Dzięki informacjom dotyczącym "oszustw na wnuczka" zamieszczanym przez lokalne media, działania przestępców zakończyły się fiaskiem. Mieszkańcy Białegostoku oraz Bielska Podlaskiego okazali się czujni i nie przekazali oszustom swoich pieniędzy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Białostoccy policjanci otrzymali wczoraj sześć zgłoszeń o tym, że oszuści próbowali pozbawić oszczędności mieszkańców miasta. Tym razem, przestępcy podając się za policjanta twierdzili, że hakerzy włamali się na konta bankowe swoich ofiar i chcą pozbawić je oszczędności. Fałszywy policjant w dalszej części rozmowy informował swoje ofiary, że prowadzi już akcję ukierunkowaną na zatrzymanie przestępców i potrzebuje pieniędzy na jej skuteczne zakończenie. Na szczęście, w żadnym z tych przypadków nie doszło do przestępstwa. Ofiary zorientowały się, że dzwonił do nich oszust, a nie policjant.

Również, bielscy policjanci odnotowali wczoraj dwa usiłowania oszustw „na wnuka”. Tym razem przestępcy, podawali się za osoby bliskie rozmówców i informowały ich, że miały wypadek drogowy i celem uniknięcia kary potrzebują gotówki. Podobnie, jak w przypadku Białostoczan, mieszkańcy Bielska Podlaskiego zachowali czujność i nie przekazali pieniędzy oszustom.

Podlascy policjanci zakładają, że na optymistyczne zakończenie tych spraw duży wpływ miały apele policyjne oraz szybkość zamieszczania komunikatów ostrzegawczych przez lokalne media.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem