Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Twórcy obozu (aktywiści z Fundacji Dzika Polska i niezorganizowani miłośnicy puszczy) wyjaśniają przyczyny powstania obozu:

– Kilka lat temu mogliśmy sądzić, że sprawy Puszczy Białowieskiej zmierzają w dobrą stronę. Tę nadzieję dziś musimy wyrzucić do kosza. Ostatni naturalny las Europy jest niszczony w zastraszającym tempie. Pod pretekstem walki z kornikiem ciężki sprzęt wjechał do puszczańskich mateczników. Od stycznia do maja tego roku wycięto już kilkanaście tysięcy drzew w ponad 100-letnich drzewostanach. Kolejne nadleśnictwa wprowadzają zakaz wstępu do lasu, by ukryć skalę dewastacji i karać mandatami nieposłusznych spacerowiczów.

Ekolodzy blokują wycinkę w Puszczy Białowieskiej

Na noc lub dłużej

Inicjatorzy powstania obozowiska na facebookowej stronie „Obóz w Obronie Puszczy” piszą: „Nie możemy patrzeć bezczynnie na niszczenie ostatniego naturalnego lasu Europy! Blokowaliśmy pracę ciężkiego sprzętu prowadzącego wycinki w sercu Puszczy. Zorganizowaliśmy obywatelski spacer, w trakcie którego 150 osób złamało zakaz wstępu, domagając się prawa do lasu. By ochronić Puszczę potrzebujemy masowej mobilizacji. Uruchamiamy Obóz dla Puszczy!”.

W proteście, przeciwko zamykaniu Puszczy Białowieskiej i prowadzonym cały czas wycinkom, maszerowało w sobotę około dwieście osóbW proteście, przeciwko zamykaniu Puszczy Białowieskiej i prowadzonym cały czas wycinkom, maszerowało w sobotę około dwieście osób AGNIESZKA SADOWSKA

Jak informują, obóz to miejsce dla osób chcących działać na rzecz objęcia całej Puszczy Białowieskiej parkiem narodowym, oparty na zasadach samoorganizacji. Każdy może zostać w obozie na dłużej – nocować na miejscu, włączyć się w życie obozowe i współtworzyć plan dalszych działań. Można też przyjechać tylko na konkretne spotkanie, na jedną noc – żeby wesprzeć obrońców puszczy, dowiedzieć się o puszczy więcej, pogadać o niej i wymyślić jak współdziałać.

Spacerem w obronie dzikiej i otwartej Puszczy Białowieskiej. Łapanka Straży Leśnej

Bez polityki

Jak powiedział „Wyborczej” Adam Bohdan z Fundacji Dzika Polska, obozowicze będą mieli dostęp do pomieszczania z prysznicami ogrodowymi, sławojki i toi-toia oraz kuchni polowej. Przy obozowisku stoi duża stodoła, która ma służyć za pokój spotkań i jadalnię, a obok znajduje się mniejsza komórka z miejscami do pracy.

Organizatorzy obozu zastrzegają: „Obóz stanowi zaplecze pokojowych działań na rzecz objęcia całej Puszczy Białowieskiej należną ochroną. Nie jest związany z żadną opcją polityczną. Nie wykorzystujemy na jego terenie symboli organizacji, firm i partii politycznych”.

Przyjeżdżający do obozu powinni wziąć ze sobą: karimatę, śpiwór i coś cieplejszego na chłodne wieczory. Ewentualnie własny namiot, choć na miejscu jest kilka wspólnych. Warto mieć: miskę, kubek i sztućce, latarkę, mapę i jakiś środek na komary. Liczba miejsc postojowych dla samochodów jest ograniczona (przyda się rower).

Bliższe informacje na Facebooku, pod adresem: dlapuszczy@gmail.com lub pod numerem telefonu: 507 604 292.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.