Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Profesor Nowak zostanie ukarany, choć nie bezpośrednio za artykuł, bo tego zrobić nie możemy, ale za sprawy, które wyszły niejako przy okazji, związane z prowadzeniem zajęć i z relacjami student - prowadzący – powiedział Robert Ciborowski, rektor Uniwersytetu w Białymstoku.

Decyzję dr. hab. Piotrowi Nowakowi wręczył we wtorek (6.06) i ma nadzieję, że to zamknie sprawę.

– Kara jest efektem postępowania dyscyplinarnego. Kwestia poglądów jest indywidualną sprawą profesora, ale o ile łączą się one z prowadzeniem zajęć, z relacjami ze studentami, to możemy i powinniśmy ingerować, i tak było w tym przypadku. Zrobiliśmy jako uczelnia wszystko, co powinniśmy – kwituje rektor.

Burza na uczelni. Co dalej z prof. Nowakiem? Rektor zbiera informacje

„Szaleniec, chory psychicznie, obłąkany”

Dr hab. Piotr Nowak, profesor filozofii zatrudniony na UwB i wicenaczelny kwartalnika „Kronos”, napisał artykuł do magazynu „Plus Minus” dziennika „Rzeczpospolita”. Publikacja ukazała się 5 stycznia. Autor zastanawia się w niej: „Czy ludzie niezrównoważeni psychicznie powinni być przyjmowani na uczelnie wyższe?”. W imaginowanej rozmowie z innym wykładowcą opisuje problemy, jakie nastręcza student z zespołem Aspergera. Niby kolega żalił mu się, że chłopak „rozdzierająco wykrzykuje”, „wije się nieomal w paroksyzmach ataku epileptycznego”, hajluje i rży jak koń. Określeniem „Asperger” Nowak posługuje się w artykule dwa razy, a zamiennie używa słów: „wariat", „szaleniec”, „chory psychicznie", „obłąkany", „upośledzony umysłowo", „półgłówek”, „niezrównoważony psychicznie”, „niepoczytalny”.

Artykuł wywołał falę krytyki – w pierwszej kolejności ze strony środowisk naukowych i organizacji pozarządowych zarzucających autorowi błędy merytoryczne, brak podstawowej wiedzy (zespół Aspergera nie jest chorobą psychiczną, ale zaburzeniem rozwojowym), agresywny ton, stygmatyzowanie, dyskryminację i nawoływanie do selekcji.

Głos zabrały same osoby z zaburzeniami ze spektrum autyzmu (ASD), ich rodzice, opiekunowie, czyli bezpośrednio zainteresowani tematem. Artykuł uznały za „wyraz głębokiej pogardy dla osób z ASD”, wywołał on ich niesmak, a nawet obrzydzenie. Ich zdaniem debata publiczna jest potrzebna, ale tylko dlatego, że brakuje wiedzy o życiu osób z ASD, które stanowią 1 proc. populacji.

Geniusz z autyzmem: "Moje ciało to kula u nogi". Zna sześć języków, skończył prawo. Dopiero uczy się mówić

Rozłam na uczelni

Opisany w artykule chłopak rzeczywiście studiuje na pierwszym roku filozofii i etyki, gdzie dr hab. Piotr Nowak jest wykładowcą. Koledzy studenta napisali list do władz uczelni: „Nie chcemy słuchać wykładów z eugeniki zamiast filozofii”. Od prezentowanych w artykule poglądów odcięli się także: rektor UwB, Wydziałowa Rada Samorządu Studentów czy Koło Naukowe Filozofów w Białymstoku.

Ale pojawiły się też petycje w obronie Nowaka. Ich autorzy podkreślają, że jest świetnym wykładowcą, mówią o nim „Maestro” i deklarują: „Jeśli Nowak jest faszystą, my też jesteśmy faszystami”.

Za przerwanie zajęć i wyproszenie studenta

Procedurę dyscyplinarną rektor uczelni zainicjował na początku lutego. Na jego wniosek rzecznik dyscyplinarny pod koniec lutego wszczął postępowanie wyjaśniające. Prowadzone było pod kątem ewentualnego naruszenia regulaminu studiów oraz uchwał Senatu UwB z 2009 roku dotyczących dostępności studiów dla osób niepełnosprawnych i rozwiązań ułatwiających studiowanie osobom niepełnosprawnym na Uniwersytecie w Białymstoku.

W ubiegłym tygodniu rzecznik uporał się z wnioskiem i skierował go do rektora. Ten zdecydował o nałożeniu kary upomnienia.

– Postępowanie podlegające karze polegało na nieuzasadnionym przerwaniu jednych zajęć, a także na wyproszeniu z innych zajęć jednego ze studentów, mimo iż student ten wyraźnie przeprosił za swoje zachowanie i chciał pozostać na zajęciach. Swoje ustalenia rzecznik oparł m.in. na informacjach i zeznaniach studentów, współpracowników oraz przełożonych prof. Nowaka – informuje Katarzyna Dziedzik, rzeczniczka prasowa uczelni.

Straci jak zwykle najsłabszy. Czyli chore dziecko [FELIETON]

Mieści się w wolności wyrażania poglądów

A co z samym artykułem? Władze uczelni informują, że rzecznik przeanalizował jego treść, wydarzenia mogące być jego inspiracją oraz ich skutki. W jego opinii – choć treści wyrażone w artykule (zwłaszcza ze względu na dobór użytych środków językowych oraz formułowanych tez) mogą być przez niektórych czytelników uznane za kontrowersyjne bądź nieakceptowalne – tekst prof. Nowaka nie zmierzał do znieważenia bądź naruszenia dobrego imienia konkretnej osoby, nie ma też znamion przewinienia dyscyplinarnego.

– Artykuł mieścił się bowiem w granicach konstytucyjnie gwarantowanej wolności wyrażania poglądów. Jak wielokrotnie wskazywał Trybunał Konstytucyjny – wyrażanie poglądów w rozumieniu art. 54 ust. 1 konstytucji należy rozumieć jak najszerzej, a więc odnosić do wyrażania osobistych ocen faktów i zjawisk zachodzących w różnych przejawach życia, prezentowania przypuszczeń i prognoz. Wolność ta nie może ograniczać się tylko do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne. W świetle wyroków TK również wyrażanie poglądów w sposób szokujący i prowokacyjny podlega ochronie. Podobne stanowisko prezentował w swoich wyrokach Europejski Trybunał Praw Człowieka – dowodzi Katarzyna Dziedzik.

Przypomina też, że zgodnie z deklaracją rektora na UwB został zrealizowany cykl szkoleń, podczas których zarówno nauczyciele akademiccy, jak i pracownicy administracji zostali zaznajomieni z typami niepełnosprawności studentów i doktorantów oraz obowiązującą na uczelni polityką wyrównywania szans edukacyjnych i integracji osób niepełnosprawnych.

Prof. Nowakowi przysługuje prawo do odwołania się od decyzji rektora.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.