Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na Czystej znajdowała się jedna z trzech bram prowadzących na teren białostockiego getta. Do niedawna można było odnaleźć tu wbite w bruk, ścięte na poziomie terenu drewniane paliki. Kiedy zdjęto bruk okazało się, że pod nim skrywa się znacznie więcej. Ekipy drogowców odnalazły kilka drewnianych belek, a także metalowe elementy – kute gwoździe i obejmy. Na miejscu pojawili się przedstawiciele gminy wyznaniowej żydowskiej oraz konserwatorzy zabytków. Orzeczono, że znalezisko należy przebadać.

Wojewódzki konserwator zabytków w trakcie oględzin stwierdził, że odkryta w jezdni drewniana konstrukcja może stanowić fragment ogrodzenia białostockiego getta

– Obecnie trwa procedura związana z zawarciem umowy na usługę archeologiczną – mówi Kamila Busłowska z biura prasowego w magistracie. – Przeprowadzenie ratowniczych badań archeologicznych pomoże określić sposób wykonania prac koniecznych do zabezpieczenia pozostałości tej budowli.

Od początku bowiem trwają dyskusje co z reliktami związanymi z historią żydowskiej społeczności Białegostoku począć. Jednym z pomysłów było wyjęcie ich, ustawienie na skwerze obok i opisanie. Byłoby to jednak pewnego rodzaju przekłamanie, mogące sugerować, że konstrukcję odkryto nie w ulicy, ale obok. Inny z pomysłów to przeniesienie do muzeum – sęk jednak w tym, że o Muzeum Białostockich Żydów od lat się tylko mówi. Wreszcie kolejne rozwiązanie – przebadanie miejsca, opisanie go, zasypanie reliktów i zaznaczenie przebiegu w nawierzchni – jam oznaczono przebieg granicy getta w Warszawie czy muru w Berlinie. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Jednak większość skłania się ku temu trzeciemu rozwiązaniu.

– Według mnie ze względu na stan zachowania elementy te nie kwalifikują się do przeniesienia. Po sporządzeniu dokumentacji zostaną zasypane. Pozostaną w miejscu znalezienia – komentował w rozmowie z „Wyborczą” Jerzy Maciejczuk, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Przebudowa fragmentu Czystej na odcinku od Proletariackiej do Poleskiej – to tu znajduje się znalezisko – właściwie już dobiegła końca. Bruku nie ułożono jedynie na wąskim pasku, gdzie mają wejść archeolodzy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.