Niecodzienne rozwiązanie znalazł burmistrz Czarnej Białostockiej na skargi rodziców dotyczące tego, że na nieogrodzonym boisku, tuż przy ulicy jest niebezpiecznie. Nie, nie ogrodził terenu - to by było za proste. Usunął za to bramki. Teraz maluchy nie pograją już wcale.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Informację tej treści zamieścił w mediach społecznościowych portal Czarna Białostocka Aktywnie. Jak się okazało, to nie żart.

Chodzi o boisko przy ul. Orzeszkowej na osiedlu Wschód, gdzie dzieci i młodzież lubią sobie pograć w piłkę nożną. Czasem dochodziło tam do sytuacji niebezpiecznych, gdy wykopana piłka leciała w stronę ulicy, a maluchy pędziły za nią zapominając o całym świecie. Niedawno przejeżdżające auto uszkodziło futbolówkę. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale rodzice zaalarmowali policję, by sprawdziła stan bezpieczeństwa boiska. Okazało się, że mundurowi przyznali, że względy bezpieczeństwa nie są zachowane i przekazali urzędnikom miejskim swoje stanowisko.

Burmistrz zaczął działać

– Po (...) publikacji stanowiska policji w sprawie niebezpiecznego boiska przy ul. Orzeszkowej, burmistrz zaczął działać. I to jak! Za jednym zamachem wykosił dwie bramki z boiska (nawet tą od strony lasu) i problem znikł – ironizuje Czarna Białostocka Aktywnie. – Mieszkańcy osiedla Wschód są na pewno bardzo wdzięczni burmistrzowi, że w tak kapitalny, prosty sposób zapewnił bezpieczeństwo ich pociechom. Skoro piłki lecące w kierunku bramki trafiały na ulicę, trzeba było zlikwidować cel piłkarskich strzałów. No bo po co stawiać ogrodzenie z siatki, które mogłoby zatrzymywać wylatujące piłki? Genialny pomysł burmistrza pozwolił rozwiązać problem i zaoszczędzić publiczne pieniądze przed marnotrawieniem.

Boisko w Czarnej Białostockiej
Boisko w Czarnej Białostockiej  FOT. ARCHIWUM

Co robić?

Zapytaliśmy burmistrza Czarnej Białostockiej Jacka Chrulskiego czy to prawda. Odpowiada, że boisko stworzyli przed 30 laty sami mieszkańcy, a w ubiegłym roku, po interpelacji radnych, miasto wyrównało jego teren. Teraz natomiast planuje w tym miejscu zupełnie inną inwestycję – wielofunkcyjny plac zabaw z siłownią pod chmurką. Przygotowało już stosowną dokumentację, a wniosek został wybrany do realizacji w ramach programu LGD Puszcza Knyszyńska.

– Jednocześnie przyszło to pismo od policji. To co mieliśmy zrobić? – pyta burmistrz Chrulski.

– Ogrodzić teren? – podpowiadam.

– Ogrodzić boisko, którego formalnie nie ma? – burmistrz nie jest jednak przekonany. – Zdemontowaliśmy bramki, bo i tak powstanie tam co innego, mam nadzieję, że szybko [pytany, burmistrz dodaje, że projekt musi jeszcze zaakceptować urząd marszałkowski, co może potrwać parę miesięcy, więc raczej nie należy się spodziewać realizacji inwestycji w tym sezonie letnim – red.].

Mieszkańcy: Da się

Czarna Białostocka Aktywnie nie odpuszcza:

– Sprawdziliśmy w Powiatowym Nadzorze Budowlanym w Białymstoku, w Starostwie Powiatowym w Białymstoku w Wydziale Architektury i w firmie Bagan, montującej piłkołapy na terenie całego kraju (wybór firmy przypadkowy, dokonany za pomocą internetowej wyszukiwarki). Krótko: zrobiliśmy to, co powinien zrobić burmistrz, zanim przystąpił do usunięcia bramek.

I dowiedzieli się od inspektor nadzoru budowlanego, że gmina może grodzić teren bez żadnego zezwolenia, jeżeli ogrodzenie nie jest wyższe niż 2,20 m, a jeśli tak, to inspektorat bez problemu udzieli pozwolenia. Wydział Architektury Starostwa Powiatowego w Białymstoku dodaje, że gmina może postawić piłkołap z dowolnej strony boiska, nie musi być grodzony cały teren boiska. Projekt nie jest potrzebny. Firma Bagan szacuje, że orientacyjna cena piłkołapu o wysokości 6 m, szerokości 25 m to 7 tys. zł brutto.

– Owszem, jeżeli ktoś chce robić profesjonalne boisko, może przygotować projekt, zrobić wszystko z pompą, jak na orliku, za setki tysięcy złotych, a nawet za miliony. Tyle, że osiedlu Wschód takie boisko nie jest potrzebne. Tu wystarczy równa murawa, regularnie koszona trawa, bramki i piłkołap od strony ulicy. Tylko tyle, choć dla burmistrza aż tyle – podsumowuje portal.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem