiać przy okrągłym stole, ale również domagamy się konkretnych działań ze strony rządowej.

Metropolita Wojda o puszczy, ONR, uchodźcach, homoseksualistach

Klub PO liczy, że swoje stanowisko wniesie niebawem pod obrady sejmiku na sesji nadzwyczajnej (zgodnie z wcześniejszymi planami najbliższa sesja miałaby się odbyć po wakacjach). Ma też być skierowane na ręce przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego.

W sejmiku podlaskim arytmetyczną większość ma klub PiS, jednak faktyczną – koalicja PSL-PO.

Radni PiS oczywiście popierają obecną politykę ministra Szyszki w odniesieniu do puszczy. Opinie wojewódzkich radnych PSL nie są jednoznaczne i publicznie nie były dotąd jasno formułowane. Wielu z nich jednak (jak np. radny Mikołaj Janowski pochodzący z Hajnówki) wpiera ministerstwo środowiska i Lasy Państwowe.

– Dialog, o którym mówimy w stanowisku chcemy również uruchomić w obrębie sejmiku podlaskiego zapraszając wszystkie kluby – zapowiedział wicemarszałek Żywno.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.